Drużyna Piasta ma udany start w Ekstraklasie. Po dwóch meczach na koncie niebiesko-czerwonych są 4 punkty, co daje wysokie, czwarte miejsce w tabeli. Z wyciąganiem głębszych wniosków trzeba jeszcze poczekać kilka kolejek. Nie mniej jednak gra w lidze i wyniki pokazują, że wszystkie wygrane sparingi w przerwie letniej to nie był przypadek.
Gliwiczanie zaimponowali szczególnie grą w defensywie. W tych dwóch meczach rywale mieli zaledwie trzy sytuacje, które mogły zakończyć się golem, a padła tylko jedna bramka. Gdyby podopieczni Aleksandra Vukovicia wykazali się większą skutecznością, to tych trafień mogło być więcej.
W meczu ze Śląskiem nr 1 w ofensywie był Michael Ameyaw. Pomocnik strzelił gola i wypracował drugiego. Zarówno przez redakcję piast.gliwice.pl jak i kibiców został wybrany piłkarzem meczu.
– Cieszę się, że udało nam się szybko strzelić gola. Myślę, że było to bardzo podobne spotkanie do tego z Cracovią. Z tą różnicą, że po pierwszej bramce udało nam się pójść za ciosem i zdobyć kolejną. W drugiej połowie się trochę cofnęliśmy, ale mimo wszystko kontrolowaliśmy przebieg zdarzeń. Zdobyliśmy trzy punkty i to nas najbardziej cieszy – tak ocenił swój i kolegów występ pomocnik Piasta.
Rywale wiedzieli, że Ameyaw będzie niebezpieczny i nawet siłą próbowali go zatrzymywać, co przypłacił kontuzją,a co dokładnie się stało?
– Bark mi wypadł, został obity i przez to mniej uczestniczyłem w akcjach ofensywnych – tłumaczy.
Teraz przed Piastem mecz z Legią Warszawa. Wazniejsze od wyniku wydaje się być jak zaprezentują się gliwiczanie na tle dobrze dysponowanego i mocnego rywala.
– Początek jest na razie jest w naszym wykoaniu przyzwoity, a jak uda wygrać się kolejne spotkania, to będziemy bardzo zadowoleni. Naszym celem jest popłynąć dalej na tej fali – przekonuje Ameyaw.
Nie tylko Ameyaw zaprezentował się z dobrej strony. Nie odd dziś wiadomo, że kluczem do osiągania dobrych wyników jest gra środkowych pomocników i na grę zarówno Dziczka jak i Tomasiewicza nie możemy narzekać.
– Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Od początku narzuciliśmy swoje tempo i rytm, w efekcie szybko zdobyliśmy pierwszą bramkę. Sam miałem sytuację na 2-0 i mogłem wcześniej poprawić wynik. Jesteśmy zadowoleni, że ta druga bramka padła w końcówce pierwszej połowy. W przerwie się uczulaliśmy, że musimy być dalej skoncentrowani. Mieliśmy świadomość, że to jest dobry zespół i w każdym momencie może strzelić bramkę. Myślę, że byliśmy uważni, Śląsk miał tylko jedną sytuację klarowną, gdzie obrońca nie trafił z głowy. Cieszmy się bardzo z tego zwycięstwa, teraz chwila odpoczynku i skupiamy się już na meczu z Legią – tak podsumował to ostanie spotkanie Tomasiewicz.
W meczu tym zadebiutował Maciej Rosołek. Napastnik bramki nie zdobył, ale był zadowolony ze swojego występu.
– Wiadomo, że lepiej się debiutuje wygrywając. Z tego powodu jestem bardzo zadowolony. Myślę, że krok po kroku, z meczu na mecz będziemy coraz bardziej się rozkręcać i dążyć do kolejnych wygranych – stwierdził zawodnik.
Wszystko też wskazuje na to, że napastnik pogodził się już z tym, że nie jest w Legii.
– Pierwsze dni w Gliwicach były bardzo pozytywne. Jest to pewna zmiana w stosunku do Warszawy, dla mnie bardzo korzystna. Lubię ciszę, spokój i dużo zielonych terenów. Tutaj jest tego więcej niż w Warszawie, więc dobra zmiana – zauważa Rosołek.
W niedzielę Piast zmierzy się z Legią Warszawa. Nie tylko dla Rosołka będzie to szczególny mecz. Czerwiński , Mosór, a nawet Vuković w przeszłości pracowali na Łazienkowskiej i choć pewnie dobrze wspominają tamten czas, to jednak zawsze takie mecze mobilizują.
– Wiemy też jaką jakość prezentuje nasz następny przeciwnik. Będzie to dla nas bardzo trudne spotkanie, ale myślę, że po tych dwóch naszych pierwszych meczach my oraz kibice możemy być pozytywnie nastawieni przed rywalizacją z Legią – stwierdza były już Legionista.
Można powiedzieć, że nad Piastem wciąż wisi przysłowiowy miecz Demoklesa, bo nie wiadomo w którym momencie odejdą Mosór i Pyrka. Na razie wokół nich panuje cisza, ale to nie oznacza, że w każdej chwili może dpojsc do transferu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: sportowefakty.wp.pl/piast-gliwice.eu






















Panowie, czas zacząć kolejną serię na Ległej. Powodzenia!!!
Za Ariela -Sheffield United Levis Pitan
Młodzieżowiec-Polak
Co sądzicie-Angielski od wczoraj jest wolnym zawodnikiem
:))))))
Skończcie wreszcie wymieniać Arielka jako obiekt transferowy!
Arielka łociec, ujec, kum zza lasa, śwagier z babką i menagog objechali grupowo cały glob siedem razy i nie znaleźli ani jednego punktu obczyzny, gdzie mogliby zostawić Arielka samego.