Drużyna Piasta Gliwice ma za sobą słodko-gorzki rok. Niebiesko-czerwoni bowiem zaliczyli bardzo udaną pierwszą połowę i gorszą drugą część kończącego się 2023 roku. Mimo wszystko udało się te 12 miesięcy zakończyć w dobrych nastrojach. Ostatnie dwa mecze bowiem gliwiczanie wygrali i dzięki temu wciąż mają szansę walczyć o miejsce w górnej połówce tabeli.
Piast do rundy wiosennej minionego już sezonu przystępował z dorobkiem 16 punktów. Wówczas dawało 16, spadkowe miejsce. Pierwszy w 2023 roku swój mecz gliwiczanie zremisowali z Jagiellonią 1;1, a potem pechowo wprawdzie przegrali z Rakowem 0:1. Mimo falstartu nie pogorszyła się sytuacja w tabeli. W trzeciej kolejce rundy rewanżowej Piast pokonał na wyjeździe Zagłębie Lubin 2:0. Było to ważne i prestiżowe zwycięstwo. Prestiżowe, bo Zagłębie już wtedy prowadził Waldemar Fornalik, a w tle trwał spór między klubem a byłym trenerem o pieniądze. Konsekwencje były takie, że Piastowi groziła utrata licencji na grę w Ekstraklasie. Ostatecznie klub musiał pogodzić się z wypłatą odszkodowania byłemu trenerowi w wysokości pół miliona złotych.
Trzy zdobyte punkty na pewien czas poprawiły sytuację w tabeli, ale w następnej kolejce trzeba było przełknąć gorycz porażki z Legią i znów gliwiczanie znaleźli się w strefie spadkowej. Mimo tego Alexandar Vuković cały czas powtarzał, że jest spokojny o utrzymanie i jak się miało okazać miał rację. W następnej serii Piast pokonał Cracovię 2:1. Trzeba było jednak potwierdzić tę wygraną kolejną i tak się stało. W 23. kolejce gliwiczanie wywalczyli komplet punktów ze Stalą Mielec i na dobre opuścili strefę zagrożoną degradacją. Na chwilę jeszcze Lech zatrzymał marsz Piasta w górę tabeli (remis 1:1), ale potem nastąpiła seria pięciu zwycięstw z rzędu. Cztery z tych spotkań zakończyło się wygranymi 1:0, skromne więc były to wygrane, ale warto zwrócić uwagę, że były to mecze jak określają zawodnicy na zero z tyłu. Wreszcie w obecności ponad 17 tysięcy kibiców Piast ograł na wyjeździe Widzew Łódź 3:2. Po tej wygranej niebiesko-czerwoni mieli na koncie już 43 punkty i byli pewnie utrzymania. Mimo tego nie zwolnili tempa. Po remisie z 0:0 z Pogonią, gliwiczanie ograli najpierw Radomiaka 1:0 a potem Koronę Kielce 2:1. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek było wiadomo, że Piast zakończy sezon 2022/23 na V miejscu, ale gliwiczanie walczyli do końca i po wygranej 3:0 w ostatniej kolejce nad Lechią Gdańsk mogli się szczycić mianem najlepszej drużyny rundy wiosennej. Kluczem do tego sukcesu była solidna gra w defensywie i skuteczność. Tych goli wprawdzie Piast zbyt dużo nie zdobywał, ale wykorzystywał sytuacje. Najlepszym strzelcem został Kamil Wilczek, który w całym sezonie zdobył 9 goli. Objawienia to Arkadiusz Pyrka i Michael Ameyaw. (Zobacz podsumowanie sezonu 2022/23)
W przerwie letniej w zespole zaszły tylko kosmetyczne zmiany. Alexandar Vuković ciągle bowiem powtarzał, że ma wystarczającą liczbę zawodników na każdą pozycję. Mimo to do zespołu dołączyli Serhij Krykun i Miłosz Szczepański oraz Filip Karbowy.
