Piast – Pogoń, Vuković i Gustafsson o meczu

Po raz ósmy już w tym sezonie Piasta podzielił się punktami z drużyna przeciwną. Biorąc pod uwagę to, że gliwiczanie rozegrali 12 spotkań, to jest to chyba klubowy rekord. Nic jednak nie dzieje się powodu.

Trzeba zacząć głośno mówić, że gliwiczanie będą mieli nieustanny problem z wygrywaniem jeśli do drużyny nie dołączą zawodnicy, którzy będą potrafili wykorzystywać sytuacje. To jest pięta achillesowa Piasta, a jakby wykładnia tego była sytuacja z ostatniej minuty spotkania z Pogonią, kiedy to Ameyaw z bliska trafił w bramkarza, a nie było nikogo, kto by dobił ten strzał.

– Troszkę zabolała mnie ta sytuacja w końcówce, bo prawdopodobnie przesądziłaby o wyniku tego meczu. Doceniłem jednak grę zespołu. Nie mogę więcej wymagać od chłopaków, biorąc pod uwagę w jakim kształcie jesteśmy i jakimi możliwościami dysponujemy. Oczywiście wymagamy od siebie dużo i odczuwamy duży smutek, bo nie wygrywamy. Jeżeli chodzi o samą grę i zaangażowanie to wciąż będę powtarzał, że jeśli utrzymamy ten poziom i na pewno punkty też przyjdą.

Punkt wywalczony w meczu z Pogonią pewnie by wszystkich usatysfakcjonował, gdyby gliwiczanie mieli na konice 5-6 oczek więcej. Wciąż czkawką się odbijają remisy z Cracovią, Stalą, Radomiakiem czy Ruchem. Piast w spotkaniach z tymi zespołami był lepszą drużyną, ale tylko remisował. Nic więc dziwnego, ze na pomeczowej konferencji Alexandar Vuković nie był w pełni usatysfakcjonowany.

– Remis,kKtóry to już raz w tym sezonie, ale każdy podział punktów jest inny. Bierzemy pod uwagę potencjał i siłę przeciwnika, a Pogoń gra bardzo dobrze. W swoich ostatnich meczach strzeliła 19 goli. Myśmy dziś potrafili ograniczyć siłę rywala i mieć swoje momenty. W szczególności w pierwszej połowie wyglądało to z naszej strony dobrze. Trudno jednak być bardzo zadowolonym z remisu, ale mogę zespołowi podziękować za to, jak się prezentuje, ile w tym wszystkim jest zaangażowania, jakości i organizacji. W każdym meczu chcemy więcej punktów niż jeden, dlatego euforii nie ma, ale jest zadowolenie z tego, jak prezentowaliśmy się na tle tak dobrego rywala – tak ocenił wynik i grę szkoleniowiec Piasta.

Taktycznie udało się zneutralizować najlepszych graczy Pogoni, a szczególnie Kamila Grosickiego, który nie tylko nie dopisał do swojego konta gola czy asysty, ale nawet nie oddał strzału na bramkę Piasta. Duża w tym zasługa Arkadiusza Pyrki, ktory kosztem gry w ofensywie zmniejszył możliwości „Grosika”.

– Wiedziałem, że mając takiego zawodnika jak Arek Pyrka jesteśmy w stanie kontrolować takiego piłkarza jakim jest Kamil Grosicki. Arek zaprezentował się bardzo dobrze, ale miał też wsparcie ze strony Ariela Mosóra i Michaela Ameyawa – podkreślił Vuković.

Jeszcze kilka tygodni temu trener Piasta duże nadzieje wiązał z Gabrielem Kirejczykiem. W tym meczu młody napastnik jednak nie pojawił się na murawie. W poprzednich meczach też grywał już sporadycznie.

– Kirejczyk był jedną z opcji, którą rozważalismy. Próbowalismy też innych rozwiązań. Podczas sparingu w przerwie reprezentacyjnej zagraliśmy z Michaelem Ameyawem na szpicy i to również wyglądało nieźle. W końcówce meczu zdecydowałem się właśnie na taki manewr i niewiele brakowało, żebym podjął dobrą decyzję, bo Michael miał swoją sytuację w ostatniej minucie – przyznał Vuković.

