Gabriel Kirejczyk ponownie zostanie wypożyczony. Informują media. Młodzieżowiec ma zostać wypożyczony do Stali Stalowa Wola, beniaminka pierwszej ligi. Nie jest to zaskoczenie, a w zasadzie po przyjściu Macieja Rosołka spodziewano się takiego ruchu.
Szansę Kirejczyka na grę w pierwszym zespole praktycznie zmalały do zera. W kadrze drużyny z Okrzei jeszcze jest Piotr Urbański, a w ataku może też grać Szczepan Mucha. Wypożyczenie to więc jedyna opcja dla mierzącego prawe dwa metry napastnika.
Wiosnę poprzedniego sezonu Kirejczyk spędził w Sosnowcu i niestety był to dal niego stracony czas, bo praktycznie nie występował. Zagrał zaledwie przez 273 minuty. Zagłębie z hukiem spadło z I ligi. Stal to beniaminek tej klasy rozgrywkowej i jak na razie spisuje się słabo. Drużyna prowadzona przez Ireneusza Pietrzykowskiego rozpoczęła ten sezon od porażek z Górnikiem Łęczna (0:1) i Miedzią Legnica (2:4). Po dwóch kolejkach plasuje się na 16. lokacie w tabeli.
Przypomnijmy, że Kirejczyk do Piasta trafiłw 2020 roku jako junior z Akademii Zielonki bez żadnego ogrania na jakimkolwiek poziomie. Błysnął w sparingach, ale w swoim pierwszym sezonie w barwach Piasta nie zagrał ani razu. Postawił na niego Alexander Vuković, ale czym dłużej Gabryś przebywał na boisku tym większe robił gafy. Niewątpliwie Ekstraklasa przynajmniej na ten moment go przerosła. Wypożyczenie jest jak najbardziej wskazane dla dobra zawodnika i klubu.
Wciąż nie ma komunikatu co dalej z Michałem Kaputem. Zawodnik miał trafić do Motoru Lublin, ale oficjalnego komunikatu brak, a w kadrze meczowej tez go nie było. Słuch również zaginał po Serhiju Krykunie, ale w jego przypadku pewnie tylko dlatego, że nie mieści się w meczowej 20-stce.






















W ogóle niepojęta jest sytuacja, gdy on po takim wypożyczeniu dostaje jakiekolwiek minuty za wzrost koszykarza, zaś reszta młodzieży pomimo bardzo dobrej gry czy to w sparingach czy w rezerwach zostaje schowana do szafy.
Wzrost koszykarza to najmniejszy problem. Był taki czeski napastnik Jan Koller. Ponad 2 metry. Jeśli nie znasz to warto o nim poczytać. Problem w tym, że Kirejczyk po prostu, najzwyczajniej w świecie nie potrafi grać w piłkę kopaną. Może właśnie powinien zmienić dyscyplinę na kosza. I tu wzrost mu się przyda. A na poważnie. Też mnie to niesamowicie wqrwia, że ci młodzi, którzy w sparingach naprawdę pokazali się z dobrej strony, nadal – w najlepszym wypadku – grzeją ławę.
Kirejczyk to taki naciągnięty Denis Gojko. Nieszczęśliwy bohater w serialu daremnych wypożyczeń i marnotrawnych powrotów.
A z Krykunem krótko, Vuko. Jak coś nie pasi, to jazda na front.
Niech nie wraca