Niedzielne starcie Piasta z Puszcza Niepołomice na hit kolejki się nie zapowiada, ale dla obu drużyn jest ważny pojedynek. Gospodarze tego spotkania są w strefie spadkowej i bardzo potrzebują punktów.
Gliwiczanie mają już tych oczek sporo, bo 33, ale jeszcze kilku brakuje, by móc już ogłosić, że plan minimum został wykonany. W zespole Piasta wciąż jednak panoszy się wirus, który nawet wykluczył Aleksandara Vukovicia z obecności na konferencji prasowej. Zastąpił go Aleksandar Radunović, który przyznał, że jeszcze nie do końca wiadomo kto zagra w niedzielę.
– Już w poprzednim meczu nie mogło zagrać kilku zawodników z tego powodu. Na ten moment jeszcze jest za wcześnie, by powiedzieć, kto wystąpi. Zagrają ci, którzy będą gotowi na 100% – wyjaśnia drugi trener Piasta.
Jest jednak duża szansa, że do dyspozycji trenerów będzie już Erik Jirka, którego brakowało wa meczu z Rakowem.
– Jest to zawodnik, który dużo nam daje poprzez szybkość, powtarzalność, szczególnie w akcjach ofensywnych. M.in. dzięki niemu, nowym zawodnikom i zmianie modelu gry, wyglądamy lepiej niż jesienią – tłumaczy Radunović.
Gliwiczanie bardzo udanie weszli w tę część sezonu, ale po porażce z Rakowem te optymistyczne nastroje zostały trochę stonowane.
– Jesteśmy gotowi, by podjąć walkę i chcemy udowodnić, że ten ostatni mecz to był tylko wypadek przy pracy. Wiemy dlaczego przegraliśmy, była analiza. Chcemy kontynuować to, co było na początku tego roku – podkreśla szkoleniowiec.
Puszcza może już grać mecze na swoim stadionie w Niepołomicach, który jednak do imponujących nie należy. Może na nim bowiem zasiąść maksymalnie 2 tys. widzów i nie są przyjmowani kibice gości. W pierwszym meczu na swoim obiekcie niepołomiczanie przegrali 0:1 z Motorem. W niedzielę po raz drugi zaprezentują się własnej publiczności. Czy to utrudni gliwiczanom zadanie?
– Myślę, że to nie ma znaczenia. Przy obecnych możliwościach można wszystko wcześniej zobaczyć. Owszem, może trochę trudniej być, ale nie na tyle, by ten aspekt zadecydował o wyniku meczu – zaznacza Radunović.
Puszcza należy do ekip w których gra w piłkę nie jest na pierwszym miejscu, ale motywacji i serca do walki gospodarzom z pewnością nie zabraknie.
– Puszcza na pewno będzie bardzo zmotywowana. Wiemy jak grają więc spodziewamy się meczu walki, sporej liczby stałych fragmentów. Jest to zespół, który ma specyficzny sposób gry, ale potrafii być bardzo skuteczny i na to musimy zwrócić szczególną uwagę. My będziemy na to jednak gotowi – przekonuje drugi trener Piasta.
Jak więc Piast powinien zagrać, aby wygrać?
– Zawsze lepiej i przyjemniej jest zmierzyć się z przeciwnikiem, który gra bardziej w piłkę. Musimy jednak dostosować się do tego co będzie i nie dać Puszczy narzucić swoich warunków. Mecz powinien układać się tak jak my tego chcemy, a nie przeciwnik – zaznacza Radunović.
W ostatnich dwóch spotkaniach drużyna popełniła te same błędy, dopuszczając rywali do sytuacji sam na sam. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale Raków już tak. Jakie były tego przyczyny?
– Mecz z Zagłębiem Lubin odbył się trzy dni po pucharowym spotkaniu z Pogonią w którym graliśmy 120 minut. Nie zdążyliśmy w pełni nabrać takie świeżości i zabrakło może nie sił, ale koncentracji. W meczu z Rakowem to były już indywidualne błędy, niestety takie, które czasem się zdarzają. Pracowaliśmy nad tym, aby to się nie powtórzyło – zdradził szkoleniowiec.
Arkadiusz Pyrka nie odszedł z Piasta w ostatnim oknie transferowym. Czy jest więc szansa, że jeszcze wróci do gry, skoro są tak duże problemy zdrowotne?
– Pyrka trenuje z nami, ale nie mieści się w składzie. To jest decyzja trenera – wyjaśnił Radunović.
Spotkanie z Puszczą zostanie rozegrane w niedzielę – 16 marca o godzinie 12:15 w Niepołomicach. Mecz jest bez udziału kibiców gości i nie ma już biletów na to spotkanie.






















Zespół Puszczy ma więcej strzelonych bramek tylko do Zagłębia Lubin. Średnia na mecz 0,91(6). Przewaga wzrostu będzie po jej stronie, co przy stałych fragmentach gry będzie wymagała od nas mądrego ustawiania się i wzajemnej asekuracji. Determinacji też im nie braknie. Naszą przewagą jest gra kombinacyjna, na jeden kontakt i nie boję się powiedzieć – lepsza piłkarska jakość. Bramkarz też słabszy niż w zeszłym sezonie (tylko trzeba oddawać sporo strzałów w kierunku bramki). Szkoda czasu na tiki takę przed polem karnym. Trzeba po prostu grać ofensywną piłkę. Bo skoro Puszcza ma problem ze strzelaniem bramek to można pokonać ją strzelając ich po prostu więcej 🙂