Po raz drugi z rzędu Piast grając przed własną publicznością stracił trzy bramki. Tym razem Franciszka Placha i to trzykrotnie pokonał Samuel Mraz. Gliwiczanie zdołali odpowiedzieć trafieniami Miłosza Szczepańskiego i Fabiana Piaseckiego. Ostatecznie gole te tylko pozwoliły gospodarzom zachować twarz po katastrofalnej grze w defensywie.
Motor Lublin to beniaminek. Do Ekstraklasy awansował po bardzo długiej przerwie, ale wyrasta na czarnego konia tego sezonu. Podopieczni Mateusza Stolarskiego grają na dużej fantazji, specjalnie nie przykładając się do obrony. Efekt jest taki, że strzelają dużo bramek, a ostatnio przekłada się to na komplety punktów. Piast notuje odwrotną tendencję. Na początku sezonu niebiesko-czerwoni imponowali grą w defensywie, ale ostatnie mecze to katastrofa. Rywale łatwo stwarzają sobie sytuacje i je wykorzystują. Można i nawet należy szukać przyczyn tego stanu rzeczy w odejściu Mosóra, kontuzji Dziczka, a ostatnio w pauzach za kartki Czerwińskiego i Huka. Mosóra miał zastąpić Nobrega i Pitan. Ten pierwszy wszedł na mecz z Lechią i dał popis nieudolności. Tego drugiego nie było jeszcze okazji zobaczyć w grze.
W meczu z Motorem, Aleksandar Vuković postanowił od początku po raz drugi z rzędu wystawić na stoperze Munoza i szybko tego pożałował. Już w 8 minucie Mraz najpierw mu uciekł, minął Placha, a potem strzałem w krótki róg, który asekurował Hiszpan, otworzył wynik tego spotkania. W 24 minucie znów zawiodła obrona Piasta. Simon trafił jednak w słupek, a dobijający ten strzał Wolski w boczną siatkę. Gliwiczanie próbowali odrobić stratę i w 37 minucie dopięli swego. Po rzucie rożnym w polu karnym bardzo przytomnie zachował się Szczepański, który upadając jeszcze zdołał tak uderzyć piłkę, że ta zaskoczyła bramkarza Motoru i było już 1:1. Gospodarze z remisu cieszyli się tylko minutę, bo tuż po wznowieniu gry i wymianie kilku podań, Mraz po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem napastnika Motoru nie upilnował Czerwiński, ale wcześniej gracze gości mieli dużo swobody, by ciekawie rozegrać tę akcję. Na przerwę lublinianie schodzili prowadząc 2:1.
Na drugą połowę nie wyszedł już Munoz. Zastąpił go Huk. W 53 minucie na murawie zameldował się Piasecki, który zastąpił Leśniaka. Dało to gliwiczanom impuls. W 60 minucie po akcji Piaseckiego i zagraniu Szczepańskiego – Rosołek uderzał głową, ale ie trafił w bramkę. W 67 minucie po dośrodkowaniu Chrapka, Czerwiński strzelał, ale świetnie w bramce zachował się się Rosa. Wreszcie w 70 minucie po doskonałym dośrodkowaniu Szczepańskiego – Piasecki precyzyjnie uderzył głową pod poprzeczkę i był już remis . Zaraz potem po dośrodkowaniu Kadziora z rzutu wolnego, ponownie strzelał Czerwiński, ale po raz drugi wyśmienitą interwencją popisał się Rosa. Wydawało się, że trzeci gol dla Piasta jest tylko kwestią czasu, ale to goście przechylili szalę na swoja korzyść. W 75 minucie Najemski wystawił piłkę Mrazowi, a ten ze stoickim spokojem umieścił ją w bramce. W zasadzie na tym skończyły się emocje. Gliwiczanie z taką grą w defensywie nie mogą wygrać meczu. W ofensywie było całkiem nieźle, ale po raz kolejny przypomnimy, że w piłce nie przyznaje się punktów za wrażenia.
Gliwice, ul Okrzei – 8.11.2024, g. 18:00
Piast Gliwice – Motor Lublin 2:3 (1:3)
Bramki:
0:1 – 8` Samuel Mráz
1;1 – 36`Miłosz Szczepański,
1:2 – 38`Samuel Mráz
2:2 – 70`Fabian Piasecki (asysta Miłosz Szczepański)
2:3 – 75` Samuel Mráz
Piast: 26. František Plach – 77. Arkadiusz Pyrka, 3. Miguel Muñoz (46, 5. Tomáš Huk), 4. Jakub Czerwiński, 29. Igor Drapiński (87, 36. Jakub Lewicki) – 30. Miłosz Szczepański, 6. Michał Chrapek, 31. Oskar Leśniak (53, 9. Fabian Piasecki), 20. Grzegorz Tomasiewicz, 39. Maciej Rosołek – 70. Andréas Katsantónis (68, 92. Damian Kądzior).
