Derbowa potyczka z Górnikiem jest już historią. Nie mniej jednak nie można było obojętnie przejść obok tej przegranej, szczególnie że miała miejsce po słabym meczu i dużej liczbie popełnionych błędów. Raków pod względem sportowym wydaje się być jeszcze lepszą drużyną i bez wniesienia korekt trudno będzie o lepszy wynik. Co więc udało się zrobić w tym minionym tygodniu, aby w sobotę powalczyć o korzystny rezultat?
– Przede wszystkim chcemy, aby ta nasza gra wyglądała zupełnie inaczej niż w meczu z Górnikiem. Popełniliśmy błędy, których wcześniej nie robiliśmy. Zdecydowanie za łatwo przegraliśmy, ale porażki się zdarzają. Ważne jest jak na to zareagujemy. Przed nami mecz z drużyną z najwyższej półki, bardzo wymagającą, ale my chcemy pokazać inne oblicze niż te, które zaprezentowaliśmy z Górnikiem – stwierdza Alexandar Vuković.
Raków podobnie jak Piast zaczął rundę wiosenną od porażki. Mistrzowie Polski niespodziewanie przegrali z Wartą Poznań 1:2. Po tej porażce zajmują szóste miejsce, co z pewnością nie satysfakcjonuje nikogo w mieście spod Jasnej Góry.
– Raków jest w podobnej sytuacji jak my po tym pierwszym meczu. Na pewno będą chcieli odpowiednio zareagować po porażce, ale to normalne, że rywal będzie chciał narzucić swoje warunki i wygrać mecz. Jednak to my musimy wymagać od siebie więcej, grać lepszą piłkę niż pokazaliśmy to z Górnikiem, a stać nas na to i to jest nasz cel – zaznacza szkoleniowiec Piasta.
– Od kilkunastu dni w kadrze Piasta jest Fabian Piasecki, który jeszcze jesienią grał dla Rakowa. Czy dobra znajomość drużyny z Częstochowy może pomóc gliwiczanom w osiągnięciu wyznaczonego celu?
– To prawda, że Fabian który jeszcze niedawno tam grał i wie trochę więcej na temat drużyny Rakowa niż my, ale my cały czas analizujemy rywali, wiemy o nich bardzo dużo. Natomiast o wyniku decyduje bardziej jakość realizacji założeń niż sama wiedza o przeciwniku – przekonuje „Vuko”.
Szans na dobry wynik można upatrywać w tym, że Raków nie gra tak dobrze jak w sezonie mistrzowskim, co zdaje się potwierdzać porażka z Wartą na inaugurację wiosny.
– Nie ma powodu, aby sądzić, że Raków jest słabszą drużyną niż jesienią. Przegrali ten pierwszy mecz, ale to było spotkanie wyjazdowe. U siebie są bardzo mocni. To jest kolejna kwestia, którą bierzemy pod uwagę. Zdajemy sobie sprawę z ich potencjału, ale cały czas będę powtarzał, że musimy skupić się na sobie – akcentuje Vuković.
Gdy gładko przegrywa się mecz i jeszcze po szkolnych błędach, to prosi się o zmiany w składzie. Czy możemy się tego spodziewać w sobotę?
– Nie wykluczam takiej możliwości. Na zdecydowanej większości pozycji mamy przynajmniej dwóch zawodników, aby grać na podobnym poziomie. Muszą być świadomi tego, że inni też czekają na swoją szansę – stwierdza Vuković.
Przegrana z Górnikiem nie przekreśla jednak szans gliwiczan na dobry wynik w starciu z Rakowem. Jesienią Piast pokonał przecież „Medaliki” 2:1, a całkiem neidawno wywiózł trzy punkty ze stadionu Lecha Poznań.
– Wyzwaniem jest wygrać na Rakowie. Niewątpliwie to byłaby duża rzecz dla nas. My już jednak pokazaliśmy, że potrafimy z nimi grać. Nic się u nas nie zmienia. W każdym meczu chcemy grać o zwycięstwo – podkreśla trener Piasta.
Dodajmy, że w tym meczu Alexandar Vuković ma jeszcze lepszą sytuację kadrową niż przed inaugurację wiosny, bo po pauzie za kartki będzie już do dyspozycji Michał Chrapek. Za wyjątkiem Szczepana Muchy wszyscy pozostali zawodnicy są zdrowi. Do Częstochowa na pewno nie pojedzie natomiast Bykowski, gdyż klub chce wypożyczyć tego zawodnika. Gliwiczanom sprzyja też pogoda.
– To prawda, przy takiej pogodzie jest większa szansa, że będziemy mogli dobrze się przygotować do tego meczu – mówi na koniec „Vuko”.
Spotkanie z Rakowem odbędzie się w sobotę 17 lutego. Początek meczu przewidziano na godzinę 20:00.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Cholera Wilczka wypożyczcie a nie Bykowskiego.