Piast zakończył swoją pucharową przygodę na ćwierćfinale, przegrywając 0:2 z Pogonią Szczecin. Przez 90 minut było to wyrównane spotkanie, a każda z drużyn miała swoją szansę, by przechylić wynik na swoją korzyść. Losy awansu rozstrzygnęły się w dogrywce. Bramki dla Portowców zdobyli Efthymios Koulouris i Kamil Grosicki.
Pogoń świetnie rozpoczęła ten rok, bo od czterech ligowych zwycięstw. Gliwiczanie także jednak nie przegrali jeszcze po wznowieniu rozgrywek. Trudno więc było wskazać faworyta. Obej trenerzy jednak zdecydowali się od początku posłać do gry zawodników, którzy najczęściej grają też w lidze. Wyjątek zrobił Aleksandar Vuković wystawiając w bramce Karola Szymańskiego.
Piast zaczął ten mecz w swoim stylu, czyli od agresywnego pressingu i choć pewnie szczecinianie takiej postawy drużyny z Gliwic się spodziewali, to nie byli w stanie nic z tym zrobić.
Cała pierwsza połowa jednak nie porwała kibiców. Działo się naprawdę niewiele, a obie ekipy zgodnie oddały po jednym celnym strzale. W 24. minucie uderzenie Jakuba Czerwińskiego głową w kapitalnym stylu zatrzymał Valentin Cojocaru. Pogoń odpowiedziała strzałem Efthymiosa Koulourisa z doliczonego czasu gry, ale lekka próba w sam środek bramki nie mogła sprawić żadnych problemów Karolowi Szymańskiemu.
Druga odsłona miała podobny przebieg. Gliwiczanie skutecznie zneutralizowali liderów Pogoni. Zarówno Grosicki jak i Koulouris nie potrafili dojść do sytuacji. Za to świetną okazje na zdobycie bramki miał Erik Jirka. Słowacki skrzydłowy stanął oko w oko z Cojocaru, ale strzelił na tyle lekko, że Rumun z łatwością złapał piłkę.
Piast wydawał się zadowolony z przebiegu ćwierćfinałowego starcia. Portowcy próbowali zaś ratować się między innymi dalekimi wrzutami piłki z autu w wykonaniu Leonardo Borgesa. Nie przynosiło to żadnych wymiernych korzyści. Piłkę meczową miał jeszcze na swojej stopie… Jirka. Po raz drugi w beznadziejnym stylu przegrał jednak pojedynek z bramkarzem Pogoni. W efekcie po 90 minutach był wynik 0:0 i sędzia zarządził dogrywkę.
Początek tej części meczu wskazywał, że kibice zobaczą rzuty karne. Pogoń ma jednak zawodników, którzy potrafia zrobić różnicę.
Tuż po rozpoczęciu drugiej części dogrywki Linus Wahlqvist dorzucił piłkę z prawej flanki, a lider klasyfikacji strzelców w Ekstraklasie – Efthymios Koulouris ekwilibrystyczny sposób, piętą skierował piłkę do siatki prosto z powietrza. Gol ten wynagrodził kibicom Pogoni to co musieli oglądać przez ponad 100 minut. Piast nie był już w stanie podnieść się po tym ciosie, a w doliczonym czasie gry stracił jeszcze drugą bramkę. Prawym skrzydłem pognał Grosicki, z łatwością poradził sobie z Miguelem Munozem i huknął nie do obrony w krótki róg. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, co przypieczętowało awans Portowców do półfinału.
liwiczanie marzenia o tym, aby zagrać na narodowym muszą więc odłożyć do kolejnego sezonu. Różnicę w tym meczu zrobiło dwóch bardzo skutecznych piłkarzy, których brakuje Aleksandrovi Vukoviciowi. Teraz pozostaje walka o jak najlepsze miejsce w Ekstraklasie.
Szczecin (Stadion im. Floriana Krygiera) – 26.02.2025, g. 18:00
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice – 2-0 pd.
