Tak się składa, że coraz więcej byłych zawodników Piasta biega po pierwszoligowych boiskach. Niedawno okazję zagrać na nowym stadionie miał Mariusz Muszalik, a w środę gościć będziemy Daniela Chylaszka. „Chylu” do Piasta trafił w sezonie 2006/07 z Zagłębia Sosnowiec. Zadebiutował w wygranym ze swoim byłym klubem meczu 4:0 W pierwszym, niezbyt udanym dla niego sezonie w rozgrywkach ligowych wystąpił 17 razy i strzelił tylko jednego gola.
Dużo lepiej poszło mu w kolejnym sezonie, gdy Piast wywalczył awans do Ekstraklasy. Zagrał w 31 meczach, walnie przyczyniając się do końcowego sukcesu niebiesko-czerwonych. W dwóch sezonach w Ekstraklasie zaliczył 28 występów. – Ja bardzo dobrze wspominam 4 lata, które tutaj spędziłem. Zawsze dobrze życzę temu zespołowi i będę dobrze życzył. Dlatego sentyment zawsze jakiś jest – powiedział jeszcze wiosna zeszłego roku, gdy gościł w Wodzisławiu razem z Dolcanem wychowanek Janiny Libiąż. .
Chylaszek dobrze sobie radzi zarówno na lewej pomocy jak i lewej obronie i jeśli zagra przeciwko Piastowi to pewnie tam go zobaczymy. Czeka go nie lada wyzwanie, bo pojedynki z Cicmanem i Lisowskim.
Na przyjazd Chylaszka cieszy się też jego kolega z boiska Łukasz Krzycki – – Na pewno z Danielem się spotkam przed meczem i pogadamy sobie po przyjacielsku. Specjalnie będę dużo wcześniej, żeby zamienić z „Chylem” kilka słów. Może nawet „machniemy” jakąś kawkę? Chociaż, nie wiem czy Daniel pije kawę przed meczem – zastanawia się Łukasz.
Opracowanie: Grzegorz Muzia/Sportslaski.pl





















