Arbitrzy z Japonii poprowadzą mecz Jagiellonia – Piast

Międzynarodową obsadę będzie miał mecz Jagiellonii z Piastem Gliwice i nie chodzi tu o piłkarzy, bo to jest już powszechne, ale o sędziów. Arbitrem, który będzie rozstrzygał sporne sytuacje jest Yūsuke Araki.

Na liniach wspierać go będą Kota Wanabade i Jun Mihara. Pozostali to już Polacy. Wojciech Myć, który wcieli się w rolę sędziego technicznego. VAR będą śledzić Tomasz Kwiatkowski i Mateusz Złotnicki.

Yūsuke Araki sędziował już w meczu z udziałem Piasta, a było to w sezonie 2017/18 w spotkaniu 15 kolejki wygrany przez gliwiczan 2:1.

Współpraca na linii PZPN – Japoński Związek Piłki Nożnej trwa od 2007 roku i została przerwana 8 lat temu ze względu na brak w Japonii systemu VAR, który w 2017 roku działał już w Polsce. Teraz wymiana sędziowska znowu obowiązuje, zatem wkrótce zobaczymy Japończyków w PKO Ekstraklasie.

Obsada sędziowska 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy

4 kwietnia (piątek):

Stal Mielec – Cracovia, godz. 18:00, sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk, godz. 20:30, sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).

5 kwietnia (sobota):

Radomiak Radom – Zagłębie Lubin, godz. 14:45, sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Śląsk Wrocław – Motor Lublin, godz. 17:30, sędzia: Marcin Kochanek (Opole).
Lech Poznań – Korona Kielce, godz. 20:15, sędzia: Karol Arys (Szczecin).

6 kwietnia (niedziela):

Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice, godz. 12:15, sędzia: Yūsuke Araki (Japonia).
Górnik Zabrze – Legia Warszawa, godz. 14:45, sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Pogoń Szczecin – GKS Katowice, godz. 17:30, sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

7 kwietnia (poniedziałek):

Puszcza Niepołomice – Raków Częstochowa, godz. 19:00, sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Osobiście mam w miarę dobre wspomnienia jeżeli chodzi o Japończyków. Może to dobry omen? Oby.

optymista

Myślę, że nic z tego nie będzie jeśli na VAR też będą siedzieć Polacy. Tak naprawdę sędzia na boisku będzie tylko biegał z gwizdkiem, a przemotywowani i działający na zasadzie psa ogrodnika polscy sędziowie będą swoimi decyzjami poddawać w wątpliwość wiele decyzji japońskiej delegacji. Mniemanie o wielkości polskich sędziów jest dość powszechne. Po sukcesach Szymona Marciniaka panuje w tej grupie przeświadczenie, że są najlepsi, ale jak zawsze po olbrzymim sukcesie rzadko kiedy udaje się „pójść za tzw. ciosem”. Taka jest ludzka natura. W końcu to nasi sędziowie nieprecyzyjnie przetłumaczyli wytyczne i swoboda interpretacyjna zależy głównie od ich nastroju w danym dniu, bo i tak z większości błędów na VAR potrafią się wytłumaczyć. Główni arbitrzy nie wiedzieć czemu zawsze zmieniają zdanie pod wpływem VAR, a skoro jest kontrowersja to odpowiedzialność za ostateczną decyzję powinien ponosić ten, który biega obok piłkarzy. A tak to odpowiedzialność rozmyta. To nie ja – to VAR. VAR z kolei powołuje się na przepisy, które są niejednoznaczne. Myślę, że gdyby nie 50% a 95% było sytuacji miało jasno sprecyzowane, transparentne przepisy to o sędziowaniu mówilibyśmy kilka razy do roku, a nie kilka lub kilkanaście razy w kolejce. Ale mimo to trzymam kciuki, by po tym meczu o sędziach mówiło się jednak najmniej, bo dla nich to będzie najlepsza ocena.