Oprac owanie: piast.gliwice.pl

Zobacz zapis video z konferencji

22 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Każdy mecz jest inny. Malkontentom przypomnę że graliśmy z Pogonią która chwilę temu strzeliła 5 goli Lechowi Poznań. Graliśmy jak rowny z równym.Vuko wyciska 100% z tego co ma.Kim mieliśmy ich straszyć ,Kirejczykiem? Żarty chyba bo Swierczoka na stanie nie mamy.Widzac te nędzę w ataku już lepiej było zostawić Torila. Ale Boguś nie ogarnia w napastników.Jestesmy na dziś na 8 miejscu rok temu byliśmy na 16 a chłopaki w 60 minucie słaniali sie na nogach.I mieli zdrowego Wilczka.A tabela nigdy nie kłamie.

Sez

Tak, tak silna Pogoń, silne Zagłębie, silna Cracovia, nawet mocarny Mielec czy zawsze groźne sąsady… Tymczasem wiosną miał mniej opcji na ławce, a wyniki były o niebo lepsze, więc totalna bzdura. Po prostu nie ma żadnego planu B. Zamiast Kamila masz Jorge na szpicy czyli ruchliwego Hiszpana, który też potrafił walić bramki grając w ataku, ale z pozycji drugiego napastnika i ty katujesz go górnymi piłkami? Totalny bezsens. Po co spróbować 2 z przodu albo dać szansę Bykowskiemu? Lepiej męczyć bułę wrzutami na niewysokiego Felixa i próbować wejść od skrzydła do bramki , żeby czasem nie zniszczyć wygodnego układu w szatni. Dodatkowo jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności 2/3 pomocy straciło wszelkie walory ofensywne – ten wczorajszy Grzegorz to nie było 1/3 Tomasiewicza sprzed pół roku. Przypadek? Nie sądzę.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez Sez
orion

No ale taki fachowiec,taktyk jak Ty musi widzieć róznicę pomiędzy remisem z Pogonią czy Legią a remisem z Ruchem.Czy nie musi?

Sez

Nie przesadzaj. Jest różnica między strzelaniem Legii czy stojącym za zasiekami ekipom jak dla przykładu Warta, a skleceniem konkretnej akcji bramkowej z dziurawą jak ser szwajcarski obroną Pogoni, Ruchem czy Górnikami ze Szcześniakiem i Janickim z tyłu. Do tego wystarczy jedynie trochę pomyślunku oraz przede wszystkim odrobinę ODWAGI, żeby wejść z piłką od frontu w pole karne, a potem oddać celny strzał.

Sez

A jeśli twierdzisz inaczej to zobacz sobie co właśnie zrobił Siemaszko z Cracovią. On mógł wejść w szesnastkę i oddać mocny, celny strzał na bramkę, a zarabiający kilka razy więcej Kądzior, Michał czy Jorge już nie mogą?

Sez

I nie ulegajmy iluzji momentu Pogoni. W rzeczywistości grała 4 z 5 drużyną poprzedniego sezonu, gdzie różnice punktowe były niewielkie.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez Sez
seal

Ja tylko chciałem przypomnieć że rok temu o tej porze mieliśmy 3 pkt mniej. Cała reszta zespołów gra mecze dzisiaj więc obsuniemy się w tabeli. Zasada nowej miotły się wyczerpała. My z Lechem dostajemy w plecy u siebie a Lech dostaje bęcki od cienkiej Pogoni. Bo trzy kolejki temu to w Pogoni myślano już o rozstaniu się z trenerem. Przez 90 minut nie stworzyliśmy jednej składnej akcji.

orion

No jak nic trenera trzeba zmienić. A że on nie ma kim grać takiego futbolu jaki chcesz? Trudno.Fornalik niech wróci. To do tej nędzy w ofensywie dojdzie kondycja na 60 minut.Ale żeby nie było.Ja będę pierwszy który będzie chciał zmiany.Ale niech Vuko ma Swierczoka jak poprzednik co i tak pozwoliło mu zjebać sezon po pewnym meczu z Wisłą.Na razie uratował nas przed spadkiem a sezon długi.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez orion
Sez

Jeśli dalej będzie trzymał się na siłę pomysłu, który dał nam 1 bramkę z gry 11 na 11 w dwunastu kolejkach, robił po 3-4 zmiany na mecz, z czego co najmniej jedna była stricte na zabetonowanie wyniku i nie rozwijał kadry to tak. Trzeba będzie się z ciężkim sercem rozstać, bo szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów. ps. Ja bym nie podszczypywał Kinga, gdy Lubin mając napastników na podobnym poziomie strzeliło więcej bramek od nas. Problem nie jest jedynie z brakiem wysokiej 9 na poziomie, ale z grą całego ataku, gdzie ewidentnie brakuje często odwagi do zrobienia czegoś poza schematem czy ogółem wejścia za akcją w pole karne.

