Piast nie jechał do Szczecina w roli faworyta, ale też nie był bez szans. Po dobrych meczach z Widzewem i Zagłębiem Lubin Alexandar Vuković miał prawo przewidywać, że jego podopieczni dadzą rade wywieźć ze Szczecina trzy punkty i tak się stało.
Alexandar Vuković:
O meczu:
– Jest to bardzo cenne dla nas zwycięstwo odniesione ena terenie mocnego rywala. Zdobyć trzy punkty tutaj w Szczecinie nie jest łatwo, ale myślę, że zasłużyliśmy sobie na nie. Na początku meczu pomógł nam Ferro, ale potem do końca pierwszej połowy graliśmy dobrze w obronie, Pogoń nie potrafiła nam zagrozić, a my zadaliśmy dwa ciosy. W drugiej połowie bardzo nam zależało, aby obronić ten wynik, ale też wyprowadziliśmy kilka kontr i mogliśmy pokusić się o kolejną bramkę. Końcówka była bardzo nerwowa, na szczęście Grosicki nie wykorzystał rzutu karnego. Patrząc wstecz można powiedzieć, że takich meczów było sporo w których brakowało nam tego szczęścia, teraz było z nami i to się wyrównuje.
Gdyby padł gola dla Pogoni
– My byliśmy nastawieni na to, że Pogoń może nam strzelić bramkę. Wiemy, że ta drużyna gra ofensywnie. Natomiast trudno jest teraz gdybać co by było.
Grosicki na prawej flance
Nie było to zaskoczeniem. Grosicki często stosuje ten manewr gry na prawej stronie. Pogoń w każdym meczu ma dużo klarownych sytuacji, dziś stworzyła ich sobie mniej.
O grze Patryka Dziczka
Dziczek zagrał bardzo dobry mecz. Wyrzut z autu po którym padła bramka, drugi raz mamy z tego korzyść. Dużo pracy w środku pola, dużo dobrych decyzji w rozegraniu piłki. Taki poziom reprezentacyjny.
O niespodziance
Pogoń była dobrze przygotowana do tego, co mozemy zagrać. My dzisiaj zaskakujmy nie tylko Pogoń, ale tez wszystkich wokół. Mieliśmy 32 punkty przed tym meczem i ten odbiór może być taki, że przyjeżdża drużyna z dołu tabeli. Ja uważam jednak, że to nic bardziej mylnego. Ja twierdzę, że z samej gry powinniśmy tych punktów mieć więcej. My po prostu mamy dobrą drużynę, ale ja życzę Pogoni aby wygrała już do końca, bo ma piekny stadion i fantastycznych kibiców.
Jens Gustafsson:
– Gratuluję Piastowi zwycięstwa. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że Piast zdobywał bramki z łatwych sytuacji, które powinniśmy rozwiązać inaczej. Musieliśmy tworzyć dużo okazji do zdobycia gola. Piast jest bardzo dobrze zorganizowaną drużyną, więc nie było to łatwe, ale mimo to je stwarzaliśmy. Nie mieliśmy jednak odrobiny szczęścia i odpowiedniej jakości, aby zdobyć gola. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ale patrzymy już w przyszłość w stronę meczu z Jagiellonią.






















Kolejny sezon gdzie drużyna ?trybi? na koniec rundy
W poprzednich sezonach stopniowa poprawa następowała tuż po pierwszych meczach. Teraz gdy patrzy się na tak wielkie skoki formy z meczu na mecz to nie trudno odnieść wrażenia, że jednak problem może być poza boiskiem. Albo w klubowych gabinetach albo na treningach ktoś wbijał im do głów grę pod wynik i potem brakowało luzu, bo część była sparaliżowana strachem przed błędami.
Bez urazy ,ale jak czytam niektóre analizy ,to powinniście pracować jako psycholodzy. Bo ja nie wiem co naprawdę jest problemem. Na razie to tylko dwa mecze. Trochę to mało żeby wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. Mało…