Aleksandar Vuković po sezonie odchodzi z Piasta

– Ostatni mecz w sezonie będzie równocześnie moim  ostatnim w Piaście jako trenera. Dokończę swoja pracę. Na głębsze podsumowanie przyjdzie czas i na podziękowania dla wszystkich też – poinformował na zakończenie czwartkowej konferencji prasowej Aleksandar Vuković. – Teraz najbardziej istotne jest to, że przed nami 9 meczów i 27 punktów do zdobycia. Na tym mi najbardziej zależy na ten moment – dodał szkoleniowiec.

11 dni, tyle dokładnie mieli czasu zawodnicy Piasta na przygotowanie do meczu z Widzewem. Swoje ostatnie spotkanie gliwiczanie bowiem rozegrali w niedzielę, a kolejne rozegrają już w piątek.Przeciwnikiem drużyny z Okrzei będzie 13 drużyna w tabeli – Widzew Łódź, który to zespół poprowadzi już nowy trener Željko Sopić, co prawie zawsze nie jest korzystne dla trenera drużyny przeciwnej w tym przypadku Piasta Gliwice.

– Jest to jakieś utrudnienie. Jak to zawsze przy zmianie trenera bywa. Nie wiadomo w jakim składzie wyjdą i w jakim ustawieniu, choć przypuszczamy, że w ustawieniu wiele się nie zmieni. W poprzednim klubie w którym trener Sopić pracował wyglądało to podobnie – ocenił Vuković.

Jak przypuszcza szkoleniowiec to nie był przypadek, że zmiana nastąpiła w przerwie na występy reprezentacji.

– To była zaplanowana akcja, bo poszukiwania trenera trochę trwało. Nie przypadkowo wybrano moment na zmianę. 10 dni pracy z drużyna i możliwość rozegrania sparingu to sporo. Daje to możliwość zapoznania się z drużyną.

Nowy szkoleniowiec Widzewa jest Chorwatem i jest dobrze znany sternikowi Piasta.

– Osobiście wprawdzie go nie znam, ale śledzę ligę chorwacką i wiem jaki to trener. Widzew sprowadził szkoleniowca, który jest fachowcem i ma markę. Mogę przypuszczać, że teraz będzie tam tylko lepiej – zaznacza Vuko, a odnosi się to też o pytanie o sytuację nie tylko sportową.

Zespoły różnie reagują na takie dłuższe przerwy. Jednym to pomaga, inny nie, ale Aleksandar Vukovic uważa, że jest więcej plusów niż minusów.

– Skoro jest to trzeba to wykorzystać. Zawsze są w zespole zawodnicy, którzy potrzebują albo się wykurować czy odpocząć, ale też nie brak takich, którzy potrzebują więcej treningu. Nasze podejście jest takie, aby w przerwie rozwijać się piłkarsko, ale też przygotować pod konkretnego rywala. Tak to wyglądało w ostatnim treningu. Ja się jednak przede wszystkim cieszę, że na ten ostatni etap nie mamy większych problemów zdrowotnych. – stwierdził szkoleniowiec Piasta.

Piast przegrał ostatni mecz ligowy, ale trener miał więcej pretensji do sędziów niż do swoich zawodników, którzy zdaniem arbitrów sprokurowali dwa rzuty karne.

– Te mecze nz Puszczą są specyficzne. Częściej dochodzi do starć w polu karnym. Nie mogę mieć pretensji do zawodników za te sytuacje. W mojej ocenie reakcja sędziów jest niezgodna z tym co ja uważam za grę w piłkę nożną. Jeśli zawodnik chroni się ręką przed uderzeniem w słupek i nie jest to brane pod uwagę to nie mogę mu powiedzieć, aby następnym razem uderzył głową w słupek, bo na tym lepiej wyjdziemy – przekonywał Vuko.

Piast w tym czasie rozegrał utajniony sparing ze Stalą Rzeszów, ale wygrany 3:1.

– To był najważniejszy akcent w tym okresie. Zawodnicy, którzy mniej grają mieli okazję się zaprezentować, a my mamy informację na kogo możemy bardziej liczyć.

W ocenie nie tylko ekspertów drużynę Widzewa stać na lepsza grę niż wskazuje miejsce w tabeli.

– Taka jest ta liga. W pierwszej rundzie byli chwaleni, w drugiej idzie im słabiej. Mecz pod względem skali trudności podobny jednak do innych. Szanujemy ich za jakość i musimy być super dobrą stroną siebie, aby wygrać – stwierdził szkoleniowiec.

Na zakończenie konferencji Aleksandar Vuković poinformował, że z końcem sezonu odchodzi z Piasta.

– Poinformowałem o tym już prezesa i zawodników. Ostatni mecz w sezonie będzie równocześnie moim ostatnim w Piaście jako trenera. Dokończę swoją pracę. Na głębsze podsumowanie przyjdzie czas i na podziękowania dla wszystkich też. Teraz najbardziej istotne jest to, że przed nami 9 meczów i 27 punktów do zdobycia. Na tym mi najbardziej zależy na ten moment – dodał szkoleniowiec.

