Vuković: ŁKS – ta drużyna gra już z dużym spokojem

Rozgrywki w Ekstraklasie wchodzą już w decydująca fazę. W ten weekend zostanie rozegrana 32. kolejka. Jak na razie poznaliśmy tylko jednego pewnego spadkowicza, a tą drużyną jest ŁKS. To właśnie z ekipą z Łodzi zmierzą się w piątek gliwiczanie.

Wydaje się, że łatwiejszego rywala już w tej części sezonu Piast nie może mieć, a w takiej sytuacji czasem trudno jest zagrać na przysłowiowe sto procent. Czy Alexandrowi Vukoviciowi uda się na tyle zmotywować swój zespół, aby kibice zobaczyli dobry mecz i wygraną Piasta?

– Wciąż walczymy o utrzymanie, bo wiemy, że matematycznie jeszcze go nie mamy. Ten najbliższy mecz jest dobrą okazją, aby już teraz to zrobić i na to liczymy. Chcemy też zaprezentować dobrą piłkę – przekonuje szkoleniowiec Piasta.

W Łodzi już myślą o tym jak zbudować zespół na I ligę. Wiadomo też, ze z ŁKS-u odejdzie 15 zawodników. Taka zdegradowana drużyna może podjeść do meczu na tzw. „ludzie”, a to często sprawia, ze trudno się z nią gra.

– ŁKS faktycznie spadł, ale ta drużyna gra już z dużym spokojem i luzem od pewnego czasu. Ostatnio też prezentowali się nieźle. To jest zresztą taka liga w której mistrz Polski może na koniec sezonu nie mieć 60 punktów. Jest to więc wyrównana liga, ŁKS nie jest drużyną mocno odbiegającą od innych. Nie mają już presji i na pewno będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony – przewiduje Vuković.

Piast w ostatnich czterech wywalczył 10 punktów i wydaje się to nie być przypadkiem. Gliwiczanie znów są monolitem w defensywie, co przekłada się na wyniki.

– W porównaniu do początku tego roku, poprawiliśmy naszą grę w obronie. Jeśli już tracimy bramki, to z rzutów karnych, a to też chcemy wyeliminować. Ta niedługa historia nas uczy, że jak gramy na zero z tyłu, to wygrywamy. Tak też chcemy zrobić jutro – przekonuje trener Piasta.

Spotkanie z ŁKS Łódź zostanie rozegrany w piątek 10 maja, o godzinie 18:00 na stadionie przy ul Okrzei.

Zobacz zapis konferencji prasowej

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze