W najnowszym numerze, papierowego oficjalnego biuletynu Piasta Gliwice redaktor naczelny Krzysztof Turzański bezpardonowo zaatakował kibiców Piasta z „młyna” za to, że przed czasem opuścili swoje miejsca i wyszli ze stadionu, używając tak mocnych określeń jak hańba i wstyd, nie podejmując jednak próby wyjaśnienia przyczyn tego zdarzenia. Nierzetelna informacja mocno nadszarpnęła wizerunek nie tylko wzorowo zachowujących się tej wiosny kibiców Piasta, ale i podważyła wiarygodność biuletynu. Już w tym samy dniu Krzysztof Turzański został zobligowany przez prezesa Piasta – Józefa Drabickiego i fanów o przeproszenie kibiców. Poniżej prezentujemy treść oświadczenia Krzysztofa Turzańskiego.
Grzegorz Muzia
Emocji jakich dostarcza piłka nożna, nie można porównać do żadnych innych. Po meczu z Ruchem Radzionków, na gorąco – napisałem ostre słowa do kibiców Piasta. Dziś spotkaliśmy się na spokojnie. I wszystko zostało wyjaśnione. Gliwicki „młyn” nie odwrócił się od piłkarzy jak to zinterpretowałem. Kibice zareagowali na zupełnie inny problem (również gwałtownie), co zresztą Stowarzyszenie wyjaśnia we własnym oświadczeniu. Nieporozumienia z obu stron zostały wyjaśnione, a mnie nie pozostaje nic innego, jak tylko przeprosić najlepszych kibiców na Śląsku. Dałem się ponieść emocjom, przyznaję się do błędu i przepraszam za ostre słowa. Żałuję, że kibice wyszli w końcówce spotkania, ale najważniejsze, że spotkamy się w piątek i piłkarze będą mogli liczyć w kolejnym ważnym spotkaniu na swojego dwunastego zawodnika. W pełnym czasie gry. W końcu wszyscy walczymy o awans.
Krzysztof Turzański





















