29 bramek padło w 32 kolejce PKO BP Ekstraklasy. Zanotowano jedną, mała niespodziankę. Jagiellonia pokonała na wyjeździe Raków Częstochowa. Ten wynik sprawia, że prawdopodobnie do samego końca między Lechem a Rakowem będzie trwać walka o tytuł mistrzowski.
Mimo zwycięstwa Jaga jeszcze nie jest pewny gry w europejskich pucharach, gdy Pogoń ma jeszcze trzy mecze do rozegrania.
Znamy natomiast już wszystkich trzech spadkowiczów. Są to Puszcza, Stal Mielec i Śląsk. W przypadku pierwszych dwóch drużyn tego nawet się spodziewano. Spadają bowiem dwie drużyny o na najniższych budżetach. To jest mocny sygnał, że w Ekstraklasie bez odpowiedniego budżetu nie ma czego szukać. Spadek drużyn z Wrocławia pokazuje natomiast, że kluby w których zarządza miasto to nie ejst dobry kierunek i mimo dużych nakładów mogą źle skończyć.
Piast w tej kolejce odniósł najwyższe w tym sezonie zwycięstwo. Nie zmieniło to jednak sytuacji gliwiczan w tabeli, ale jest szansa, by na koniec sezonu wskoczyć do pierwszej 10.
Wszystkie bramki 32 kolejki
Zoba






















Panowie usiądźcie spokojnie bo Jan Urban podobno blisko Piasta.W Zabrzu będzie mega wkurw:)
Puszczy mi nie szkoda. Nie dało się na nich patrzeć. Stal mi obojętna, ale Śląska, to już trochę, bo to zawsze warto odwiedzić Wrocław. Ładne miasto i jest co robić, przed i po meczu.
Nie jestem pewien czy zatrudnienie emeryta jest dobrym rozwiązaniem
Ale fakt-w Zabrzu będzie zanieczyszczona zbroja z nerwów
Do Oriona.Z kad takie info?
Jezeli to prawda to moim zdaniem bardzo dobry wybor.
Rysiek
Dziennik Sport podał.Popytałem trochę.Jedni mówią że toczą się rozmowy inni że to bzdura.Pozyjemy zobaczymy.Ale żabole już mają ból dupy.
Taka sama prawda jak to że Czerwiński przechodzi do Górnika.
Bzdura czy nie, Urban byłby idealny do kadry, gdzie większość lepiej czuje się w grze podaniami niż przesuwaniu, lagach do przodu i zapierdalaniu bez piłki.
Jak się okazuje, Piast może zaskoczyć i obrać całkowicie inny kierunek. Wedle doniesień portalu fotbollskanalen.se bardzo blisko zatrudnienia jest Max Mölder.
Szwed od prawie dwóch lat odpowiada za wyniki przedstawiciela rodzimej drugiej ligi Landskrona BoIS. W poprzedniej kampanii niewiele brakowało, by awansował do Allsvenskan.
Mölder w rozpoczętych pod koniec marca nowych rozgrywkach jeszcze nie przegrał. Nie tak dawno odrzucił propozycję IFK Värnamo, skupiając się na zagranicznych opcjach.
Ciekawe czy stać nas na Szweda?