Podobnie jak w poprzedniej kolejce, Piast swój mecz rozegra w poniedziałek. Gliwiczanie zmierzą się an wyjeździe ze Stalą Mielec. Biorac pod uwagę liczbę zdobytych punktów (1) i stosunek bramek (1-5), wydaje się to być najłatwiejszy z dotychczasowych rywali niebiesko-czerwonych w tym sezonie.
Aleksandar Vuković przestrzega jednak przed dopisywanie punktów przed tym meczem.
– Możemy sami się oszukać patrząc na to w ten sposób. Popatrzmy jakich przeciwników miała Stal w tych pierwszych czterech kolejkach. Grali z Widzewem, GKS Katowice Jagiellonią, Pogonią. Wróćmy też do poprzednich sezonów, kiedy to Stal, będąc w podobnej sytuacji, potrafiła pokazać się z dobrej strony i wygrać kilka meczów pod rząd. Zdaje sobie sprawę, że tabela na to nie wskazuje, ale spodziewam się trudnego meczu – przewiduje szkoleniowiec Piasta
Stal źle weszła w sezon, ale mielczanie od dłuższego już czasu mają problem ze zdobywaniem punktów. Z ostatnich czternastu spotkań wygrali tylko jedno. Nic więc dziwnego, że pojawiły się głosy, że Kamil Kiereś z Piastem zagra o posadę, a to oznacza, że pewnie postawi wszystko na jedną kartę, a może mu się to udać, bo w przeszłości zdarzały mu się takie sytuacje, gdy już miał być zwolniony, to wygrywał.
– Przede wszystkim spodziewam się mocno zmobilizowanej drużyny. Może nie są w tym momencie w optymalnej formie więc trzeba z tego skorzystać. Na taryfę ulgową jednak nie ma co liczyć. Zrobią wszystko, aby wygrać i na taki mecz się nastawiamy – stwierdza Vuković.
W czwartek klub z Mielca ogłosił, że odchodzi Mateusz Kochalski. To podstawowy golkiper tej drużyny i podstawoy bramkarz minionego sezonu. Kochalski został nowym zawodnikiem azerskiego Qarabağu Ağdam. Obecnie jest to druga najwyższa kwota transferowa w historii tego klubu. Tyle tylko, że może to być kolejne osłabienie drużyny.
– Trzeba powiedzieć, że na tę chwilę jest to strata dla Stali, bo jest to podstawowy zawodnik, a jego miejsce zajmie ktoś z drugiego planu. To na pewno nie jest sytuacja, którą życzyłby sobie jakikolwiek trener, ale w poprzednim sezonie było podobnie. W pewnym momencie w bramce stanął Kochalski i został bramkarzem sezonu. Dla nas jest to pewnego rodzaju niewiadoma – analizuje trener Piasta.
Po raz kolejny Piast zagra w poniedziałek, ale tym razem może to byuć z korzyścią, bo zapowiada się ochłodzenie
– To takie troxhę dziwne, bo kończy się weekend, a my jeszcze nie graliśmy. Tak jednak poważnie, przyjmujemy tą sytuację jaka jest. To nie od dnia zależy jak zagramy, ale od naszej dyspozycji. Z GKS Katowic,e choć graliśmy w poniedziałek, rozegraliśmy dobre spotkanie i liczę, że teraz też tak będzie, choć wynik z ostatniego spotkania nie był dla nas dobry – zauważa Vuko.
Piast nie wygrał z Gieksą, choć strzelił dwa gole. O stracie dwóch punktów zdecydowały błędy w defensywie, a przy obu bramkach dla gości współudział miał Mosór. Czy w związku z tym, obrońca nie powinien odpocząć trochę od gry do momentu, gdy nie wyjaśni się jego sytuacja?
– Ja jestem w Piaście niecałe dwa lata, a saga pt transfer Mosóra trwa już półtora roku. Jakbym go odstawił na początku, to do dziś by nie grał. Myślę, że w ostatni mmczu to nie był problem Ariela, tylko nasza gra w obronie. Nie popełniliśmy dużo błędów, tylko katowiczanie okazali się bardzo skuteczni w ich wykorzystywaniu. Pierwsza bramka to stadiony świata. Real Madryt nie rozegrał takiej akcji na Narodowym, jak katowiczanie u nas. Przy tym golu możemy powiedzieć tylko „czapka z głów panowie”. Przy drugim golu wiemy jakie błędy popełniliśmy. Powinniśmy zareagować wcześniej, aby nie doprowadzić do tej sytuacji. To jest kwestia do poprawy. Strzelając dwie bramki u siebie powinniśmy zakończyć mecz z trzema punktami – przyznaje trener Piasta.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Tak weekend’owo.
W 2025 roku zostaną wzniesione na orbitę okołoziemską, rakietą Falcon 9 SpaceX, trzy polskie satelity firmy Creotech , które nazywać się będą – PIAST. Oby to był dobry czas dla naszego klubu!
Tak, przy drugiej bramce Pyrka miał z autu rzucać do przodu po linii, nigdy do obrońcy, kiedy przeciwnik presuje przy naszym polu karnym