Po pierwszych meczach tego roku pojawiał się nadzieja, że Piast nawiąże do poprzednich lat i wiosną będzie lepsza drużyną. Ostatnie tygodnie brutalnie jednak zweryfikowały te nadzieje. Trzy porażki z rzędu sprawiły, że drużyna z Okrzei musi już teraz spoglądać na dół tabeli. Na koncie gliwiczan są 34 punkty. Powodów do optymizmu na ten moment nie widać.
Te negatywne nastroje podgrzał niedawno Aleksander Vuković, który oświadczył, że nie będzie już trenerem Piasta po tym sezonie. Wprawdzie szkoleniowiec zapewniał, że nie będzie miało to wpływu na postawę zespołu, ale słowa to jedno, a życie to co innego.
W meczu z Widzewem gliwiczanie tylko przez 20 minut grali na przyzwoitym poziomie. Jak łodzianie przyspieszali, to obrona Piasta gubiła się. Po trzech porażkach z rzędu trudno mówić, że w zespole wciąż jest dobra atmosfera. Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że na ten moment zespół mentalnie jest rozbity. Fizycznie zresztą też
Z powodu kontuzji być może nawet do końca sezonu nie zagra Jorge Felix, a to najskuteczniejszy zawodnik w kadrze Piasta. W meczu z Jagiellonią nie z powodu żółtych kartek nie zagra Akim Zedadtka. Mógłby go zastąpić Arek Pyrka, ale na razie nie ma sygnałów, aby opuścił klub kokosa. W tej sytuacji na 8 kolejek przed końcem sezonu już teraz nie za bardzo jest kim grać. Owszem drużyna ma sporo punktów. Przewaga nad strefa spadkową wynosi 10 oczek. Do utrzymania potrzebuje więc niewiele. Nie mniej jednak prognozy nie są optymistyczne.
Kiepska gra i wyniki nie zachęcają też kibiców do przychodzenia na Okrzei. Widzew w całej Polsce to magnes dla kibiców. Tymczasem podczas ostatniego meczu w Gliwicach na stadionie zasiadło tylko 6353 widzów. Z tego 1600 to sympatycy klubu z Łodzi wspierani przez fanów Ruchu.
Biorąc pod uwagę z kim Piast zagra w następnych dwóch meczach z Jagiellonią i Pogonią Szczecin. Cytując klasyka – strach się bać – ale cóż, dopóki piłka grze – wierzymy, że będzie lepiej.
Zobacz zdjęcia z meczu z Widzewem – foto: Marcin Wilnner
































Czy z tą stroną da się coś zrobić? Sposób wyświetlania komentarzy jest po prostu nie do przyjęcia – jak to mawiał klasyk. A Felix i tak moim zdaniem przeciętnie. Należy przeprosić się z Pyrką i walczyć o utrzymanie. Chyba to jest teraz najważniejsze… Dąsy i grymasy na bok.
To ze Vukovic zakomunikowal ze nie przedluzy umowy i zakonczy wspolprace z konce msezonu, nie oznacza, ze nie mozna go wydupic juz teraz.
I to nalezy zrobic czym predzej.
Przy takich pensjach tu nie powinno być w ogóle jednej myśli o walce o utrzymanie. Niestety takie są konsekwencje głupiego podejścia trenera i częściowo zarządu, że potem kopacze nie tylko nie wierzą w swoje umiejętności, ale nie mają nawet sportowej złości. Byle wyrobić mizerne minimum i dotrwać do wypłaty.
Odpuszczenie teraz Pyrce byłoby fatalne w skutkach na przyszłość
Klub/pilkarz-taka kolejność jest prawidlowa
Swoje odpokutował. Właśnie klub jest teraz najważniejszy …Czy chcesz widzieć nas awansujących do pierwszej ligi? I upajać się dumą, że Pyrka nie grał?
Pamiętasz iż Arek prócz młodzieżówki od stycznia nie grał nic
Sądzisz iż jest w wystarczającej formie aby grać w 1 składzie?
Kogo być posadził aby Arek mógł grać od 1 minuty?
I przypominam Ci iż to Arek zdecydował co jest dla niego najważniejsze (L i kasa)
Nie udało się ii teraz ponosi konsekwencje
A tak na marginesie-ta dyskusja i tak nic nie wnosi-znamy Vuko,wiemy jaki jest uparty.
W Białymstoku raczej będzie dramat z Pyrką czy bez.W każdym razie nie mam już żadnych oczekiwań.
Huk, Kostadinov,Szczepański, Munoz out latem.Kilku kandydatów na trenera.Myśliwiec,Czubak.Ponoc Myśliwiec faworytem.Latem rewolucja kadrowa.
Szczepański ii Munioz-tej decyzji nie rozumiem
Co do trenerów mam mieszane uczucia
po kilku miesiącach po każdym z nich będziesz jeździł jak po waldku i vuko ale wina orezia i piworiwicza że sprowadzają szrot do klubu a nie zawodników bo poza Jirka reszta nie nadaje się do 1 ligi
No kolejny trener od zapierdalania na pewno wyjdzie na dobre przy tak wiekowym pierwszym składzie. Już lepiej zatrudnić Grabowskiego, Grzegorczyka lub zajrzeć do Bytomia.