Nie po raz pierwszy w tym sezonie Piast otworzy kolejkę spotkań o mistrzostwa Ekstraklasy. Już w piątek 11 maja gliwiczanie podejmą ŁKS Łódź. Na tym meczu raczej nie skupi się już uwaga kibiców polskiej piłki, bo łodzianie już nie mają o co grać, bo spadli do I ligi, a Piast walczy tylko o wyższe miejsce w tabeli.
ŁKS, choć został założony w 1908 roku to specjalnymi sukcesami nie może się pochwalić. Biało-czerwoni dwa razy w tym czasie zdobyli mistrzostwo Polski, raz wicemistrzostwo i raz sięgnęli po Puchar Polski. W obecnej kampanii są beniaminkiem, który w 31 meczach zgromadził tylko 21 punktów. Stosunek goli też jest najgorszy w Ekstraklasie, bo wynosi 30:67. Żadna inna drużyna nie ma tak mało strzelonych i tak dużo straconych bramek.
Słabej postawy łodzian eksperci upatrują w błędnych decyzjach zarządu, który zbyt długo czekał ze zmianą szkoleniowca. Dopiero w lutym tego roku Piotra Stokowca zastąpił Marcin Matysiak. Nie zadziała w tym przypadku efekt nowej miotły. Pod wodzą tego trenera ŁKS wywalczył 11 punktów, co i tak jest najsłabszym wynikiem tej części sezonu. Jak widać łodzianie po prostu mają za słaby skład na ten poziom rozgrywkowy.
W rundzie jesiennej Piast zremisował na wyjeździe z ŁKS-em 3:3. Mimo zdobycia jednego punktu, spotkanie to nie jest mile wspominane przez gliwiczan. Jeszcze w 45 minucie bowiem prowadzili 3:0. Potem miała miejsce seria błędów, któa kosztowała stratę goli i dwóch punktów.
Gwiazdą ŁKS-u i jednocześnie najlepszym zawodnikiem jest Dani Ramirez, który ma na koncie 9 goli i 2 asysty. Dość skuteczny jest też Kay Tejan, który w tym sezonie rozegrał 28 meczów, strzelając 6 goli i zaliczył 3 asysty. Gra tam też kilku obiecujących młodzieżowców.
Siłą Piasta w ostatnich meczach była gra zespołowa. Na tę końcówkę sezonu wszyscy w zasadzie złapali lepszą formę. Nawet Kamil Wilczek wpisał się na listę strzelców. W tym najbliższym meczu nie zagra na pewno Fabian Piasecki. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Miłosza Szczepańskiego. Pozostali zawodnicy powinni być do dyspozycji Alexandra Vukovicia.
Bukmacherzy nie maja wątpliwości kto jest faworytem. Na wygraną Piasta Gliwice kurs wynosi 1.50, co odzwierciedla ich dobrą formę i pozycję w tabeli. Remis oceniany jest na 4.43, natomiast zwycięstwo ŁKS Łódź, będącego outsiderem, ma kurs 6.40. Takich dysproporcji jeszcze w tym sezonie w meczu z udziałem Piasta nie było.
Transmisja w TV tradycyjnie zobaczymy na Canal+Sport 3 Oraz na kanał Polsat Premium Sport Transmisja online: Canal+Online, Polsat Box Go.























To był bardzo przyjemny wieczór. Spotykasz znajomych, trochę dopingujesz, trochę rozmawiasz, rzucisz okiem na boisko, nie martwisz się o wynik. Wychodzisz uśmiechnięty do domu. O to chodzi. Dziwią mnie ci, którzy wolą pierdziec w fotel na chacie.