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Tak jak nie byłem za wywaleniem Fornalika tak nie jedtem za tym by Vuko odchodził. Chyba że na koniec sezonu będziemy w ogonie tabeli. Bo ktoby tu nie przyszedł niczego nie zrobi jak mu ściągają grajków którzy nie łapią się do czwartoligowych rezerw w zachodnich klubach.

KrissKopernik

Co ty bredzisz wogole!!
Fornalika i Vuko niestety łącza te same przypadłości:betonowa,brak umiejętności wyciągania wniosków i uczenia się na własnych błędach

seal

To powiedz mądralo kogo byś tu widział

Remik

Ja jestem za tym aby ktoś inny spróbował, widać że Vuko nie ma już pomysłu na rozwój drużyny, skład zabetonowany może nowy posadzi naszych 'snajperów’na ławce czy ześle do rezerw .

orion

Tobie sprawia przyjemność plucie na Piasta i wyśmiewanie go na fb? Jesteś gnidą i łajzą.Zawsze to wiedziałem.

KrissKopernik

Już ci odpowiadam
Kogoś z wizją, i myśleniem w przód
Kogoś kto nie boi się podejmować ryzyka, i eksperymentować
Kogoś kto pozwoli zaistnieć w 1 składzie młodzieży
Kogoś kto z Rosolka i nawet Piaska wyciśnie co najlepsze
Kogoś kto wykorzysta 5 zmian w meczu
I mógłbym jeszcze tych przykładów podać dużo więcej

optymista

Dla mnie Vuko warsztat ma niezły (solidna gra obronna), Fero też robi swoje. Mielibyśmy innego goalkeepera i pewnie obracalibyśmy się na miejscach blisko strefy spadkowej. Jednak jeśli chodzi o ofensywę i kreację to raczej nie był jego priorytet i tyle uwagi już nie poświęcał temu elementowi. Są ekipy w ekstraklasie, które nie mają lepszych grajków, ale bramek nabitych o kilka, kilkanaście więcej. Wkurza mnie jego asekuracja w wypowiedziach przed każdym meczem (bo asekuracji w tym więcej niż kurtuazji). Ale złym trenerem nie jest. Biorąc pod uwagę średnią punktów jest w topie trenerów związanych z naszą drużyną. Myślę, że źle się nie zapisze w naszej historii. Raczej można go wspominać jako szkoleniowca, który miał dobry kontakt z piłkarzami chociaż czy Krykun, czy Kądzior nie mieli z nim po drodze (ale tak dla przypomnienia Waldek odstawił na 2 lata do rezerw – Kostię Vasiljeva, który zmysł do gry kombinacyjnej i kluczowe podania miał naprawdę na wysokim poziomie i był jednym z najlepszych kreatorów gry w naszej historii). Każda zmiana jest ciężka, ale jeśli ta informacja przyszła teraz to znaczy, że jednak być może sam uczciwie przed sobą doszedł do wniosku (jak go obserwuję to ma w sobie tyle pokory, że tak mogło być), że też nie jest już w stanie wznieść tego zespołu na poziom wyżej i dać mu coś więcej. Ważne, żeby ten, kto przyjdzie po nim był naprawdę wizjonerem i miał dobry kontakt z zawodnikami (taki Klopp). Bo często jest tak, że sukces rodzi się z dobrej atmosfery w drużynie, z akceptowanych przez wszystkich reguł gry itp. Dla mnie futbol sprowadzają wszyscy do jakieś nie wiadomo jakiej gry, gdzie dużo jest przerostu formy nad treścią. Tymczasem to jest zwykła zespołowa gra, która polega na koncentracji, podejmowaniu decyzji, szybkiej grze, kondycji, częstym/celnym strzelaniu i wypracowanych automatyzmach. Przy wyrównanym poziomie jak w naszej ekstraklasie czynnikami dodatkowymi mogą też być szczęście i jakość panów z gwizdkami i ich pomocników na VAR. Natomiast rola trenera sprowadza się do niezależnej, obiektywnej na ile to możliwe oceny formy w jakiej znajdują się poszczególni piłkarze, stawianiu na tych, w których drzemie potencjał, dotarciu do piłkarzy i stosowaniu do nich indywidualnego podejścia z jednej strony, a zaszczepianiu im wspólnych dla drużyny wartości z drugiej strony. W pracy Vuko brakuje mi jakiegoś trofeum (porażka w półfinale PP z pierwszoligową Wisłą) i mimo wszystko brak wyników drużyny rezerw (choć może to nie jego bajka to jednak wyniki są daremne – drużyna ekstraklasowa powinna mieć rezerwy przynajmniej na poziomie czołówki III ligi. Zobaczymy też jak będą grali piłkarze po otrzymaniu takiej informacji. To też nam dużo powie i o trenerze i o ich stosunku do niego. Czy będzie to już dogrywanie i męczenie buły do końca sezonu. Czy jednak jeszcze czymś pozytywnym nas zaskoczą?

orion

Sprawa jest bardziej prosta niż może się wydawać.Zwyczajnie Vukovic chciał więcej niż Piast mógł mu dać w nowej umowie.I to by było na tyle.

Sez

Nie da się zrobić tak potrzebnego klubowi jak Piast kroku naprzód z kimś kto woli zabijać mecze od rozwoju piłkarzy.