Wisła – Piast, Vuković i Rude o meczu

Piast zaprzepaścił szansę awansu do finału Pucharu Polski, przegrywając z pierwszoligową Wisłą Kraków 1:2. Gliwiczanie po raz kolejny w tym roku nie byli skuteczni, popełnili też sporo błędów w obronie. Gospodarze mogli strzelić przynajmniej dwie bramki więcej.  

Media określiły  awans Wisły jako sensację. W lidze bowiem krakowianie spisują się poniżej oczekiwań i w praktycznie nie mają już szans na bezpośredni  awans do Ekstraklasy. Awans do finału PP otwiera im natomiast szansę na grę nawet w europejskich pucharach.  Alexandar Vuković wynik ten określił jako nieszczęśliwy.

– Na początek gratulacje awansu dla drużyny Wisły Kraków. Mecz myślę, że bardzo dobry, bardzo mógł się podobać. Przy fantastycznej atmosferze, w dobrych warunkach. Dla nas niestety nieszczęśliwy, ale też chcę pogratulować swojej drużynie za dojście do półfinału rozgrywek Pucharu Polski, bo uważam, że to też nie jest prosta sprawa. Dzisiaj mecz rozpoczął się dla nas w najgorszy możliwy sposób. Wiadomo, że rzadko się tak zdarza, żeby pierwsze zagrożenie i od razu, żeby była bramka. Potem mieliśmy kilka sytuacji w pierwszej połowie, a dokładnie Patryk Dziczek po rzucie rożnym. Głowa Piaseckiego i jeszcze jedno, dwa zamieszania. Praktycznie drugi strzał na naszą bramkę, jest 2:0 i na pewno wtedy nie jest łatwo to odwrócić. Tym bardziej przy takim wsparciu z trybun, gdy drużyna gospodarzy nakręciła się pozytywnie. Widać było, że dla nich to jest łatwiejszy mecz, niż te ligowe, które grają może i niekiedy ze słabszymi rywalami, ale to jest jakby normalne. Próbowaliśmy w drugiej połowie i udało się strzelić jedną bramkę. Potem sporo ryzyka, mogło też dojść do podwyższenia wyniku, ale też mieliśmy kilka zamieszań pod bramką Wisły, po których zabrakło też niewiele, żeby zrobić może coś więcej. Nie udało się i tak jak mówię – gratulacje dla wszystkich, dla moich zawodników, że doszli do półfinału, a dla Wisły awansu do finału. Bardziej niż tego finału życzę im awansu też do ekstraklasy, bo taki klub powinien być w ekstraklasie – podkreślił trener Piasta

Wisła, choć piłkarsko prezentowała się słabiej od Piasta, to jako drużyna wykazała więcej determinacji i to te cechy zdaniem trenera Białej Gwiazdy zadecydowały, że krakowianie zagrają w finale.

– Dużo rozmawialiśmy o tym, co wydarzyło się w meczu z Chrobrym (porażka 2:3), że nie mieliśmy właściwej mentalności. A niektórzy z was nie byli przekonani, co do tego. Czy widzieliście dzisiejszy mecz? To było granie na sto procent, nie to co było przeciwko Chrobremu. Możecie porównać obydwa mecze i to wam pokaże, że jedyną rzeczą, która się zmieniła, jest właśnie mentalność. Nie musiałem zmieniać niczego ze swojej strony. To był półfinał. Graliśmy o finał, był pełny stadion, piękny dzień dla wszystkich, aby cieszyć się nim. Dziś wystarczyło, że zespół był gotowy do walki na sto procent – ocenił Albert Rude  szkoleniowiec Wisły.

Opracowanie: piast.gliwic.epl

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Ile można po następnym z rzędu wylewie lub zesraniu się w pierwszej połowie dalej robić pierdolamento o pieprzonym nieszczęściu jak ostatni ciul? Jeśli ktoś nie umie przygotować mentalnie piłkarzy do meczu to niech zajmie się jakąś analityką lub robieniem atmosfery w szatni, a nie rzuca tutaj takimi farmazonami.
Przecież to jest jakiś pierdolony, nieśmieszny żart z tymi konferencjami.

Ostatnio edytowano 2 lata temu przez Sez
orion

Tak wygląda przegrany trener który wie że jest na wylocie.Przypomnij sobie konferencje Waldemara tuż przed zwolnieniem.

FreddyJohan

Mam nadzieję że jest na wylocie albo że chociaż dostał ultimatum z Łodzi wraca z 3 pkt albo wyjazd

local

Jest po prostu cienki jak Iridium, jego miejsce jest w drugiej lidzie. I to właśnie tam, niech szlifuje swoje nieumiejętności, a nie w Gliwicach. Vuko ..VON!!!!!!

KrissKopernik

Vuko-wywiady które udzielasz przebijają poziom Waldemara(a wyglądało iż tego poziomu nie da się przeskoczyć)
Remis bądź porażka w Łodzi to ostatni dzwonek aby wymienić trenera!

lysy

A jaki trener zrobi z nieudaczników piłkarzy,bez napastników i lewego obrońcy

seal

Wszyscy chcą wietrzenia szatni i nowego trenera. Ok. Ale kogo mamy wziąć z trenerów bo poza Papszunem nikogo takiego nie widzę. Nawet takiego Runjaca chcą pogonić z Legii. Więc kto… W tamtym roku chcieli wywalić Magierę który ledwo się utrzymał że Śląskiem. Dzisiaj bije się o mistrza. Nie jest to takie proste.

Ostatnio edytowano 2 lata temu przez seal
KrissKopernik

Sam narzekałeś na Vuko z tego co pamiętam
Waldusia chwaliłeś pod niebiosa-a on z hukiem wróci z dolnegoslaska na Śląsk
Zmiany są potrzebne-a trener się znajdzie(jak skorzystamy tylko z usług rekina rynku Pana Wilka)

local

To nie istotne kogo, byle pozbyć się tego nieudacznika. Miał tyle miesięcy do przepracowania z zespołem i tak rozjebać zespól, to trzeba mieć anty talent. Żadnego qwa progresu. Więc obojętnie, kto by nie przyszedł, nawet Kręcina, to i tak będzie lepszy niż ten pseudo trener.

Sez

Zależy ile chcą wydać na kontrakt trenera. Dla mnie idealną, choć nierealną przy tej radzie nadzorczej kandydaturą byłby Misiura z Pruszkowa.
A w Śląsku był inny zestaw problemów, więc bez porównania. U nas jest dużo więcej potencjału i ogrom męskich decyzji do podjęcia, które powinny uwolnić ten potencjał. Po Vuko wyraźnie widać, że ich nie podejmie, dlatego kto by nie przyszedł w jego miejsce to nie będzie gorzej. Można się jedynie martwić , o to, że nowa władza będzie chciała iść w pozerstwo i wybiorą opcję krótkotrwałą pod wynik ponad stan zamiast odświeżenia kadry jak na przykład zrobili na Podlasiu.

lysy

Bo problemem nie jest trener tylko Bohlen