Wraca Ekstraklasa – o co powalczy Piast?

Stosunkowo wcześnie, bo już na początku grudnia rozegrano ostatni mecz w rundzie jesiennej, ale za to już w pierwszy weekend lutego kluby Ekstraklasy wrócą do rywalizacji. Piłkarska wiosna będzie trochę krótsza, bo jeden mecz z rundy rewanżowe rozegrano już awansem, ale i jak tych spotkań zostało na tyle dużo, by poprawić swoją sytuację, ale przynajmniej  jej nie pogorszyć.

W tej pierwszej części sezonu drużyna Piasta wywalczyła 22. punkty, co dało jej 11. miejsce. Jeśli taka  średnia punktowa zostanie zachowana, to wystarczy, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. Biorąc pod uwagę to co działo się w ostatnich miesiącach wokół klubu to  pewnie taki cel sobie postawią przy Okrzei.

Dla Aleksandara Vukovicia i jego asystentów gra będzie się o toczyć też o przedłużenie kontraktu. Z końcem sezonu bowiem wygasa umowa ze szkoleniowcem, a chyba nikt nie ma wątpliwości, że z takiej gry i wyniku nie można być zadowolonym. W zasadzie jedynym pozytywem w poprzedniej rundzie było to, że Piast tracił mało bramek. Początek sezonu nie zapowiadał jednak takiego marazmu. Po 4. kolejkach gliwiczanie mieli 8 punktów na koncie i byli wiceliderem tabeli. Załamanie nastąpiło po odejściu Michaela Ameyawa. Zespół przestał zdobywać bramki.  Odejście Mosóra tak mocno nie wpłynęło na jakość gry, nie mniej jednak potem zdarzyły się mecze w których Piast tracił nawet trzy bramki, co wcześniej w zasadzie nie miało miejsca.

Wszystko wskazuje na to, że w pierwszym zespole Piasta nie zagrał już Arkadiusz Pyrka, bez wątpienia jeden z liderów drużyny. Zasadniczo to nawet nie wiadomo co się z nim dzieje.  Nie pojechał bowiem na obóz do Hiszpanii i nie ma te z sygnałów, że trenuje gdzie indziej. Pyrka ma ważny przez pół roku jeszcze kontrakt z Piastem. Za darmo więc nie odejdzie. To niestety kolejny przykład na to, że w piłce sentymentów nie ma i liczy się tylko pieniądz.

Klub nie czekał jednak na to, jak potoczą się dalsze losy Pyrki. Podczas pobytu w Hiszpanii do drużyny dołączył francuski obrońca – Akim Zedadka z LOSC Lille. Eksperci zgodnym chórem twierdzą, że to najciekawszy transfer ostatniego okna transferowego. Mający algierskie korzenie piłkarz grał w jednej z najlepszych lig świata i ma też zaliczony występ w reprezentacji swojego kraju. To doświadczony gracz i co ważne do tej pory omijały go kontuzje.

Jest też nadzieja, że i luka po Ameyaw zostanie załatana. Drugim bowiem zawodnikiem, który dołączył do drużyny Aleksandara Vukovicia jest Erik Jirka z Viktorii Pilzno. To również ograny już piłkarz z ciekawą przeszłością, a co ważne cały czas był pod grą. To ofensywnie grający skrzydłowy.

– Zedadka miał dłuższą przerwę w grze, więc zakładam, że jemu będzie początkowo trudniej podołać trudom spotkań w pełnym wymiarze czasowym. Erik, co prawda, nie był ostatnio podstawowym graczem swojej drużyny, ale myślę, że jest gotowy, by wskoczyć do naszego rytmu. Myślę, że obaj udowodnią swoją przydatność w tej rundzie – wyjaśnił Aleksandar Vuković trener w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Do kadry pierwszego zespołu został tez włączony Jakub Skupień. Jest to wychowanek WKS Wieluń, który jednak przez 5 lat trenował w drużynach młodzieżowych rakowa Częstochowa, a przez ostatnie półtora roku grał w rezerwach Piasta. Turni jednak oczekiwać, że będzie to objawienie wiosny. Aleksandar Vuković powoli wprowadza młodych zawodników do pierwszego zespołu.

