Gwałtowne burze mają to do siebie, że szybko przychodzą, mają intensywny przebieg, ale też szybko mijają. Tak metaforycznie można podsumować to, co wydarzyło się na Okrzei w ostatnim tygodniu. Przypomnijmy, że ledwie trochę ponad tydzień temu odwołano całą radę nadzorczą Piasta Gliwice S.A., a wczoraj na specjalnej konferencji Grzegorz Jaworski i Zbigniew Kałuża poinformowali, ze do niej wracają.
Przypomnijmy chronologię wydarzeń. W poniedziałek 10 czerwca na briefingu prasowym prezydent Gliwic osobiście poinformowała o zmianach w klubie, które można by nazwać rewolucyjnymi. Na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy odwołana została cała rada nadzorcza.
– Jako większościowi akcjonariusze jesteśmy przekonani, że bez takich zmian nie ma szans, żeby sytuacja finansowa klubu została ustabilizowana, a na dziś na pewno taka nie jest – poinformował a wówczas Katarzyna Kuczyńska Budka. – My jako właściciel Piasta możemy mówić tylko o tym, co dzieje się w Radzie Nadzorczej, wszystkie pozostałe kwestie siłą rzeczy są odłożone w czasie. Zaczynając od zmian w Radzie Nadzorczej chcemy, by docelowo klub wyszedł na prostą – dodała sternik miasta.
O problemach finansowych klubu z Okrzei wiadomo od dłuższego czasu. Ostatni bilans przedstawiony opinii publicznej mówił o zadłużeniu 13,5 mln zł. Podobno zadłużenie miało być większe.
– Nie mamy dokładnych danych, co nas zresztą martwi, ale wiemy, że zadłużenie klubu znacznie przekracza kwoty, o jakich mówiono publicznie. Rada Nadzorcza nie informowała miasta w wystarczający sposób. Myślę, że poznamy skalę problemu gdy nowi członkowie RN przejrzą „twarde” dokumenty – podkreśliła Katarzyna Kuczyńska Budka. –
Następnym krokiem było powołanie nowej rady nadzorczej w skład, której weszli. Znaleźli się w niej skarbnik miasta Agnieszka Dylewska, naczelniczka wydziału nadzoru właścicielskiego Agnieszka Leszczyńska, radca prawny Marcin Szeliga i… były komendant główny Policji – Jarosław Szymczyk, którego rekomendował akcjonariusz Zbigniew Kałuża.
Sam fakt zmian na górze nie wzbudził emocji, bo w zasadzie wszyscy się tego spodziewali, ale asygnowanie Szymczyka do rady wywołało ogromny szum medialny. W zasadzie odnotowały to wszystkie tytuły, nawet na co dzień nie piszące o sporcie. Wydawało się, że to koniec sprawy. Tymczasem we wtorek 18 czerwca, czyli w urodziny klubu Grzegorz Jaworski i Jarosław Kałuża poinformowali, że…wracają do rady nadzorczej i wg nich żądnego większego zadłużenia klubu nie ma.
– Piast jest pełen niespodzianek. Przyjechaliśmy prosto z Urzędu Miasta. Zostajemy w Piaście i 28 czerwca wrócimy do składu Rady Nadzorczej. Odejdzie z niej natomiast generał Szymczyk, który dymisję złoży w środę – zapowiedział Zbigniew Kałuża. – Podjęliśmy decyzję z panią prezydent, że będziemy dalej współpracować. Cieszę się z tego. Jeśli tak duży partner, jakim jest miasto, chce pomóc, to takiej pomocy nie możemy odrzucić – poinformował udziałowiec klubu.
– Ubiegły rok zamknął się stratą 13,5 milionów. Nie wiem, skąd wzięła się opinia, że kwota ta jest wielokrotnie większa. Ktoś pewnie przekazał pani prezydent nieprecyzyjne lub nieprawdziwe informacje. Rada nadzorcza po każdym posiedzenie przedstawiała pełny raport, a przedstawiciel Urzędu zawsze był mile widziany – dodał Kałuża.
Kolejną informacją przedstawioną przez starych/nowych członków rady było to, ze wkrótce problemy finansowe mają zniknąć. Do zagranicznych klubów jeszcze tego mają przejść Ariel Mosór i Arkadiusz Pyrka. Każdy z nich jest wyceniany na 2 mln Euro.
Do 28 czerwca, czyli do dnia zwołania kolejnego Nadzwyczajnego Walnego Zebrania funkcję tymczasowego prezesa Piasta będzie pełnił Marcin Szeliga – obecny przewodniczący rady nadzorczej GKS Piast S.A. Być może do tej pory poznamy nazwisko stałego prezesa klubu. .
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















I po to był potrzebny generał Granatnik! Szantażem wrócił Kałuża ze swoim kumplem od dilowania Jaworskim! a to jest gwarancja tego że nic się nie zmieni i zostaje Wilk! Za chwilę spacyfikują nowego pełniącego obowiązki Prezesa i będą dymać klub i miasto na gruba kasę!!!
Co to w ogóle za pomieszanie z poplątaniem? Przecież wystarczy zajrzeć do dokumentów i zadłużenie zaraz się pokaże.Nowa RN przecież może to zrobić.To co plotki były o długach? Może wszystko jest teraz wyciszane i stąd takie hurra optymistyczne nastroje w klubie? Powrót Jaworskiego i Kaluży raczej dowodzi że doszli do porozumienia z UM.Pewnie to najlepsze wyjście.
Zgoda buduje. Skoro koszta prowadzenia klubu poszły w górę a dotacja o połowę mniejsza to z czasem wiadomo ze długi będą rosły. Dotacja 10 mln na sezon I sprzedaż Mosora rozwiążą problemy.
Kałuża publicznie oskarżył pewne osoby o celowe sianie plotek i dezinformacji w sprawie długu i w ogóle Piasta.Nieoficjalnie wiem że chodzi o Gorniga. Miasto nie dementuje tego co mówi więc albo ma rację albo wspólnie wszystko ukrywają.O Gornigu pisałem tu już wiele razy podobnie jak inni.To zwykła gnida i od lat próbuje Piastowi zaszkodzić przy pomocy znajomych mediów np DZ.A potem pismaki się dziwią i robią larmo że akredytacji nie dostali.Jesli to wszystko ma tak wyglądać to ja Gornigowi i takim jak on nie wierzę w ani jedno słowo.