Końcówka lutego to bardzo intensywny czas dla drużyny Piasta. Po meczu ze Stalą Mielec, gliwiczanie zagrają o półfinał Pucharu Polski. Ich przeciwnikiem będzie rozpędzona Pogoń Szczecin. Spotkanie to zostanie rozegrane w środę o godzinie 18:00 w Szczecinie.
Jesienią Portowcy grali w przysłowiową kratkę. U siebie zazwyczaj wygrywali, na wyjazdach tracili punkty. Wiosna jak na razie należy do nich. W czterech meczach podopieczni Roberta Kolendowicza zdobyli komplet 12 punktów, strzelili rywalom aż 10 bramek, tracąc przy tym tylko 1 gola.
Piast także nieźle zaczął ten rok, ale już nie tak spektakularnie. Gliwiczanie zdobyli bowiem 8 punktów w czterech spotkaniach. To wskazuje na to, że zmierzą się dwa zespoły, które dobrze przepracowały zimę i są w dobrej formie.
Wiadomo jednak, że puchary rządzą się swoimi prawami, ale w tych rozgrywkach też dobrze sobie radzą obie ekipy.
Pogoń w najpierw wygrała w Rzeszowie ze Stalą w bardzo dobrym stylu 3:0, potem pokonała kolejnego pierwszoligowca – Odrę Opole. Poważne schody zaczęły się dopiero w 1/8 finału, ale ostatecznie „Portowcy” rozprawili się 4:3 z Zagłębiem Lubin.
Piast Gliwice w tych rozgrywkach miał nieco łatwiejsze zadanie, bo uporał się z Hutnikiem Kraków, Arką Gdynia i Śląskiem Wrocław. Ten ostatni zespół to „czerwona” latarnia w Ekstraklasie.
Pogoń po tym świetnym początku roku w Ekstraklasie włączyła się do gry o najwyższe cele i takie też sygnały dochodzą ze stolicy zachodniego wybrzeża. W Gliwicach już się raczej pogodzono z tym, że pierwsza szóstka jest poza zasięgiem. Na ten moment wciąż celem nadrzędnym jest zapewnienie sobie utrzymania. To wydaje się jednak być już na wyciągnięcie ręki, a yo sprawia, że Puchar Polski może stać się priorytetem. To w końcu najkrótsza droga do gry w europejskich pucharach, możliwość podreperowania budżetu, a przede wszystkim ogromna satysfakcja ze zdobycia tego trofeum, a przypomnijmy, że Piast jeszcze nigdy nie sięgnął po Puchar Polski.
W tej sytuacji można się spodziewać, że oba zespoły zagrają w zestawieniu, które da największą szansę na awans do półfinału. Trzeba jednak pamiętać, że w rozgrywkach pucharowych musi grać jeden młodzieżowiec. Piast ma w kadrze Igora Drapińskiego i Oskara Leśniaka. Ten pierwszy może mieć duży problem, bo gra na skrzydle, gdzie biega Kamil Grosicki. Sztab szkoleniowy Piasta będzie musiał więc coś wymyślić.
W tym sezonie oba zespoły zmierzyły się w Ekstraklasie. W Szczecinie lepsza okazała się Pogoń, wygrywając 1:0, ale po golu zdobytym w doliczonym czasie gry po golu zdobytym przez Efthýmis Kouloúrisa, aktualnego lidera strzelców PKO BP Ekstraklasy.
Według bukmacherów faworytem jest Pogoń. Średni kurs na wygraną tej drużyny wynosi 2,20, remis wyceniany jest na 3,3, a wygrana Piasta 3,20.
Na tym etapie rozgrywa się jedno spotkanie. W środę poznamy więc drużynę, która zagra w półfinale, ale też nie będziemy zaskoczeni jak będzie dogrywka i karne, bo gliwiczanie w tym się specjalizują w PP.
Sędziować w tym spotkaniu będą: Wojciech Myć (Lublin). – Tomasz Listkiewicz i Mikołaj Kostrzewa oraz Piotr Pazdecki. VAR: Jarosław Przybył i Marcin Kochanek.
Gdzie oglądać: od 17:30 w TVP Sport, TVPSPORT.PL, aplikacji mobilnej, Smart TV i HbbTV
Kto skomentuje: Mateusz Borek, Grzegorz Mielcarski
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Faworytetem z pewnością nie jesteśmy, ale puchary rządzą się swoimi prawami. Pogoń mocna w lidze, ale mają swoje problemy, a liga rządzi się z kolei swoimi prawami. Zal tej Wisły rok temu, ale byliśmy bez formy na wiosne. Zespół z I ligi wygrał, co udowadnia jakimi prawami rządzą sie te rozgrywki. W sobotę Wisła leje Ruch w magicznym i legendarnym Kotle Czarownic, dzisiaj Ruch jebnal mającą niezłą wiosnę Koronę w Pucharze. I jak tu nie mówić o swoich prawach? To może jutro zwycięstwo?!! I tego się trzymajmy!!
Jest szansa ale:
1.nasz treneriro nie może od 1 min wystawić Piaseckiego
2. Na ile pogoń zrobi rotację w składzie
Igor pauzuje w lidze, więc dzisiaj od początku.
Dziczek za Tiho, Fabian za Rosołka i po awans.
