Piast Gliwice po słabym meczu w wykonaniu obu drużyn bezbramkowo zremisował z Cracovią. Oba zespoły przede wszystkim skupiły się na tym, aby nie stracić bramki. Nie mniej jednak to krakowanie byli tą drużyną, która zdecydowała się na grę pięcioma obrońcami i czterema defensywnie ustawionymi zawodnikami.
Ci, którzy decydowali że mecz ten będzie rozgrywany w piątek o godzinie 18 mieli więc nosa, że to spotkanie nie będzie godne pokazania go w lepszym dla piłki czasie antenowym. Inaczej wynik tego spotkania jednak ocenia Alexandar Vuković.
– To był trudny mecz i takiego się spodziewaliśmy. Boisko nie pozwalało na przyśpieszenie gry oraz nawiązania w prosty sposób akcji kombinacyjnej, co na pewno było utrudnieniem, w szczególności, że przez większość spotkania graliśmy w ataku pozycyjnym – ocenił Alexander Vuković.
Gliwiczanie próbowali skruszyć ten mur, ale bezskutecznie. Ani razu nie byli blisko pokonania bramkarza Cracovii. Nie mniej jednak trener Piasta zadowolony był z postawy swoich zawodników.
– Chwała zespołowi za podjęcie walki z rywalem, który od tej walki nie stroni i się jej nie boi. Byliśmy zespołem przeważającym, ale zabrakło klarownych sytuacji i lepszej decyzji w ostatniej tercji, gdzie nie potrafiliśmy tak dużo wykreować. Nie jest też łatwo nie pozwolić na zbyt dużo drużynie przeciwnej i nie popełnić błędu, z którego rywale mieliby kontratak albo lepsze sytuacje, bo mieli do tego zdecydowanie więcej miejsca od nas. Myślę, że wynik jest sprawiedliwy, a pozytywem jest to, że po dwóch przegranych mamy remis i jest przede wszystkim zero z tyłu. Cechowała nas dobra gra w obronie, a ona jest fundamentem, aby oczekiwać czegoś więcej. Jak się traci sześć bramek w dwóch meczach z rzędu to trudno potem być dobrej myśli – ocenił Vuković.
Szkoleniowiec podkreślił natomiast postawę kibiców Piasta. Choć trybuny nie zapełniły się nawet w połowie, to słychać i czuć było wsparcie fanów klubu z Okrzei.
– Chciałem zwrócić uwagę na to, że choć nie mamy dobrego startu to po raz kolejny czujemy wsparcie kibiców, którzy również w tym meczu mocno nas dopingowali. Będziemy chcieli się odwdzięczyć tym, aby dać z siebie w kolejnych meczach jeszcze więcej. Jeśli utrzymamy ten poziom determinacji to jestem spokojny o wyniki w kolejnych spotkaniach.






















Trudno mi w to uwierzyć. Zwłaszcza po tym jak ta drużyna wyglądała rok temu.Ale wydaje się że właśnie mamy na tapecie Waldemara Fornalika nr 2.Przed oczami mam wywiad w którym Vuko mówi że King to jego trenerski wzór.No to mamy Kinga nr 2.Doslownie WSZYSTKO wygląda tak samo.Ja tego grania nie kupuję.
Dlatego nie chciałem zmiany trenera. Bo wiedziałem że to będzie tylko chwilowa zasada nowej miotły. Vuko jedynie znalazł nowa pozycje dla Pyrki i nic więcej. Od czasu Pyrki i Mosora nikt nie przyszedł perspektywiczny do Piasta na kim możemy w przyszłości zarobić. Odejdą Mosor i Pyrka pozbędziemy się długów i obudzimy się z ręką w nocniku. Bo nie można budować zespołu na wypalonych grajkach typu Felix Kądzior Holoubek Chrapek czy szykujący się do emerytury Wilczek. Zostaniemy z napastnikiem który strzela gole od święta. Tu potrzeba wymiany pokoleniowej i trenera który na nowo zbuduje zespół. Tak było za Latala i za Fornalika. Obecna kadra to co najwyżej środek tabeli. Skończymy ten sezon na pozycji 8-10 schody zaczną się w przyszłym sezonie.