Bramki:
1:0 – 106` Efthýmis Kouloúris
2:0 – 120`Kamil Grosicki
Pogoń: 77. Valentin Cojocaru – 28. Linus Wahlqvist, 68. Danijel Lončar, 4. Léo Borges, 32. Leonárdo Koútris (108, 25. Wojciech Lisowski) – 10. Adrian Przyborek (82, 19. Kacper Łukasiak), 21. João Gamboa (82, 15. Marcel Wędrychowski), 8. Fredrik Ulvestad, 7. Rafał Kurzawa (116, 13. Dimítris Keramítsis), 11. Kamil Grosicki – 9. Efthýmis Kouloúris (116, 27. Olaf Korczakowski).
Piast: 33. Karol Szymański – 2. Akim Zedadka (91, 5. Tomáš Huk), 4. Jakub Czerwiński, 3. Miguel Muñoz, 29. Igor Drapiński (100, 36. Jakub Lewicki) – 90. Erik Jirka, 10. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz (108, 31. Oskar Leśniak), 7. Jorge Félix – 6. Michał Chrapek (82, 30. Miłosz Szczepański), 39. Maciej Rosołek (106, 9. Fabian Piasecki).
żółte kartki: Przyborek, Cojocaru – Drapiński, Rosołek, Czerwiński.
sędziował: Wojciech Myć (Lublin).
widzów: 15 942.






















Wiecie czym się różni Pogoń od Piasta? Koulourisem.I niczym więcej. Dzięki za dobry mecz.Z Rosołkami i Piaseckimi tak to będzie jednak wyglądać.
Masz rację
Przecież Vuko nie jest ślepy i chyba widzi iż z tymi napastnikami jest dramat
Należy natychmiast coś zmienić-choćby dać szansę jakiemuś młodemu chłopakowi z rezerw
Czy będzie gorzej w napadzie-na 100% nie
Po co braliśmy Galę skoro nawet w takim meczu chłop nie zagrał nawet 20 min
Vukovic boi się ryzyka nie ufa nowym no i to on chciał Rosolka.Przypomnij sobie jak było z Vidą.Od kontuzji Katsantonisa nie wygraliśmy meczu.I to zamyka dyskusję na temat jego przydatności.A moim zdaniem będzie tylko gorzej.Szlag mnie trafia że trener nawet nie próbuje coś zmienić w ataku tylko brnie! I co z tego że dobry mecz,kupa sił włożonych? Wszystko jak krew w piach.Teraz remis w Lubinie to będzie mega sukces.
Też uważam, Piast zagrał bardzo przyzwoity mecz, praktycznie w każdej linii byliśmy lepsi od Pogoni oczywiście niestety nie dotyczy to ataku. Problem z przodu jest ogromny bo jak się okazuje nie tylko Piasecki i Rosołek są daremni ale np taki Jirka też totalnie zawodził pod bramką. Tym bardziej szkoda Katsantonisa. Ech mieć choćby pół takiego Kolourisa…
Nie tylko paralitykami zwanymi mylnie napastnikami. Skrzydła i Chrapek też zawiedli w polu karnym Pogoni.
Przypomnę, że lepsza drużyna to ta,która strzeli więcej bramek…
I nie uważam do końca, że w każdej formacji wsiedliśmy prym. Chrapkę słabo, Felix zero. Grześ się starał… Ja patrzę z innej strony trochę. Ci chłopcy grają w piłkę zawodowo,a czasami jakoś tak bez głowy, sprytu… Wrócę do ostatniego ( znowu), rzutu wolnego. Lewicki. Wrzuta na długi słupek na naszego bramkarza? Nie rozumiem tego? Było minęło. Do soboty…
Moj komentarz do meczu cytujac D.Wdowczyka: „Dajcie mi choc pół-napastnika”.
I tak bym wolał Wdowczyka niż tego wuefistę z Serbii.
to fakt.
Wdowczyk mial jaja, i dokonywal zmian w grze, gdy nie szlo. Choc mial niezlych zawodnikow patzac z perspektywy czasu, jak Papadopoulos. Potrafil dokonac zmian dwoch zawodnikow w 45 min, czy tez nawet 3-ch w jednym momencie. A u nas bez zmian, albo zmiany nic nie wnoszace, lub nawet gorsze.