W rezerwie: 33 Karol Szymański, 22 Tomasz Mokwa, 14 Miguel Nobrega, 36 23. Szczepan Mucha, Filip Karbowy
Trener: Aleksandar Vuković
Motor: 1. Kacper Rosa – 28. Paweł Stolarski (78, 17. Filip Wójcik), 39. Marek Bartoš, 18. Arkadiusz Najemski, 24. Filip Luberecki – 26. Michał Król (63, 30. Mbaye N’Diaye), 22. Christopher Simon (63, 11. Kaan Caliskaner), 6. Sergi Samper, 68. Bartosz Wolski, 77. Piotr Ceglarz (78, 19. Bradly van Hoeven) – 90. Samuel Mráz (88, 8. Krzysztof Kubica).
W rezerwie: 51 Igor Bartnik, 47 Krystian Palacz, 21 Sebastian Rudol, 8 Krzysztof Kubica, 55 Marcel Gąsior,
Trener Mateusz Stolarski
żółta kartka: Wójcik.
sędziował: Karol Arys (Szczecin) – Marcin Boniek i Marcin Janawa oraz Piotr Szypuła (techniczny). VAR: Jarosław Przybył i Marcin Kochanek.
widzów: 4311.























Leje nas w domu beniaminek, byli po prostu lepsi, przewyższali na kulturą gry, pomysłem, zaangażowaniem. Największą naszą porażką w ostatnim czasie było niestety pokonanie Korony Kielce, bo może wtedy zwolniono by tego wuefistę niedojdę? Panowie dyrektorze i prezesie. zalecam w te pędy od jutra szturmować Bytom, tam widzę nadzieję dla naszego Piasta.
Na przykładzie Motoru widać ile daje trener z dobrym podejściem. Kadra mizerna, a nie muszą być zadowoleni po słabych meczach. U nas na odwrót.
A dlaczego kadra Motoru mizerna? Jeżeli zespół gra, biega, ma pomysł i realizuje zalecenia trenera i przede wszystkim wygrywa, to chyba taka mizerna nie jest. Tydzień czy dwa temu , ktoś napisał , że jesteśmy lepsi od Lechii itd. A ja pytam, to jak jesteśmy lepsi ,to dlatego z nimi nie wygrywamy. Vuko to jedno, a paralitycy to drugie dno. Ja tak to widzę.
Na dzisiaj lepsi jesteśmy na papierze-tylko!!
Ten klub tak jest skrojony od dawna iż sprzedaż podstawowych wyróżniających się piłkarzy jest wpisany w strategię działania.
Arek niestety nie dołączy do tego trendu bo odejdzie za darmo
Zastanawiający jest fakt iż wszyscy napastnicy którzy ostatnio przychodzą do nas gasną już na zawsze
Dodam jeszcze, że taki Pyrka czy Czerwo i ktoś z tych ciągnących zespół magikami nie są. Za łatwo lekką ręką pozbywamy się zawodników. Niech jeszcze kogoś oddają , od tak. A taki Rosołek na skrzydle , to odniosę się do terminologii kuchennej. To właśnie, tylko rosołek ,a nie rosół.
Będziemy się męczyć z Vukovicem do samego końca.Nikt go nie zwolni żeby mu odprawę płacić.8 miejsce.Jest super przecież!
Tylko trzeba zauważyć że ewidentnie brakowało Dziczka i wchodzili w nas srodkiem jak w masło. Kiedyś mieliśmy kilku defensywnych teraz został tylko Dziku. Dlatego taki Hatley by się teraz przydał w odwodzie.
Dziadek Tom -super pomysł
Błędem trenera było nie ogrywanie nikogo nowego u boku Dzika
Oskar został od razu rzucony na głęboką wodę-nie wygląda to źle ale kilka meczy będzie potrzebował jeszcze
Jak on tam nawet nie gra. On jest ustawiany wyżej, za nim dwie 8 czyli Tomasiewicz z Chrapkiem zamiast przesunąć Huka na dp i byłby spokój na parę kolejek.
Huk jest słaby
A jaki byłby spokój pokazała wczoraj trzecią bramka
Jeszcze trzeba dodać, że tradycją zaczyna się powoli robić słabsza gra, gdy robi się zimno, włącznie z początkiem rundy wiosennej.
Co oczywiście jest kolejną oznaką tego jak głupia postawa Vuko i olewacki przekaz z góry mają zły wpływ na piłkarzy.
Byliśmy słabsi właściwie we wszystkim. Źle się na to patrzyło, i to my wyglądaliśmy jak beniaminek. Wypunktowali naszą archaiczną gre w poprzek. Ale wolę naszą grę w tym niż poprzednim sezonie z 20 remisami.
My przede wszystkim gramy przeraźliwie wolno! I oglądanie tego klepania w poprzek boiska doprowadza mnie do białej gorączki.Choc jedno prostopadłe podanie w stylu tego które zrobił wczoraj Motor!A tu nic.
Dostajesz fuhrii
A ja bym vuko zostawił przynajmniej będziemy wiedzieć jak Piast będzie grał i nie będziemy się denerwować haha. A na poważnie może jakiś dupny transparent z przekazem dla vuko co ma zrobić