W miniony weekend w hali Jasna 31 odbył się Memoriał Jerzego Wojewódzkiego. Było to już V edycja tego turnieju, bo tyle lat minęło od śmierci współtwórcy polskiego futsalu i założyciela Gliwickiego Towarzystwa Sympatyków Piłki Nożnej Pięcioosobowej, którego od początku do końca był prezesem.
Na zdjęciu profilowym zwycięzcy turnieju drużyna BIBA
Przez kolejne 35 lat wychował kilka pokoleń piłkarzy. Wielu z jego podopiecznych reprezentowało później Polskę w rozgrywkach międzynarodowych, a tez nie brak takich, co dziś jeszcze grają w klubach.
Nie tylko był wychowawcą, sędzią i trenerem, ale też miał wielką empatię. Szczególnie pomagał dzieciom i młodzieży będących w trudnej sytuacji życiowej, także poprzez sport. Był też współtwórcą turnieju „Za 1 Uśmiech” z którego dochód przeznaczany był na wyjazd dla Dzieci z Domów Dziecka. Jerzy Wojewódzki zmarł w 2018 roku w wieku 63 lat. Został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta Polski Andrzeja Dudę, Złotym Krzyżem Zasługi. Od 2021 roku jest patronem hali widowiskowo-sportowej „Sośnica”, a od pięciu lat w naszym mieście organizowany jest memoriał jego imienia.

Memoriał Jerzego Wojewódzkiego jest jednym z tych turniejów na które specjalnie nie trzeba zapraszać drużyn, bo chętnych jest więcej niż miejsc. W tegorocznej edycji wzięły udział 24 ekipy. W sobotę odbyły się rozgrywki grupowe, a w niedzielę już w systemie pucharowych walczono o medale. Mimo że nagrody były symboliczne nikt nie odstawiał nogi. Walczono o każdy metr boiska, a te finałowe pojedynki nie odbiegały poziomem od meczów ligowych. W finale zmierzyły się ze sobą drużyny Biba z Luxborg-Damag. Zwyciężyła ta pierwsza ekipa 2:0. Bardzo ciekawy miał przebieg mecz o III miejsce. Drużyna Chaps prowadził już 3:0, ale Pegadiva zdołała doprowadzić do stanu 3:2. Ostatecznie jednak to Chapsi odebrali medale za trzecie miejsce.

Mecze te z perspektywy trybun oglądali znakomici goście, a byli to Orlando Duarte – były selekcjoner reprezentacji Portugalii w Futsalu, a teraz szkoleniowiec futsalowego Piasta Gliwice. Maciej Chudzikiewicz, fechtmistrz i ostatni z żyjących współzałożycieli piłkarskich piątek oraz Marek Pszonak – przewodniczący Rady Miasta Gliwice. Cała ta trójka wręczała też nagrody i wyróżnienia nie tylko dla drużyn, które zdobyły pierwsze trzy miejsce, ale też dla najlepszego bramkarza, najlepszego zawodnika i króla strzelców turnieju. I tak: Nagrodę fer play odebrał Mateusz Andrzejewski (PEGADIVA) Najlepszym bramkarzem wybrano Jakuba Wersznera ( BIBA). Po koronę króla strzelców sięgnął Adam Stryjakiewicz (LUXBOR-DAMAG)
Turniej ten jest tez okazją do podsumowania roku w piłkarskich piątkach, które mają się prawie tak dobrze jak za Jurka Wojewódzkiego. 45 amatorskich drużyn rywalizuje w trzech ligach.
































