Vuković: amy przeciwnika, który zaciekle walczy o utrzymanie.

W sobotę Piast zmierzy się z Lechią Gdańsk, drużyną, która jesienią przeżywała ogromne kłopoty nie tylko sportowe, ale też organizacyjne. Było nawet zagrożenie, że klubowi zostanie cofnięta licencja i nie zagra w rundzie rewanżowej.

Ostatecznie licencja została odwieszona i może dalej grać w PKO Ekstraklasie. Klub ma jednak obowiązek realizować zawarte ugody pod rygorem ponownego jej zawieszenia. Jednocześnie podtrzymany został zakaz transferowy. Gdańszczanie graja więc tym samym składem, co jesienią, a nawet słabszym, bo kilku zawodników ubyło. Mimo tych kłopotów biało-zieloni wciąż maja szanse na utrzymanie.

– Mamy przeciwnika, który zaciekle walczy o utrzymanie. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że Lechia nie ma szans, by zostać w lidze, a teraz widzimy, że jest to jak najbardziej realne. Lechia to drużyna z jakością. Z Legią wcale nie musieli przegrać, wcześniej na swoim boisku pokonali Lecha i Jagiellonię. To mówi samo za siebie. Czeka nas bardzo wymagający mecz. My musimy zaprezentować się o wiele lepiej niż w poprzednim meczu. Zagraliśmy wręcz wstydliwe spotkanie. Zremisowaliśmy, a nasza gra była poniżej krytyki – stwierdził na przedmeczowej konferencji Aleksandar Vuković.

Matematycznie Piast może jeszcze spaść, ale prawdopodobieństwo wynosi 1%.

– Wiemy, że do matematycznego utrzymania potrzebujemy jeszcze z trzech punktów, natomiast – jakkolwiek to zabrzmi – czujemy się komfortowo w tabeli. Patrzymy w nią pod kątem tego, żeby jeszcze poprawić swoją pozycję – stwierdzil szkoleniowiec Piasta.

Trener liczy też, że jego zespół wreszcie odniesie zwycięstwo z drużyną, która jest niżej w tabeli.
– W naszym przypadku statystyka mówi, że lepiej nam się gra z wyżej notowanymi przeciwnikami. Ekstraklasa jest o tyle ciekawa i specyficzna, że wszystkie drużyny mają okresy bardzo wysokiej formy. Nikt w żadnym meczu nie jest skazany na porażkę, niezależnie od przeciwnika – zauważa Aleksandar Vuković.

Piast będzie w Gdańsku osłabiony. Nie zagra Patryk Dziczek, który zachorował. Mimo, że z jego zdrowiem jest już lepiej, to brak treningów w tygodniu sprawia, że 27-latek nie udał się z zespołem nad morze.

 

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
piotr

Nareszcie słowa prawdy z ust Vuko, ostatni mecz to kompromitacja i wstyd. A w Gdańsku potrzeba chwili i chciejstwo pobije umiejętności i szarość w wykonaniu Piasta, kto potrzebuje więcej ten wygra, czy znów uratujemy Lechię? Obym się mylił……

optymista

Puszcza w czapę, Śląsk też raczej dostanie w czambuł. Więc jeśli chcemy pokazać charakter i pozostawić zespołom walczącym o utrzymanie sprawy w ich rękach powinniśmy taki mecz z Lechią też rozstrzygnąć na swoją korzyść. Zobaczymy jakie będzie zaangażowanie naszych piłkarzy. Moim zdaniem powinno być takie, jakby walczyli o udział w europejskich pucharach. Jest też szansa być wyżej w tabeli niż rywale zza miedzy. I taka satysfakcja na koniec sezonu też może być wskazana. Ale takie mecze jak jutro trzeba po prostu wygrać, grać bez kalkulacji i jak o życie. Lechia tak będzie grała. My też powinniśmy.

seal

nie pamiętam meczu pod koniec sezonu kiedy Lechia walczyła o utrzymanie i nie wygrali u siebie z Piastem. Pewnie większość uzba to za spiskową teorię dziejów ale zanim zaczniecie mnie obrażać krisy i inne wynalazki to proponuję prześledzić wyniki z Lechią z ostatnich 10 lat. Już nie wspomnę słynnego meczu na starym Okrzei jak spuszczaliśmy zaboli z ekstraklasy.

KrissKopernik

Każdy zabol i pisior to zwolennik teorii spiskowych
Napisze to jeszcze raz: seal swoje mądrości głoś na forum swoich kolegów z Zabrza i Katowic