Tym razem Piast zagra na zakończenie kolejki. Gliwiczanie w poniedziałek zmierzą się z Zagłębiem Lubin. Niebiesko-czerwoni przystąpią do tego meczu ze świadomością, że każda kolejna strata punktów będzie ich przybliżać do strefy spadkowej.
– Mam tego świadomość – przyznaje Alexandar Vuković. Tabela zresztą dość jasno to pokazuje. Po pierwsze gramy o drugie w tym roku ligowe zwycięstwo, po drugie po to, by nie patrzeć potem co zrobi dół, choć akurat to będziemy już wiedzieć przed naszym meczem. Chcemy wreszcie zacząć punktować, bo jeszcze tych punktów trochę jest do zdobycia i zakończyć ten sezon lepiej niż wygląda to do tej pory w naszym wykonaniu – dodaje szkoleniowiec.
Zagłębie do tej pory zgromadziło 35 punktów co daje 11 miejsce w tabeli. Taka zdobycz powinna wystarczyć do utrzymania, ale w Lubinie też ambicje były wyższe niż walka o byt. Do Gliwic Miedziowi przyjadę więc pewnie z zamiarem wygrania, ale ciśnienia nie mają, więc taktykę mogą przyjąć różną.
– Trudno jest to ocenić – potwierdza Vuković. – Na pewno Zagłębie po porażce z Górnikiem będzie szukać okazji do rehabilitacji. To jest też drużyna, która potrafi dobrze się bronić, ale też przejąć inicjatywę i narzucić swoje warunki. Na wyjazdach dobrze im idzie, spodziewamy się więc trudnego meczu – analizuje trener Piasta.
Każdy kolejny nieudany mecz to większa presja ze strony kibiców i zarządu na wynik. Czy w drużynie czuć, że ciśnienie rośnie.
– Nie ma sensu, abyśmy sami sobie te ciśnienie podnosili. Jeszcze trochę tych spotkań do końca sezonu zostało, ale czym szybciej zdobędziemy punkty tym łatwiej potem będzie nam grać. Przede wszystkim chciałbym, abyśmy na swoim stadionie wykorzystywali to, że gramy u siebie.
Faktem też jest, że w ostatnich dwóch meczach sędziowie przyczynili się do tego, że Piast ich nie wygrał. Szczególnie rażący był błąd sędziego ze spotkania z Widzewem po którym łodzianie mieli rzut karny, który zamienili na zwycieśką bramkę.
– Nie będę szukał tu usprawiedliwienia. Z naszej strony musimy zrobić więcej, aby nie być uzależnionych od takich sytuacji. Nie mniej jednak mam nadzieję, że tych decyzji niekorzystnych dla nas już nie będzie – stwierdza Vuković.
W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje o możliwej dymisji Vukovicia w przypadku przegranej z Zagłębiem. Czy to może mieć wpływ na zespół?
– Nie czuję presji, bo ja sam sobie ją narzucam. Nie jestem zadowolony z naszej sytuacji i Zdaję sobie sprawę, że nie zasłużyłem na zaufanie po tych wynikach. Mam jednak nadzieję, że nasza praca w końcu da efekt w postaci punktów zdobywanych już systematycznie.
Rozczarowanie trenerem i postawą drużyny jest zrozumiałe. Rok temu bowiem zespół notował serię nieprzegranych spotkań i piął się do góry.
– Rozpoczynaliśmy tę rundę z oczekiwaniami, że będziemy w innym miejscu niż jesteśmy. Z drugiej strony to jest taki zawód. Musimy reagować na to co nas spotyka. Łatwo jest o parcie do przodu, gdy są wygrane, a inaczej jest, gdy nie idzie. Ta nasza gra w porównaniu do poprzedniego sezonu różni się tylko wynikami. Rok temu nie graliśmy wcale lepiej, ale punktowaliśmy – przekonuje szkoleniowiec.
Ile ostatecznie będzie potrzeba punktów do utrzymania to jeszcze nie wiadomo. Można jednak po układzie gier przewidzieć kto jest w lepszej a kto w gorszej sytuacji. Czy trener Piasta też takie analizuje drabinkę gier?
– Ja nie kalkuluję. Mamy jeszcze cztery mecze u siebie i musimy to wykorzystać, bo na wyjazdach o te punkty jest trudniej, nie tylko nam zresztą. Chcemy zacząć wygrywać już od najbliższego meczu – zaznacza szkoleniowiec.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Trener nie czuje presji.To zajebiście.Ciekawe kiedy poczuje? Może za tydzień, po wpierdolu od Pogoni?Wtedy będziemy być może na miejscu spadkowym.Ttochę presji wtedy by się przydało.
Dla mnie ta konferencja Vuko była trochę dziwna
Mówi to samo w kółko,ale tym razem miną jaka nietęga
Patrząc na wczorajsze wyniki, trzeba w poniedziałek wygrać . Nie ma innej opcji…
Myślę że ten mecz jest kluczowy dla pozostania w lidze. Następny to już będzie w ostatniej kolejce z Puszczą. Pogon pokazała jakim zespołem badziewiakow jest Ruch który z nami wygrał 3:0 Co do Vuko to widać że jest zagubiony i pewnie rownie zagubione sa wklady do koszulek Piasta a wypierdol od Zaglebia będzie jego ostatnim meczem w Piascie.
Każdy mecz, kolejka jest inna
Przegrać z myślą trenerską waldusia to będzie mega policzek
Jaka myśl trenerska Waldiego :)?
Jakaś tam miał
Sezon mistrzowski z niczego się nie wziął
Miał dużo szczęścia-maszyna działała samoistnie. Puszcza-Lecz 2:0
Sama świadomość nie wystarczy. Kluczowa jest stanowcza reakcja, której u Vuko ani kopaczy nie widać.
Spaść z taką kadra z ekstraklasy to będzie mega wyczyn. Koniec że śpiewaniem nic się nie stało tylko trzeba dać panienkom do zrozumienia ze to co robią to brak szacunku nawet nie dla nas kibiców ale dla klubu i dla siebie. To nie może być tak że jeden z drugim kopaczem przechodzi obok meczu. Chyba że ten pseudotrener zażyna ich na treningach. Bo już qrwa mnie h@j strzela jak to wszystko widzę.