orion

To my mamy napastników? Ciekawe gdzie?Poza tym ty wogole rozumiesz ze ktoś może się nie zgadzać z twoimi przemyśleniami.Sila Lubina pokazała się wczoraj. Przy takich pieniądzach( które za chwilę się skoncza) grają gorzej od nas.Zresztą trudno tego nie porównywać. Jestem w stanie sie założyć o dobrą whisky że na koniec będą za nami w tabeli.

Sez

Mnie nie obchodzi jakość ich gry. Ważne jedynie, żeby Piast ładując prawie cały budżet w grube pensje i przedłużenia nie usprawiedliwiał strzelenia 3 bramek z gry w 12 kolejkach kontuzją Kamila. Wina leży też po stronie innych grajków i braku alternatywnego pomysłu na grę w ataku bez klasycznego napastnika trenera.

Sez

Ja już dwukrotnie mówiłem, że daję czas trenerowi do wiosny. Gdy po przerwie zimowej zobaczę, że jedynymi pomysłami na strzelanie bramek dalej są wrzuta na Felixa lub próba wejścia do bramki ze skrzydła to za jakieś pół roku będę głównym orędownikiem akcji #VukoOut.

orion

Myślę że wtedy będzie nas dwóch.Mam nadzieję że zimą ktoś dołączy do drużyny bo dalej tak się nie da.Niestety ale postawienie na Kirejczyka było ogromnym błędem.Poza tym kazdy trener musi dostać czas i wsparcie z klubu.Vuko tego na razie nie ma.Fornalik po wielkich sukcesach zmarnował nam 2 sezony bo nikt nie miał odwagi na zmianę.Teraz też tak będzie aż się dupy nie zapalą.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez orion
Sez

Nie ma znaczenia czy ktoś przyjdzie czy nie. Ja jako wieloletni kibic klubu, a nie trenera oczekuję też rozwoju reszty młodzieży. Dostał szansę Kirejczyk? Więc niech zacznie sprawdzać resztę, bo gorzej niż wrzucanie piłek na chłopa 1.75 m. nie będzie, a może uda się i taka niespodziewana konkurencja dobrze zrobi sytym kotom z Gliwic.

orion

Mylisz się.Ktos na miarę Swierczoka załatwiłby sprawę.To jest zawodowy sport a nie miejsce na ogrywanie dzieciaków. Myślisz że trener nie widzi co oni prezentują na codzień na treningach?Jeśli tak to kolejny raz się mylisz.

seal

To był cufal z Świerczokiem że wtedy wyszło. To znajdz takiego drugiego jak jestes taki madry. Raków który dysponuje wiekszą kasą od nas i płacą trzy razy więcej od nas ilu pościągał napastników i same niewypały myslisz że to takie proste? Popatrz na takiego Yeboah przecież 1.5 mln euro poszło sie jebac Rakowowi.

orion

Rany człowieku, przecież to takie uogólnienie jest.Swierczok,Papadopoulos ogólnie prawdziwa dziewiątka. Wszystko będzie lepsze niż to co teraz.

seal

Co do zmiany trenera nie jestem za tym by zmieniac trenerów co chwila. Jest Vuko to niech jest rozliczac będziemy go na koniec sezonu.

AD75

Kolega Sez, niech robi papiery trenerskie i do dzieła. „Wieloletni kibic Piasta” Boziu, widzisz i nie grzmisz:) Zespół jest poukładany taktycznie dobrze, biega ITP. A problem z napastnikiem na pewno będzie rozwiązany. Mamy Kirejczyka , nie sprawdził się,a trener to nie czarodziej.
Trzeba czasu i tyle…

AD75

…dodam ,że jak ktoś wspomniał, to nie miejsce i czas na próbowanie młodych. Poza tym trener ich ma na co dzień i widzi kogo może wystawić,a kto ma jeszcze czas.

KrissKopernik

Musi Vuko coś zmienić!
Na remisach będzie ciężko zbudować dobrą pozycję wyjściową na kolejną rundę

PiastKopernik

Wygrana z Wartą, a potem z Koroną poprawi nastroje. Potrzebujemy 6 punktów w tych meczach.