Za nami kolejny weekend w którym walczyły o punkty również nasze kluby w niższych ligach. Nie obyło się bez niespodzianek. Rezerwy gliwickiego Piasta uległy u siebie drugiej drużynie Polonii Bytom 2:3. Mecz, podobnie jak to miało miejsce w przypadku pierwszego zespołu do końca trzymał napięciu. Goście, którzy przyjechali na Robotniczą wzmocnieni zawodnikami pierwszego składu objęli prowadzenie w 36 minucie, po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym, a wykonywanym przez bramkarza Polonii Mateusza Mika.
Gliwiczanie wyrównali także po takim samym stałym fragmencie gry. W 48 min jedenastkę wykorzystał Krzysztof Hałgas. Cztery minuty później Przemysław Szkatuła świetnie przymierzył zza pola karnego, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do siatki. Piast odpowiedział celnym trafieniem w 63 min, kiedy to do bramki rywali trafiłKrzysztof Ciasto. Decydującego gola w 74 minucie zdobył Michał Płókarz, który wpadł w pole karne i po krótkim rogu umieścił futbolówkę w bramce.
Z walki o drugie miejsce nie rezygnuje Fortuna Gliwice. W ważnym dla układu w górnej części tabeli, zespół w którym gra
Jarosław Kaszowski pokonał na wyjeździe MKS Zabrze – Kończyce 1:0. Gola na wagę cennych trzech punktów zdobył Sylwester Kryger. – W pierwszej połowie zagraliśmy bez rewelacji, ale po zdobyciu gola w pełni panowaliśmy nad tym, co działo się na boisku – relacjonuje „Kasza”. Fortunie szczęście jednak w pełni nie dopisało, bo swój mecz wygrał zespół Tempa Paniówki i wciąż gliwiczanie do drugiego miejsca tracą dwa oczka.
To co jeszcze niedawno było niemożliwe, być może stanie się realne. Drużyna Carbo Gliwice znów odrobiła do miejsca dającego utrzymanie trzy punkty i jest już tylko o krok od tego, aby usadowić się na lokacie gwarantującej ligowy byt. Tym razem zespół z Ostropy pokonał u siebie rezerwy Ruchu Radzionków 3:1. Mimo że goście prowadzili 1:0, gospodarze zdołali odwróć losy tego pojedynku. Wielką formą po raz kolejny błysnął wychowanek Piasta Gliwice – Adrian Bok, strzelając swojego piątego gola w rundzie wiosennej. Najpierw jednak, tuż przed przerwą – z rzutu karnego wyrównał Maciej Mazgajski, który jeszcze niedawno zakładał koszulkę z herbem Piasta. Trzeciego gola, stawiającego „kropkę nad i”, strzelił w 80 minucie kapitan Carbo Michał Kołodziej.
Cenny wyjazdowy punkt uzyskała drużyna ŁTS Łabędy. Zespół z Fiołkowej zremisował z Gwarkiem Zabrze 1:1. Bramkę dla gości w 43 minucie zdobył Michal Mora. Niestety kilka minut po przerwie strzelec w przeciągu kilku minut otrzymał dwie żółte kartki i powędrował do szatni. Grający w osłabieniu zespół ŁTS-u umiejętnie jednak bronił się do ostatniej minuty nie dając się już pokonać. ŁTS ma 26 oczek i zajmuje bezpieczne, 13 miejsce.
Zupełnie nieudana natomiast była miniona kolejka dla naszych drużyn walczących w „B” klasie. Kłodnica Gliwice dała się rozstrzelać Młodości Rudno, ulegając na wyjeździe 1:4. Z równie marnym skutkiem zagrała Sośnica Gliwice, przegrywając z prowadzącym w tabeli grupy I – Naprzodem Świbie 1:3. Dla Sośnicy, druga przegrana z rzędu, minimalizuje szanse na awans do minimum. Kłodnica natomiast do miejsca pozwalającego przejść o klasę wyżej traci już cztery oczka.Przegrał również zespół z Bojkowa. Ostatnią drużynę w tabeli pokonały 1:0 Orły z Paczyny.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Zdjęcia: www.carbo.gliwce.pl





















