Vuković: jestem świadomy niedoskonałości

Drużyna Piasta od wygranej zaczęła nowy rok i zrobiła to w dobrym stylu. Gliwiczanie pokonali Śląsk Wrocław 3:1. Udany debiut zanotował Erik Jirka. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Felix, jak zresztą większość drużyny. Aleksandar Vuković nie krył więc po meczu zadowolenia.

Można powiedzieć, że był to mecz z gatunku o sześć punktów. Ciężko na tę wygraną  pracowaliśmy, aczkolwiek jestem świadomy niedoskonałości w naszej grze. Szczególnie w pierwszej połowie popełniliśmy zbyt dużo błędów w obronie. Pozwoliliśmy na tworzenie sytuacji pod naszą bramką. Można powiedzieć, że naszą grę oceniam wysoko, jeśli chodzi o poczynania ofensywne, rozgrywanie piłki i stwarzanie okazji. Jeśli chodzi o grę w obronie to pierwsza część była daleka od ideału i tylko łut szczęścia oraz nieskuteczność ze strony Śląska sprawiła, że po 45 minutach prowadziliśmy. W drugiej połowie  wyglądało to już o wiele lepiej pod kątem bronienie, co mnie cieszy. To  jest sygnał, że nas stać na to, żeby lepiej grać w defensywie. W ogólnym rozrachunku uważam, że zasłużyliśmy na wygraną – tak podsumował występ swoich podopiecznych szkoleniowiec Piasta.

Dla kibiców bez wątpienia bardziej atrakcyjna była pierwsza połowa. Inaczej ma się rzecz z punktu widzenia trenera Piasta. Vuković przyznał, że w przerwie zostały wprowadzone korekty, które przełożyły się na lepszą grę w defensywie.

– Przerwa nie jest najlepszym momentem, żeby dogłębnie analizować co robiliśmy źle, ale jest to okazja na wprowadzenie korekt. Szczególnie z lewej strony obrony nie wyglądało to dobrze. Zarówno Żukowski jak i Świerczok za łatwo przechodzili tamtędy i po takiej  akcji padła bramka. Po drugiej stronie obrony nie działo się nic złego. To nam się udało skorygować w drugiej połowie. Rzadko też mam okazję mówić po meczu, ze mieliśmy trochę szczęścia. Druga bramka to był prezent od przeciwnika – przyznał Vuko.

Piast dobrze przygotował się pod względem taktycznym do przeciwnika i choć gliwiczanie nie ustrzegli się błędów, to cel osiągnęli.

– Bazowaliśmy na meczach sparingowych Śląska i na spotkaniach Mariboru, czyli drużynach , którą prowadził Ante Simundza. To bardzo dobry szkoleniowiec i na pewno zmieni grę Śląska.  Była to drużyna bardziej zdyscyplinowana i skoncentrowana niż ta z jesieni. Brakuje im  jednak pewności  i komfortu pracy.  Każde niepowodzenie sprawia, że nogi nie pracują jak powinny – analizował trener Piasta.

Tak się złożyło, że obaj zawodnicy pozyskani  w przerwie zimowej  zadebiutowali w tym meczu i to od początku. Dzięki temu można ocenić ich grę.

– Erik rozegrał bardzo dobry mecz. To jest zawodnik na którego długo czekałem. Po odejściu Ameyawa mam wreszcie piłkarza, który ma podobne cechy motoryczne. Na razie to jednak jeden mecz. Zedadtka zagrał nie  na swojej stronie. Ze względów taktycznych zdecydowaliśmy na taki ruch. Miał trochę problemów. Musi się dopasować do tej ligi. Jest to wprawdzie liga niższych lotów, ale nie tak słaba jak wszyscy mówi. Stać go na więcej – ocenił Vuković.

Warto jeszcze dodać, że  pierwszą bramkę w Ekstraklasie zdobył Andréas Katsantónis. Cypryjczyk rozegrał pełne 90 minut, a początkowo miał ten mecz zacząć na ławce. Są więc powody, by z optymizmem czekać na kolejne spotkania.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zobacz  zapis konferencji z udziałem Aleksandara Vukovicia

13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Problemy, które sam stworzył. Każdy w tej lidze wie jak gra Żukowski, dlatego wystarczyło nie kombinować.

Ostatnio edytowano 1 rok temu przez Sez
KrissKopernik

Panie Vuko-już od dawna tak przyzwoicie nie zagraliśmy
Proszę być konsekwentnym i pamiętać iż Piasecki nie zagrał z Śląskiem nawet min

orion

Piasecki jest na razie odsuniety od składu.Slyszałem z dość wiarygodnego źródła że żadnego transferu nie będzie bo nikt go nie chce.Szkoda że żaden frajer się nie znalazł bo on ma podobno wysoki kontrakt.

RamPamPam

Powody czysto sportowe (to zrozumiałe) czy nagle jakiś inny „wypadek” ?

orion

Jego poziom zaangażowania i forma przeważyły.Do tego zdaje się nie jest zbytnio lubiany w drużynie.

KrissKopernik

A było do Bruk Betu go oddać i dopłacić jeszcze z 100 tys

AD75

Może brzydko się do Serba odezwał 🙂

PiastKopernik

Kibicowsko-marketingowo nieźle się to ułożyło. Wygrana na wyjeździe na start, a teraz Lega w sobotę wieczorem. Potem derby z cyganami. Jeżeli pociągniemy dobrze, to na mecze ze średniakami (nasza konkurencja pełnoskalową), może uda się pod 5 tys przyciągnąć. Widać że jest jakaś nowa energia w klubie. To zawsze parę nóg przyciągnie.

seal

Nie wiem kto jest odpowiedzialny za ściągnięcie Piaseckiego ale powinien mu płacić pensje do końca kontraktu. Odrazu bylo wiadomo ze będzie niewypałem skoro przez kilka sezonów w Rakowie jego średnia goli w sezonie było 3 gole. I to w wieku najlepszym dla piłkarza.

Dzianluidzi

No jak to kto specjalista BW najlepszy dyrektor sportowy przecież całą zeszła zimę szukał nam napastnika

lolo

BW, ktory na swoich mediach spolecznosciowych dalej nie ma sobie i swoim owczesnym polecznikom nic do zarzucenia.

ccc

Taki to wspanialy człowiek ten wilk, że nawet sam stwierdził, że gdyby był dyrektorem, to Pyrka już by kontrakt przedłużył i jeszcze by zarobili ogromne pieniądze na nim. Nieskazitelny, wspanialy, najlepszy pan dyrektor. Myślę, że Deco w Barcelonie już się boi o posadę, wielki Wilk czeka.

seal

Ale nie tylko Wilk bo przecież transfer musi przyklepać zarząd i trener.