Czas na Puchar Polski, Piast – Raków zapowiedź

W tym tygodniu zostaną rozegrane ćwierćfinały Pucharu Polski w piłce nożnej. W gronie ośmiu drużyn, które wciąż są w grze o to trofeum jest też Piast Gliwice. Niebiesko-czerwoni zmierzą się z Rakowem Częstochowa – zespołem, który w latach 2021 i 2022 sięgał po to trofeum, a w 2023 roku zagrał w finale, przegrywając dopiero po rzutach karnych z Legią Warszawa.

Piast w ostatnich latach w Ekstraklasie dobrze sobie radził. Gliwiczanie regularnie lądowali w pierwszej szóstce. W Pucharze Polski gliwiczanie też jednak mieli swoje momenty. W sezonie 2020/21 po wygranej w ćwierćfinale z Legią Warszawa 2:1 awansowali do półfinału. Tam zmierzyli się wówczas z pierwszoligową Arką Gdynia, ale nie wykorzystali szansy, by zagrać o to trofeum. Po dogrywce wynik był 0:0. w rzutach karnych lepsza okazała się Arka.

W poprzednim sezonie Piast odpadł już w 1/8 finalu, przegrywająć z Górnikiem Łęczan 0:1. Już wtedy drużynę z Okrzei prowadził Alexandar Vuković. Był to jednak jego początek przygody z Piastem.

W obecnej kampanii Piast miał szczęście w drabince i losowaniu. Gliwiczanie nie zmierzyli się z żadnym poważnym rywalem. Najpierw pokonali trzecioligową Wieczystą Kraków 4:0, potem ograli pierwszoligową, ale przeciętnie spisującą się Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 1:0. W trzeciej rundzie wygrali z czwartoligową Carinę Gubin 5:2. Raków Częstochowa aby dotrzeć do tego etapu rozgrywek musiał pokonać ŁKS Łódź 2:0 oraz Cracovię 1:0. Medaliki poprzeczkę mieli więc dużo wyżej zawieszoną ńiż niebiesko-czerwoni.

Puchary rządzą się swoimi prawami, o tym wiadomo nie od dziś, a szanse Piasta na awans do kolejnej rudny są duże. Po pierwsze gliwiczanie wreszcie w pucharze zagrają na własnym stadionie. Po drugie Raków nie jest w mistrzowskiej formie. W takim meczu nie trzeba rzucać wszystkie na jedną szalę, by zdobyć trzy punkty. Tu liczy się końcowy efekt, jakim jest awans do kolejnej rundy, a wiadomo, ze cel uświęca środki.

Piast w Ekstraklasie ma już taką sytuację, że nawet o top 6 będzie ciężko. W PP natomiast w przypadku awansu do półfinału niekoniecznie musi się spotkać z drużyną z czołówki Ekstraklasy, bo nie ma już na tym etapie Legii, a na pewno odpadnie ktoś z pary Lech – Pogoń.

Alexader Vuković zdaje sobie z tego sprawę i chciałby w tym Pucharze grać do końca, dlatego zapowiada, że we wtorek na murawie wybiegnie w jego ocenie najmocniejszy skład.

– To nie jest tak, że ten wtorkowy mecz jest nagle ważniejszy od ligowego. Jest tak samo istotny. Często bywało tak, że spotkania pucharowe były traktowane jako okazja do rotowania składem. Dla nas tak nie jest. Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że chciałbym wywalczyć puchar – dodał Vuković.

Piast i Raków w tym sezonie już spotkały się dwukrotnie. Latem w Gliwicach górą był Piast, wygrywając 2:1. W rewanżu rozegranym w w Częstochowie, choć gliwiczanie prowadzili tam do 79. minuty 1:0, to przegrali 1:3, tracąc dwa gole w doliczonym czasie. Jak będzie we wtorek?

Sędziowie: Tomasz Kwiatkowski – Arkadiusz Kamil Wójcik, Tomasz Listkiewicz – Tomasz Wajda
VAR:  Paweł Pskit / Piotr Urban

Transmisję z tego spotkania będzie można zobaczyć na antenie Polsat Sport, on line w Polsat BOX, a relacje pisaną TUTAJ.

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Do 90 minuty 0:0 a w doliczonym czasie gry gol dla Rakowa. Tak to widzę po wynikach z Rakowem z ostatnich kilku sezonów. Mam nadzieję że tym razem będzie inaczej. Jak zawsze.

Ostatnio edytowano 2 lata temu przez seal
local

Nie wiem, jak to zrobicie, ale wobec braku laku, macie wygrać w rzutach karnych.
Nie prowadzimy otwartej gry, bronimy, gramy z kontrataku.
Tyle możemy, na nic innego (niestety) Was nie stać.
Do boju GKS!!!