Żaden Piasecki!
Za Rosolka -Gale
Powinnismy wyjsc maksymalnie najsilniejszym skladem. Nie ma co odpuszczac, i lekcewazyc Pogon. W bramce powinien zagrac Plach. Zeby Vukovicowi do glowy nie przyszlo stawiac na Szymanskiego.
I do tego Zedadka, Jirka, Dziczek, Munoz, Felix, itd.
I dodatkowe slowo komentarza: 5 punktow straty do 6-go miejsca to nie jest wielka przepasc.
6-miejsce jest wciaz realne.
Obym się mylił ale czarno to widzę. Potrafimy grać na 0 z tyłu ale tutaj to trzeba jeszcze strzelać. Zakładam dwa scenariusze- albo szybki wpier%@l i powrót do Gliwic albo „mecz walki” jak z gieksą i loteria w karnych.
Zresztą z tym napadem to karne są naszą, chyba jedyną nadzieją.
Dobrze by było wygrać i utrzeć nosa pewnym siebie portowcom.
Prawie optymalny sklad
Ten nasz golkiper, niech na dzień dobry potrenuje wybicia piłki…dramat!
Rosołek to jest dno… naet jak by teraz strzelił 3 bramki to jest beznadziejny. Rownie dobrze ja bym mogl sobie pobiegac… i tak dobego zagrania nie mial ja bym moze mial..
Dajcie pół napastnika i z taką grą lejemy wszystkich
Mnie zastanawia jedno. Czy nie ma kogoś, kto bije piłki mocno z rzutu rożnego? Ciągle taki balon…
komentarz nt Piaseckiego: „kilogramy sila fizyczna przeciwienstwo Rosołka..” bo Rosołek to ejst technik
I to byłoby tyle na dzisiaj-znowu
Po hooj on trzyma Drapińskiego? Facet jest martwy od jakiegoś czasu?
Niestety. Atak to dramat. Felix jak ma słaby dzień, to się kompletnie nic z przodu nie dzieje. Dobrej nocy…
Ja czegoś nie kumam
Skoro nie mamy ataku i trener może założyć jak te dwa orły zagrają, to czemu szansy nawet w pucharze nie dostanie Gale
Albo nasz trener jest tak ograniczony albo klub ściągnął kolesia bez totalnej formy(i tu pytanie po co?)
Ostatni rzut wolny. Lewicki. I wrzutka tandetna na bramkarza. Zawodowy piłkarz. Mógł cokolwiek, do młyna…może cudem ktoś coś by odbił. A o bramkarzu nie wspomnę.
Dno i wodorosty ! Kurwa vuko wypierdalaj !
I zabierz tych dwóch swoich pseudo napastników ze sobą!
Qwa!
W czerwcu kończy się kontrakt Vuko, niech weźmie ze sobą tego nygusa Rosolka i wypierdala z Gliwic!.
Vukovic nara, ręcznik Szymański to samo, do tego Drapinski bo jego błędy i symulowanie doprowadzają do szewskiej pasji. O dwóch ananasach „napastnikach” nie będę nawet wspominać. Murzyn z Barbadosu to chyba wzięty dla wyświetleń w artykułach, bo przecież legionista Vuko, nie da zagrać chłopakowi, bo jeszcze by Rosolka z miejsca posadził… Lewiński, dzialaj
Z Drapińskim , to daj na luz. Ale rosół i drewniane 9, to mnie… Trener bez odwagi. Na Zagłębiu będziemy chyba grali rezerwami, bo reszta będzie wykończona. Tak jak pisałem powyżej. Felix słabo , to z przodu tragedia. Szczepański też nic nie wniósł. Kto bramki ma strzelać? Munoz ? Idę spać…
I można już napisać po sezonie. Z jednej strony nie wiem czy te anemiczne strzały w bramkarza Pogoni są efektem złych treningów czy może zawodnicy dostają za dużo nic nie wartych informacji od sztabu i potem za dużo myślą, bo dzisiaj to nie tylko kwestia paralityków zwanych napastnikami, ale całej ofensywy.
A poza tym bezpośrednią przyczyną było tradycyjnie przyzwyczajenie Vuko do ”zabijania” meczów i wpuszczenie Huka na asekurację. Do tego momentu była akcja za akcję. Potem zaczęli wykorzystywać niedowagę, aż skończyło się babolami.
„Grali jak nigdy, a przegrali jak zwykle”, nie… no nie będę się znęcał. Ale gdyby wykorzystali te dwie trzy sytuacje to może inaczej by to wyglądało, a tak to cóż, pakuj mandżur Piaście i do domu.
Szkoda, bo byliśmy lepsi. Szkoda mi bramkarzy, obrońców, i środka pola. Tych chłopaków, ktorzy robią grę na pierwszą 3 w kraju. Dalej nie istniejemy. I to chyba nie tylko wino tych dwóch chłopaków którzy grają w napadzie, ale chyba też trenera, który nie posiadł jeszcze daru ustwienia drużyny do ataku.
I tutaj trochę racji bo nawet Grzesiu T jak kiedyś z dystansu strzelał to teraz nic .Szuka aby gdzieś dograć piłkę.
Ani jednego pozytywnego komentarza. Mecz pełen emocji zagrali ambitnie. Oni mieli Kolourisa a my Rosolka…