Piast wygraną kończy udany rok

W swoim ostatnim meczu w 2023 roku Piast pewnie ograł Stal Mielec 3:0. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Tomas Huk, Jorge Felix i Damian Kądzior. Było to najwyższe w tym sezonie zwycięstwo drużyny z Okrzei, które pozwoli wejść w Nowy 2024 Rok w dobrych nastrojach, bo ten kończący się rok był mimo wszystko udany dla drużyny z Okrzei.

Wbrew obawom Alexander Vuković mógł w tym meczu sięgnąć po Mosóra i Pyrkę, ale na ławce usiadł m.in. Czerwiński, który miał problemy zdrowotne oraz Dziczek, który zaraz po zakończeniu rundy podda się zabiegowi wszczepienia specjalnej siatki, aby uporać się z problemem przepukliny. W jedenastce zabrakło też Felixa, a jego miejsce od początku zajął Piotr Urbański dla którego był to debiut w Ekstraklasie.

Trener Stali dość buńczucznie zapowiadał, że do Gliwic jego drużyna jedzie po trzy punkty, ale miał ku temu powody. Stal niedawno ograła Legią i Pogoń, a to nie bierze się z przypadku. Początek meczu przebiegał jednak pod dyktando gliwiczan, którzy w swoim stylu wysokim pressingiem próbowali zmusić gości do błędu. Efekt był taki, że mielczanie mieli duży problem z wyjściem z własnej połowy. To jednak Stal stworzyła sobie pierwszą sytuację bramkową. W 15 minucie Wlazło dośrodkował na 7 metr, zza pleców Mosóra wyskoczył Wołkowicz, ale na szczęście dla gospodarzy piłka po jego strzale głową przeszła nad poprzeczką. Piast odpowiedział podobną akcją w 20 minucie, kiedy to dośrodkowywał Kądzior, ale nikt nie doszedł do tego zagrania. To był sygnał do ataku, ale cały czas gospodarze mieli problem z wykreowaniem sobie sytuacji bramkowej. Wreszcie w 29 minucie Pyrka zagrał w uliczkę do Urbańskiego, ten jednak nie zdołał oddać celnego strzału. Za chwilę zrobiło się spore zamieszanie w polu karnym Stali, ale wyszli z tego obronną ręką goście. Zaraz potem Ameyaw uderzył celnie z ostrego kąta, jednak Kochalski końcami palców zdołał wybić piłkę na róg. W 38 minucie Stal zaatakowała i Domański uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć Szymańskiego, ale bez powodzenia. Tuż przed zakończeniem tej pierwszej połowy jeszcze Chrapek spróbował uderzał na bramkę Stali, ale nie trafił w jej światło i tym samym kibice nie zobaczyli goli w tej części meczu.

W przerwie Alexandar Vuković zdecydował się dokonać podwójnej zmiany. Urbańskiego zastąpił Felix, a za Szczepańskiego wszedł Dziczek. Nie oni jednak byli bohaterami bramkowej akcji. W 49 minucie dość daleko od pola karnego faulowany był Ameyaw. Tradycyjnie już dośrodkowywał Kądzior, lot piłki przedłużył Mosór, a ostatnim który miał ją na głowie miał Huk i to po jego strzale bramkarz Stali skapitulował i Piast wyszedł na upragnione prowadzenie. Trzeba było jednak jeszcze dowieźć je do końca, a najlepiej podwyższyć i tak się stało. W 61 minucie Ameyaw wpadł w pole karne i próbował zagrywać do Chrapka, piłkę jeszcze odbił Pajnowski, ale wprost na nogę Felixa, który strzałem bez przyjęcia podwyższył wynik na 2:0. Wyraźnie dodało to skrzydeł gliwiczanom, którzy chcieli jeszcze więcej, ale też goście próbowali zdobyć kontaktowego gola i zrobiło się ciekawe widowisko. W 72 przed linia pola karnego faulowany był Chrapek. Na bezpośredni strzał zdecydował się Kądzior, stojący w murze Wlazło próbował odbić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że zmylił swojego bramkarza i Piast prowadził już 3:0. Takie prowadzenie sprawiło, że goście przestali wierzyć w zdobycie choćby honorowego gola, a gliwiczanie postawili sobie za cel nie stracić bramki i tego dokonali w pełni zasłużenie inkasując trzy punkty.

Gliwice, ul Okrzei – 18.12.2023, g. 19:00
Piast Gliwice – Stal Mielec 3:0 (0:0)
Bramki
1:0 – 51` Tomáš Huk,
2:0 – 62` Jorge Félix,
3:0 – 73`Damian Kądzior

Piast: 33. Karol Szymański – 77. Arkadiusz Pyrka, 2. Ariel Mosór, 5. Tomáš Huk, 14. Jakub Holúbek – 11. Damian Kądzior (84, 22. Tomasz Mokwa), 20. Grzegorz Tomasiewicz, 6. Michał Chrapek (77, 96. Tihomir Kostadinov), 30. Miłosz Szczepański (46, 16. Patryk Dziczek), 19. Michael Ameyaw (90, 29. Marcel Bykowski) – 99. Piotr Urbański (46, 7. Jorge Félix).

Stal: 1. Mateusz Kochalski – 7. Łukasz Gerstenstein (57, 37. Mateusz Stępień), 18. Piotr Wlazło, 21. Mateusz Matras, 6. Leândro (58, 4. Kamil Pajnowski), 23. Krystian Getinger – 10. Maciej Domański, 16. Matthew Guillaumier, 19. Michał Trąbka (72, 8. Kōki Hinokio), 11. Krzysztof Wołkowicz (57, 42. Kai Meriluoto) – 17. Ilja Szkurin (80, 25. Łukasz Wolsztyński).

żółte kartki: Huk, Chrapek – Getinger, Guillaumier, Pajnowski, Stępień.

sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
widzów: 3171.

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Strach pomyśleć co ten amerykański trener mógłby osiągnąć gdyby miał normalny atak do dyspozycji.

KrissKopernik

Gdyby Pan Wilk znał się na robocie to mielibyśmy już ?dogadanych? dwóch nowych napastników (kierunek hiszpański, Bałkany)
A tak mamy kontuzjowanego emeryta, i 3 młodzików bez doświadczenia i ogrania

Piast1945

Mecz bez szału ale była skuteczność i trochę szczęścia…wolę tak niż kolejny remis po meczu w którym wszyscy nas chwalą. Jeżeli klub przez zimę nie załatwi jakiegoś porządnego napastnika to wniosek może być tylko jeden, tam naprawdę nikomu nie zależy na jakiś sukcesach…wystarczy tylko aby nie spaść z tej ligi,

local

Ci panowie, tam na górze nie są od sukcesów, a mają w miarę stały, niczym nie zmącony dochód. Da się przeżyć?

KrissKopernik

Jeden napastnik nie wiele zmieni
Potrzebujemy min 2 nowych napastników na porównywalnym poziomie