Chcesz młodzieży? ją trzeba sobie wyszkolić jak nie masz akademii to grasz takimi Wilczkami. Taki bankrut z Zabrza tam nie ma warunków, zaplecze w opłakanym stanie a co rok 2-3 młodych jest w pierwszym zespole. Bo mają perspektywę się wypromować. My mówimy że Mosór to talent, tylko jakoś nikt od trzech okienek transferowych się nim nie interesuje. Taki to talent.
Może to nie jest kwestia trenera. Jak to wygląda z optyki zawodnika – byli już mistrzem i tym będą żyli do końca świata, gramy na kartoflisku dla garstki kibiców. Wypłata się zgadza i brak motywacji. Jak im może serce mocniej zabić jak wychodzą na murawę a tu oszałamiający ryk 3500 tys. gardeł.
No jednak nie do końca się zgodzę.Na derbach był pełny stadion a drużyna wyglądała gorzej niż z Cracovią. Nasza murawa akurat w tej chwili jest super w porównaniu z kilkoma innymi np Białystok. Wszyscy wyglądają jakby byli pod formą.Moze coś z motoryką po obozie jest nie tak? Trochę tak to wygląda. Seal napisał że nie chciał zmiany trenera.Wiekszosc nie chciała tylko wtedy prawdopodobnie byśmy spadli z Fornalikiem a stosunki pomiędzy nim a klubem były już bardzo złe.Tylko chyba nikt nie przewidział że po ponad roku wrócimy do punktu wyjścia. Ta drużyna w niczym nie przypomina bandy Vukovica sprzed roku.A skład ten sam.
To co Piast pokazuje w ataku. To tragedia. Trudno uwierzyć że ta drużyna wygra jakiekolwiek mecz w tym sezonie.
Dokładnie
Wszystko co złe zaczyna się od pracy pana Wilka-brak kompetencji,zaangażowania,przebojowości.
Bajki o braku środków na transfery można pominąć-są w naszej lidze kluby dużo uboższe ,z dużo większym długiem a transfery przeprowadzaj,
Brak transferów, kadra z kosmetycznymi zamianami ,zero rewolucji-i mamy sytuację jaką mamy w tym momencie
Historia Wilka zaczyna przypominać tą Fornalika-trzymają chłopa za zasługi (kilka transferów miał trafionych) ale ostatnie 3 lata to porażka pana Wilka
Co z tym naszym Plachem? Ktoś coś…?
Z takim jednostajnym graniem w ataku Ekstraklasa a. d. 2012 to i Exposito czy Shkurin zacięliby się na amen. Napastnik, żeby choć trochę strzelać musi dostawać dobre podania na wolną pozycję. Tymczasem u nas jedynym dopracowanym pomysłem jest odegranie do boku i trafić w baniak w plu karnym. Chciałeś tak grać to trzeba ustawiać zespół pod kontry jak Cracovia, ale wtedy ktoś musiałby zmienić ustawienie, zrezygnować z części technicznych piłkarzy lub nawet kupić paru zbijaczy z Puszczy. Ostatnio coraz częściej zastanawiam się czy ta ofensywna impotencja nie zaczyna się na meczu tylko od tego co trenują na treningach.
Inna sprawa to betonowanie składu – dlaczego część wychodzi w pierwszym składzie za zasługi, zaś Kądzior za te mityczne sfg, które trafia raz na ruski rok? Czy tak tak ciężko posadzić takiego Tomasiewicza na 1, 2 lub 3 spotkanie na ławkę za kiepską formę i dać szansę np. Tiho albo spróbować na LO choć z pół godziny z młodych Liszewskim? Co oni mają wpisane w kontrakty zabezpieczenie finansowe czasu gry czy jak?
Naprawdę przydałoby się choć odrobinę odwagi do jakichkolwiek zmian.
Też uważam iż jeżeli w składzie nie nastąpi konkretne przetasowanie, nie dostaną konkretnej szansy rezerwowi,oraz do szatni nie przyjdzie min 4 nowych zawodników aby rozbić to towarzystwo wzajemnej adoracji to będziemy grać taki piach jak obecnie
Minuty mają…