Korona – Piast, pod szatniami

Mecz z Koroną rozpoczął serię spotkań Piasta z zespołami, które są niżej w tabeli. W takiej sytuacji każda strata punktów spychałaby gliwiczan na niższe lokaty. W Kielcach trzeba więc było wygrać i tak się stało. Teraz już nikt nie ma wątpliwości, że podopieczni Aleksandara Vukovicia wygrali zasłużenie.

Dużą zasługą w wygranej ma Maciej Rosołek. Gdyby nie jego dość odważne decyzje, tych bramek mogłoby nie być. To jego zagraniu, albo jak kto woli próbie strzału Katsantónis poszedł za piłka i został sfaulowany w polu karnym. Przy drugie bramce pomógł mu rykoszet. Mogło być jeszcze lepiej, gdyby wykorzystał idealną sytuację w pierwszej połowie kiedy to trafił w poprzeczkę, mając przed sobą pustą bramkę. Gdy weźmiemy pod uwagę to, ze przebiegł najwięcej kilometrów z zawodników Piasta, to jego występ należy ocenić na duży plus.

W Ekstraklasie każdy mecz na wyjeździe jest trudny, amy byliśmy po serii porażek, może nie do końca zasłużonych. . Zdobyte trzy punkty dają nam trochę oddechu. Wiadomo, bardzo się cieszę, że udało się strzelić gola. W pierwszej połowie miałem super sytuację, żeby zdobyć bramkę, ale niestety trafiłem w poprzeczkę. Cieszę się, że szczęście oddało mi to w drugiej połowie i tym samym dołożyłem się do tych trzech punktów. To jest mała cegiełka. Cała drużyna zostawiła na boisku kawał serducha w pierwszej i drugiej części spotkania – tak podsumował swój i kolegów występ.

Wynik tego spotkania otworzył jednak Jorge Felix, który wykorzystał rzut karny. Hiszpan nie zaliczył jednak tego spotkania do tych dobrych.

To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu, ale taka jest piłka nożna. Czasami gra nie jest najlepsza, a mimo wszystko wygrywa się spotkanie. Z pogonią graliśmy dobrze, jednak przegraliśmy. Najważniejsze są zdobyte trzy punkty i jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. To jest nasz urodzinowy prezent dla Gerarda Badii – zaznaczył Felix.

Damian Kądzior stracił miejsce w składzie na rzecz Miłosza Szczepańskiego. To spotkanie przez większość czasu obserwował z ławki rezerwowych. Po końcowym gwizdku mógł więc ocenić jak wyglądało to spotkanie z tej perspektywy.

– Ta pierwsza połowa był mega otwarta. Oba zespoły miały swoje sytuacje, ale dobrze ten mecz się dla nas ułożył. Otworzyliśmy wynik z rzutu karnego. W drugiej połowie przeszliśmy na inne ustawienie i fajna bramka Maćka ustawiał już ten mecz. Potem już kontrolowaliśmy wynik. Jeszcze na koniec mieliśmy sytuację, szkoda, że nie udało się jej wykorzystać. Dla Fabiana byłaby to bramka na przełamanie – ocenił Kądzior.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Mecz z Koroną rozpoczął serię spotkań Piasta z zespołami, które są niżej w tabeli. W takiej sytuacji każda strata punktów spychałaby gliwiczan na niższe lokatyMecz z Koroną rozpoczął serię spotkań Piasta z zespołami, które są niżej w tabeli. W takiej sytuacji każda strata punktów spychałaby gliwiczan na niższe lokatyCyt za: piast-gliwice.eu/canal+sport

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

Zamiast na przełamanie, to była na załamanie 🙂 Tak poważniej. W piłce niestety nie ma sentymentów i albo robisz co trzeba, albo … Także Panie Piasecki- brać pupę w troki i zasuwać na treningu jak i na meczu, bo inaczej trafi Pan do Premiership.

KrissKopernik

Przykre jest to iż zwycięstwo z Koroną zamyka wszystko to o czym przez ostatnie 2 tyg dyskutowaliśmy
Brak formy,kiepska taktyka,betonowanie składu,ciągła powtarzalność zmian

Sez

Zamyka dla niedzielnych kibiców. Sam mecz z Koroną to za mało, żeby stwierdzić prawdziwą poprawę. Ale przynajmniej pokazał, że odważne zmiany w podejściu dają pozytywne efekty.

KrissKopernik

Jakoś nie dostrzegam ożywionej dyskusji wśród kibiców oraz ekspertów od piłki nożnej -propo niedzielnych kibiców
Z samego klubu też idzie przekaz iż wszystko wróciło na właściwe tory

piotr

To był mecz z furą szczęścia i przypadków, gdyby nie one to pewnie skończyłoby się 0-0, uważam że w Szczecinie zagrali lepsze zawody ale przegrali, tam szczęścia zabrakło, taka jest piłka, na ocenę poprawy czy też nie przyjdzie oceniać po następnych meczach, Lechia też się nie położy, musimy wygrać po lepszej i skutecznej grze.