Piast należy do tych drużyn, który tracą mało bramek, ale też nie za wiele ich strzelają. Motor przeciwnie, traci ich sporo, ale tez potrafi je zdobywać. W tym meczu gliwiczanie potwierdzili, że są jedną z lepiej broniących ekip w Ekstraklasie, a Motor, że ma defensywę dziurawą jak szwajcarski ser dobrego gatunku.
Aleksandar Vuković (Piast Gliwice)
Wysoka wygrana, choć może zbyt wysoka jak na to, co działo się na boisku. Generalnie jednak zapracowaliśmy i zasłużyliśmy sobie na to zwycięstwo. Początek meczu należał do Motoru. Pomógł nam Fero, kiedy obronił sytuacji na 2:0. To był kluczowy moment. Ważne też jednak było nasze przygotowanie do tego meczu, gdyż powątpiewano w to czy Piast nie grając już o nic, będzie jeszcze się starał. Myślę, że drużyna dała dziś na to odpowiedź. Był to dla nas bardzo przyjemny wyjazd. Motor jest znany z tego, ze te początki ma takie dynamiczne. Nawet jeśli się na to jest przygotowanym, to nie zawsze można na to przygotowanym. W tym sezonie nikt sobie tak swobodnie ie pograł. Ten początek mnie trochę nastraszył, że może być powtórka z jesieni. Po 10 minutach jednak już zobaczyłem, że możemy skutecznie się bronić i odpowiadać.
Mateusz Stolarski (Motor Lublin)
Zaczynamy dobrze mecz, strzelamy bramkę. Mamy sytuację na 2:0. Potem mamy kontrolujemy spotkanie do tej pierwszej bramki.. W pewnym momencie jednak tracimy gola.To może jeszcze nie był problem, bo to się zdarza. Potem zaraz jest karny. Natomiast nie rozumiem, bo potem nagle coś pęka. Wynik za wysoki, ale Piast wygrał zasłużenie. Jesteśmy poirytowani taką postawą, że dobrze zaczynamy, a potem tak to się kończy.






















Adios muchachos!
Ciekawe czy nasz trener już zauważył, że Gale to zawodnik o dużym potencjale i jednak trochę szkodę żeby połowę meczu lub dłużej siedział na ławce rezerwowych.