Rosołek: widzę fajny projekt w tej drużynie  

W niedzielnym meczu Ekstraklasy  Piast pokonał Śląsk Wrocław 2:0 i dołączył do grona drużyn, które są w górnej części tabeli. Radość ze zwycięstwa nieco przyćmiły kontuzje. Jeszcze nie ma komunikatu, ale na pewno za tydzień w Warszawie nie zagra Felix. Również i Ameyaw został mocno poturbowany.

W drugiej połowie, a dokładnie w 81 minucie na murawie zameldował się Maciej Rosołek. Szybko więc trener Vuković dał mu szansę zaprezentowania się gliwickiej publiczności.  Dla zawodnika, który dorastał w Akademii Legii był to gorzko-słodki moment. Z jednej strony definitywnie już zamknął rozdział pt. Legia Warszawa, ale też otworzył nowy – Piast Gliwice.

– Wcześniej w Arce byłem na wypożyczeniu, a teraz zagrałem już definitywnie jako piłkarz innego klubu. Bardzo się cieszę, że tak szybko mogłem zadebiutować. Jestem też szczęśliwy że trafiłem do Piasta, bo chłopaki już w meczu z Cracovią pokazali, że jest tu dobra ekipa, a  trenerzy wykonują dobrą pracę i możemy osiągnąć  fajny wynik w tym sezonie – tak ocenił ten pierwszy występ w barwach Piasta Rosołek.

22-latek długo walczył o to, aby jednak zostać przy Łazienkowskiej. Już zimą bowiem miał propozycję  gry w Piaście, ale jeszcze wtedy nie zdecydował się na przenosiny. W końcu jednak postanowił zmienić klub, ale dopiero, gdy ruszyły rozgrywki. Nie miał wieć możliwości przepracowania z zespołem całego okresu przygotowawczego.

– Z Legią było to emocjonalne pożegnanie, ale też byłem na to przygotowany, dzięki szczerej komunikacji z trenerem Goncalo Feio. Już od pewnego czasu przygotowywałem się na to odejście i wiedziałem że to się stanie, więc było trochę łatwiej. To już jest za mną, pogodziłem się z tym, teraz patrzę w przód,  aby samemu się rozwijać, a z chłopakami osiągnąć fajny wynik – przekonuje napastnik.

Napastnika bardzo chciał mieć w swoim zespole Alexandar Vuković, który widzi w nim duży potencjał. Czy to przeważyło szalę, ze Rosołek wybrał Piasta?

– Trudne pytanie, ale trener Vuković bardzo się starał, aby tu trafić. Blisko było, abym już zimą był tu wypożyczony, teraz jest transfer definitywny. Tak jak wspomniałem  widzę fajny projekt w tej drużynie  Jak popatrzymy indywidualnie na każdego zawodnika, który  wyszedł w pierwszej jedenastce, to moim zdaniem są to jedni z najlepszych zawodników w Ekstraklasie na tych pozycjach i stać ich na osiąganie naprawdę dobrych wyników – podkreśla Rosołek.

Wszyscy wiedzą jakie problemy miał Piast a z wykorzystywaniem sytuacji bramkowych, co było główną przyczyną stosunkowo niskiej lokaty na koniec poprzedniego sezonu. Przyjście Rosołka nie gwarantuje, że to się radyklanie poprawi, ale zwiększa na to szanse. Pytanie, czy piłkarz jest już gotowy na takie wyzwanie?

– Pracuję z psychologiem regularnie więc jeśli chodzi o tę stronę mentalną jestem przygotowany. Na pewno potrzebuję trochę czasu, by poznać drużynę i nabrać pewności siebie. Moim celem jest regularna gra, a tego w Legii nie miałem. Na razie z zespołem odbyłem trzy treningi, dziś zwycięski  debiut, są trzy punkty. Jest fajny początek i za tydzień jedziemy do Warszawy z podniesioną głową i swoim celami – zaznacza były już piłkarz Legii Warszawa.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: Canal+Sport

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Thiago

Tak z innej beczki. Wiecie może co się dzieje Krykunem? W tym sezonie brak go w kadrze meczowej. Kontuzja czy decyzja trenera?

seal

Serb i Ukrainiec raczej nie są przyjaciółmi. Dziwne bo Krykun bardzo fajnie wszedł do naszego zespołu. Ale uprzedzenia wzięły górę.

Thiago

dzięki za info. Czyli nie kontuzja. Szkoda, ze się nie dogadują i nie łapie się Krykun do osiemnastki meczowej bo cieszyłem się z tego transferu. Dla mnie chłop ma potencjał i mam nadzieję, ze jeszcze dostanie szansę.

AMP

Parzyszka podejrzewałem o korespondencyjną współpracę ze starymi mistrzami klaunady w strojach sportowych, żonglerki deskami sedesowymi i woltyżerki na konikach garbuskach.
Przynosiło to widowiskowe efekty komiczno-rozrywkowe, z ubocznym produktem w postaci paru bramek na sezon.
Tym bardziej ciekawe, jakie też owoce mogą wydać „regularne” seanse Rosołka z psychologiem.

seal

Zajebisty projekt z kadrą na co najmniej pierwszą szóstke znów się będziemy kopać po głowach do końca sezonu. By na koniec sezonu ogłosić że sukcesem jest 12 miejsce w lidze.