Podczas obozu w L’Albir Piast rozegrał cztery sparingi: przegrał 0:2 z Viktorią Pilzno, pokonał 1:0 Ferencvarosi TC, zremisował 0:0 z Legią Warszawa i 2:2 ze Stalą Mielec Wyniki sparingów nie pokazują więc progresji jeśli chodzi o strzelanie bramek. W czterech grach kontrolnych gliwiczanie zdobyli 3, gole z tego 2. w spotkaniu z niezbyt mocną Stalą Mielec. Nieźle natomiast prezentował się defensywa na tle dość mocnych sparingpartnerów.

Piast w zasadzie cały okres przygotowawczy spędził w Hiszpanii. To był pewnego rodzaju eksperyment, bo drużyna przebywała tam przez 18 dni.

– Gdybyśmy mieli do dyspozycji boisko ze sztuczną nawierzchnią albo halę, to bym się skłaniał do jak najkrótszego zgrupowania. Jest pewne ryzyko związane z tak długim wyjazdem, ale wydaje mi się, że jesteśmy grupą, która jest ze sobą od dłuższego czasu i nie takie trudności potrafiliśmy znieść i sobie poradzić – tak mówił szkoleniowiec Piasta przed wyjazdem na to zgrupowanie.

Wydaje się jednak, że zespół przetrwał ten obóz. I na szczęście w Polsce mamy teraz ocieplenie. Zawodnicy więc nie przeżyli szoku termicznego i mogą też  przed pierwszym meczem  trenować na naturalniej murawie, a co czeka ich w tym pierwszym starciu to nie wiadomo. Śląsk Wrocław wprawdzie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i nie brak takich co już widzą tę drużynę w I lidze, ale  tam zimą nastąpiła istotna zmiana, W  miejsce Michała Hetela zatrudniono Ante Simundzę. Słoweniec większość piłkarskiej kariery spędził w Mariborze, ale reprezentował też barwy Young Boys Berno czy Malmoe FF. Jako trener prowadził NS Mura, Grazer AK, bułgarski Łudogorec Razgrad, a ostatnio – do października – NK Maribor, z którym dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Słowenii. Nie ma wątpliwości, że to trener z doświadczeniem i wynikami, a że w Śląsku nie brak dobrych piłkarzy, to ekipę Piasta czeka trudna inauguracja rundy wiosennej.

Mecz ze Śląskiem Wrocław zostanie rozegrany na zakończenie 19 kolejki, 3 lutego w piątek o godzinie 19:00.

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
bienio

O co? o to by nie spaść z tej śmiesznej ligi i dalej istnieć! amatorzy!

AD75

„Na szczęście jest ocieplenie i zawodnicy nie przeżyli szoku termincznego” Bogu dzięki… Ulżyło mi 🙂

KrissKopernik

Pomimo faktu iż Arka lubię i cenię jestem za pełną konsekwencją podjętych działań z odstawieniem go od 1 składu
To musi być sygnał dla innych-dostałeś szansę i możliwość rozwoju, pamietaj zawsze komu to zawdzięczasz

AMP

Zadanie dla drużyny karkołomnie proste: skończyć sezon w pierwszej piątce i zarobić na swoje utrzymanie z 13-15 milionów od Ekstraklapy. Wygrać puchar Polski i dołożyć kolejne 3 miliony do klubowej kasy. Cypryjczyk, którego nazwiska przez rok nie poznałem – 12 goli. Piasecki – 10 goli. Rosołek – 8 goli. Goli z dupą do bicia.

