Vuković: liczbowo brakowało nas w polu karnym

Śląsk w tym sezonie to zupełnie inna drużyna niż ta z poprzedniej kampanii. Podopieczni Jacka Magiery po lekkim falstarcie wygrali pięć spotkań z rzędu, a w sobotę pokonując Piasta 1:0 dołożyli szóstą wygraną, co jest klubowym rekordem.

Biorąc pod uwagę przebieg tego spotkania bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis, ale Śląsk był skuteczniejszy. Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej gdyby Exposito wykorzystał jedną z trzech idealnych sytuacji, które miał. To wszystko działo się w końcówce meczu. Na początku pierwszej połowy więcej z gry mieli wrocławianie. Potem jednak gliwiczanie zaczęli przeważać, ale bramkę zdobyli „Wojskowi”.

– Myślę, ze w tej pierwszej połowie na początku przeważał Śląsk, ale przejęliśmy inicjatywę i mieliśmy delikatną przewagę w polu, jednak nie mieliśmy sytuacji. Przy bramce źle zareagowaliśmy na aut rywala. Za wolno ustawiliśmy się do obrony. Później niepotrzebna czerwona kartka, która utrudniła nam zadanie – tak ocenił pierwszą odsłonę Alexandar Vuković.

A tę czerwoną kartkę zobaczył Arkadiusz Pyrka. Gliwiczanie stracili więc kluczowego zawodnika i całą drugą połowę grali w osłabieniu. Mimo tego mogli nie przegrać tego meczu.

– Nic nie wskazywało, że będziemy na straconej pozycji, nawet mimo osłabienia. Mieliśmy plan na tę część meczu i widziałem dużą szansę, że możemy jeszcze powalczyć. Trudno nam było jednak grać=ć w dziesiątkę, ale staraliśmy się i momentami prowadziliśmy grę, oddaliśmy kilka strzałów, ale zabrakło czegoś więcej, aby strzelić bramkę. – przekonywał na konferencji trener Piasta.

Gol do szatni i strata zawodnika mogłaby zniechęcić do dalszej walki nawet najbardziej doświadczonych zawodników. W czym więc Alexandar Vuković upatrywał szansy na odwrócenie losów tego meczu?

– Jeden zawodnik mniej nie musiał utrudnić nam gry. W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie, wyglądało to podobnie, jednak po prostu liczbowo brakowało nas w polu karnym. Cieszę się z pozytywnej postawy drużyny, walczyliśmy do końca i mieliśmy sytuacje. W samej końcówce mogło być 0:2. Nie można nas ganić za chęci i zaangażowanie. – podkreślił trener drużyny z Okrzei.

Piast ma ogromny problem ze zdobywanie goli i nie ma perspektyw, aby to się zmieniło, bo młodzi napastnicy po prostu sobie nie radzą, a Kamil Wilczek cały czas ma problemy z kolanem.

– Trudno powiedzieć, kiedy wróci. Na ten moment Kamil jest poza treningiem. Czekamy na jego powrót, ale musimy pracować z tymi zawodnikami, którzy są do naszej dyspozycji. Jesteśmy świadomi, że mamy problem ze zdobywaniem bramek, ale też jest dużo dobrego w naszej grze – przekonuje Vuković.

W piłce nożnej jednak za wrażenia artystyczne punktów się nie przyznaje, a tych Piast ma na koncie zaledwie 9 po 9 spotkaniach. Z taką średnią walczy się o utrzymanie, a nie o czołowe lokaty. Napastnik drużynie z Okrzei potrzebny jest od zaraz.

ZOBACZ ZAPIS VIDEO Z KONFERENCJI

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Sez

Plan, który doskonale zna każdy obrońca w lidze i w tym jest cały problem. Czasami właśnie brakuje, aby zrobić coś wbrew planowi. Nie klepać w oczekiwaniu na legendarne złote momenty czyli błąd lub wolną przestrzeń tylko samemu stworzyć okazję w polu karnym jakimś spontanicznym zagraniem lub pójściem do przodu na przebój.

local

Panie, ten tego.. z gówna bicza nie ukręcisz

orion

Podobno w klubie robi się nerwowo.Ewentualne odpadnięcie z Wieczystą może spowodować nerwowe ruchy.Tylko co te dzbany mogą wymyślić? Nowego trenera?Zawalili kolejne okienko transferowe a z Kirejczyka to i Klopp nie zrobi napastnika.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez orion
KrissKopernik

Zmiana trenera to kiepski pomysł!!
Skład wymaga odświeżenia a szczególnie linia napadu !!!

Sez

Zrobić, może nie zrobi – choć przypadek Włodarczyka u Żaboli daje do myślenia, ale lepiej wykorzystać na pewno da radę. Potrzeba jedynie chęci odrobiny zmian, bo na trzymaniu się jednego pomysłu cierpi cała ofensywa, włącznie ze skrzydłami.

seal

Znów nerwowo no popatrz. Zamienił stryjek siekierke na kijek. Ale kto bogatemu zabroni wypłacać co pół roku odprawy po 500 tyś zł…

orion

Najwyżej podniosą ci opłaty za śmieci i wodę i będzie na odprawę dla Vuko.Kogo jak kogo ale ciebie stać.Acha i ochłoń wreszcie. Fornalik nie wróci.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez orion
KrissKopernik

Fornalikowie nie wrócą!

AD75

Kirejczyk,słabo. Ale w gwoli usprawiedliwienia ,to linia pomocy nie istnieje. W tym meczu flanki też grały słabo. Krykuna zszedł, a Michael nie miał swojego dnia… Nawet jak będzie napastnik,a nie będzie kto miał grać mu dobre piłki , to i tak będzie nienajlepiej. Środek pola jest ważnym elementem, aby atak funkcjonował poprawnie. Okazuje się, że Czerwo i Dziku , są ważnymi elementami w drużynie i niestety brakuje zmienników.