Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny portalu meczyki.pl poinformował, że w poniedziałek z funkcji prezesa Piast Gliwice S.A. zrezygnował Grzegorz Bednarski. Taka decyzja miała być rozważana przez niego już od kilku tygodni wskutek różnych problemów wewnątrz klubu – przekazał zazwyczaj dobrze doinformowany dziennikarz.
Nie jest to niespodzianką. O możliwej dymisji prezesa mówiło się już od kilku tygodni. Wydawało się jednak, że zmiana nastąpi po drugiej turze wyborów samorządowych, choćby ze względu na to, że Piast jest spółką z większościowym udziałem miasta Gliwice i takie decyzje są konsultowane z władzami miasta.
Bednarski, obejmując ponad trzy lata temu stery Piasta przejął klub w dobrej kondycji finansowej i sportowej. Pierwszy rok jego rządów był udany zarówno pod względem sportowym jaki finansowym. Ostatnie dwa lata to jednak zwiększające się zadłużenie klubu, które sięgnęło już kwoty 13,5 mln. W tym sezonie jeszcze na to nałożyło się brak wyniku sportowego. Piast walczy o utrzymanie, a niskie miejsce w tabeli oznacza kolejne pogłębienie się kłopotów finansowych. Ratunkiem dla budżetu może być sprzedaż młodych zawodników, czyli Ariela Mosóra, Arkadiusza Pyrki czy Michaela Ameyawa. Problem w tym, że na ten moment nie ma dla nich następców. Klub nie dokonywał ostatnio transferów, pewnie z braku środków.
Wcześniej media informowały, że nowym prezesem Piasta Gliwice miałby zostać Bartłomiej Druziński, były szef gabinetu ministra Kamila Bortniczuka. Na razie jednak obowiązki Bednarskiego ma przejąć Grzegorz Jaworski, prezes rady nadzorczej. Wcześniej Jaworski już kilkakrotnie piastował tę funkcje tymczasowo, czyli do momentu wyłonienia nowego sternika klubu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/meczyki.pl























Jaworski to człowiek który po mistrzostwie przyznał sobie 1 milion premii. Można podziwiać jego dom w woj. wielkopolskim 😉
A można prosić o źródło tej informacji?
Tak myślałem.
Z deszczu pod rynnę. A ratunkiem dla budżetu byłoby gruntowne przeczyszczenie kadry z sytych kotów. Wyprzedaż całego potencjału rozwojowego nic nie da w dłuższej perspektywie.
A może…. Jaro Kołodziejczyk, ten by się nadał, prezes od urodzenia. no i ma wiele zalet. Na przykład, lubi torty, niekoniecznie jeść?
A tak szczerze,to czym Torcik się różnił od np. Pana Grzesia „jedna marynarka w kratę” Bednarskiego? No właśnie jedynie tym, że w mordę tortem nie wyłapał. A zdecydowanie powinien. I chyba o to w tym wszystkim chodzi, tu nie ma presji, nawet takiej jaką Kołodziejczyk odczuł.
Wilk następny powinien być!
Okręt tonie, więc pobożny kapitan spierdala pierwszy.
Ten bęcwał na zawsze w mojej pamięci.
Wyłącznie jako inicjator głębokiej współpracy Piasta z Kłodnicą Gliwice – wciąż klasa C.
Ciekawe za co podpadł Ariel iż w tym meczu ławka?
Skąd wiesz?
Pytam
Bo wiedzy nie mam żadnej
Huk nigdy mnie na środku nie przekona
Ariel masę błędów ostatnio tak jak Czerwo, ale nie można ostawić ich dwóch, więc Ariel na ławę, niech przemyśli i sodówa spadnie.