PiastKopernik

Nie wiem jak to możliwe, ale się z Tobą zgadzam. Taki powinien być cel. Nie bać utrzymanie!

local

Trzeba najpierw wyrwać chwasty które nie wegetują, a zajmują miejsca pozostałym roślinom, które długo już czekają na zasiew, a rokują na większe plony.

optymista

W lidze myślę, że miejsce w górnej połówce tabeli czyli 1-9 będzie ok w tej sytuacji. Puchar Polski? Koniecznie trzeba się przyłożyć. Zdobycie Pucharu polski powinno być automatycznym przedłużeniem pracy dla Vuko. Kiedyś Pogoń (która nota bene jest w bardzo podobnej sytuacji do nas) już w PP ograliśmy. Na ten mecz PP wystawiłbym Arka (bo przy nim Grosik nie rozwija skrzydeł, co najwyżej je zmienia, żeby coś znaczyć)). Ale generalnie, co do Arka też uważam, że trzeba trzymać go krótko. Szkoda, że nie odszedł wtedy do FC Basel, bo to byłby dla niego najlepszy kierunek rozwoju. Za 2 lata od tego przejścia widziałem go gdzieś w Bundeslidze, ewentualnie jak Betoniarka w jakiejś słabszej drużynie Premier League. Nawet podpisanie umowy na kolejne 2 lata z sensowną opcją odstępnego – ok. 2 mln EUR byłoby najlepszym rozwiązaniem. Jak rozumiem nie wybrał tego wariantu. A szkoda… W EK nie czeka go nic dobrego. W Rakowie kontuzje, które są tam nagminne, bo wymaga się tam treningu ponad siły i to niestety jest widoczne od paru sezonów. W Legii? Może pogra, a może nie? Na tym polega przynależność do tego klubu. Najlepszy rozwiązaniem była ta liga szwajcarska, która jak się popatrzy fajnie później transferuje (dlatego przydałby się % od dalszych transferów) zawodników do silniejszych lig. Szkoda, bo chłopak ma fajny ciąg, choć zwody do środka boiska można przewidzieć, że wychodzą mu lepiej niż do linii, bo jednak jest to przyzwyczajenie, którego nie łatwo się pozbyć. Ale generalnie szkoda chłopaka, bo miałby podstawowy plac pewnie i na kolejne lata, ale wybrał taką opcję i trzeba to uszanować, choć może nas to boleć i mało wykazujemy dla tego zrozumienia. Myślę, że brak porażki w inauguracji ze Śląskiem i ok. 10 pkt. w pierszych 6-7 meczach da nam utrzymanie. Choćby w dolnej połowie tabeli. Ale i tak uważam, że powinniśmy poważniej potraktować PP (w zeszłym roku już prawie kupowałem bilet na narodowy, ale po 60 sekundach meczu w Krakowie zostałem ze swojego entuzjazmu skutecznie wyleczony). W tym roku znowu rezerwuję 2 maja na wyjazd i mam nadzieję, że w końcu doczekam tego dnia. Arka po karnych , Wisła w zeszłym roku – myślę, że limit słabych meczów w tej rozgrywce został wyczerpany.

KrissKopernik

Arek nie ma prawa zagrać w żadnym meczu
Raz -konsekwencja
Dwa-nie przepracował z drużyną okresu przygotowawczego (nie wiadomo wogole co i gdzie przez ten okres robił)

RamPamPam

Pyrka nie ma prawa zagrać ani minuty, czy to w pierwszym zespole,czy rezerwach. Wybrał, niech ponosi konsekwencje swoich decyzji. Puchar ważny, ale nie ma co pompować balona, już nie jeden znajomy w zeszłym roku planował majówkę w stolicy, także spokojnie. Na zbyt wiele nie liczę, nie z tym trenerem. Miejsce w okolicach ósemki, a PP już loteria.

seal

Grosik by sobie przy Arku nie pograł to fakt. Ale Arek jest już pewnie myslami w Rakowie. I wątpię żeby teraz ryzykował kontuzją bo zostałby na lodzie bez klubu i kontraktu. A w sumie jest na tyle jeszcze młody że te 5 miesięcy bez gry w ekstraklasie nie zachwieje jego karierą. No nic taką wybrał drogę razem z menadżerem. Czy postapil słusznie tego się dowiemy za kilka lat w którym miejscu się znajdzie.

Roki

Szału nie ma. Na trzy dni przed pierwszym meczem w ex wygrywają 2:1 z Zagłębiem Sosnowiec