Piast ten sezon rozpoczął od pechowej porażki z Lechem Poznań 1:2. Potem miały miejsce dwa bezbramkowe remisy. Po wygranej 2:1 nad Rakowem wydawało się, że będzie już tylko lepiej. Kolejne trzy mecze gliwiczanie znów remisowali, a potem przyszła porażka ze Śląskiem Wrocław. Mimo tego Alexandar Vuković niczym mantrę powtarzał, że w przyjdzie przełamanie. W końcu przyszła przekonywująca wygrana. Piast pokonał u siebie Widzew Łódź 3:2, ale nie rozpoczęło to marszu w górę tabeli, bo potem miała miejsce najdłuższa, bo licząca sześć remisów z rzędu seria. Piast nie potrafił nawet wygrać, gdy prowadził 3:0, a mieło to miejsce w starciu z ŁKS Łódź. Po bezbramkowym remisie z Jagiellonią i niedokończeniu meczu z Puszczą pojawiło się zagrożenie, że gliwiczanie spędzą na miejscu spadkowym. Koniec roku należał jednak już do nich. Po zwycięstwie nad Lechem Poznań i wygraną nad Stalą Mielec Piast awansował na 9 miejsce i mając na koncie 24 punkty będą gliwiczanie we względnym spokoju przygotowywać się do drugiej części sezonu.
Tak jak napisano w tytule był to słodko-gorzki rok dla drużyny z Okrzei. Słodki, bo w całym 2023 roku drużyna przegrała tylko cztery mecze, straciła też najmniej bramek. Gliwiczanie zostali też najlepsza drużyną rundy wiosennej, ale nie przełożyło się to na grę w europejskich pucharach. Druga strona medalu jest taka, że jesienią zespół nie zdobywał goli czym praktycznie zaprzepaścił sobie szansę na grę o wysokie cele, a mógl walczyć nawet o miejsce na podium. Pierwsza piątka wydaje się już być bowiem poza zasięgiem pozostałych ekip.
Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że w tej drugiej części sezonu zabrało zawodnika, który strzelałby gole z akcji. Kamil Wilczek zagrał tylko w dwóch pierwszych meczach, potem leczył uraz. Liczono, że zastąpi go Jorge Felix, ale Hiszpan tylko raz wpisał się na listę strzelców. Z Gabrielem Kirejczykiem też wiązano duże nadzieje, ale na razie ten ich nie spełnia. Alexandar Vuković zapowiedział, że będzie szukał napastnika. Problem w tym, że klubowa kasa świeci pustkami i na transfer nie ma pieniędzy. Trzeba będzie więc szukać kogoś, kto przyjdzie bez odstępnego, a to zawsze wiąże się z ryzykiem. Z drugiej strony w najnowszej historii Piasta nie brak przykładu gotówkowych, a nietrafionych transferów Piasta jak choćby przykłady Christophera Vidy czy Rauno Sappinena.
Nagana przy tej okazji należy się też prowadzącym Akademię. Od czasu przejęcie szkolenia dzieci i młodzieży przez ekipę z Warszawy żaden z wychowanków nie trafił do pierwszego składu na dłużej i na razie się na to nie zanosi. Rezerwy walczą o utrzymanie w IV lidze, a zespoły juniorskiej grają w niższych ligach młodzieżowych.
Kolejne wyzwanie dla klubu to zwiększenie frekwencji na trybunach. Mniej kibiców przychodzi tylko na mecz Warty Poznań i Puszczy Niepołomice, ale to są drużyny, które nie grają na swoich stadionach i nie należą do czołowych drużyn w Polsce. Słaba frekwencja przekłada się nie tylko na niższe wpływy z biletów, ale tez mniejsze zainteresowanie sponsorów. Przykładem jest Betclic. Bukmacher po zakończeniu poprzedniego sezonu nie przedłużył umowy z Piastem, a wybrał Ruch Chorzów. Z Okrzei płyną sygnały o dużym zadłużeniu klubu. Na oficjalne sprawozdanie musimy jednak jeszcze trochę poczekać.
Podsumowując – osobą, która obecnie sprawia, że kibice jeszcze mają powody do radości jest Alexandar Vuković. Szkoleniowiec mimo trudności potrafił z tej drużyny wycisnąć bardzo dużo, a jeszcze są rezerwy. Wystarczy poprawić skuteczność i Piast znów będzie mógł walczyć o miano „Rycerzy wiosny”.
W 2023 roku Piast rozegrał 41 spotkań (włącznie z Pucharem Polski). Składa się na to 18 zwycięstw 16 remisów i 4 porażki. Stosunek bramek: 50-25.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
























Wszystkie gole zdobył z rzutów karnych!!!!!