Piast jedzie do niespodziewanego lidera

Piast ma za sobą mecze z Lechem, Rakowem i Legią. Gliwiczanie zdobyli w nich 4 punkty, co jest całkiem przyzwoitym rezultatem. Wydawało się, że to co najgorsze podopieczni  Alexandra Vukovicia mają już za sobą. Tymczasem w sobotę przyjdzie im się zmierzyć z rewelację tej części sezonu.

 

Śląsk Wrocław, bo z tą drużyną przyjdzie rywalizować niebiesko-czerwoni są liderem tabeli, a jeszcze trzy miesiące temu nie byli pewni utrzymania. Sezon 2022/23 zakończyli na 15 miejscu, mając ledwie 1 oczko więcej niż spadająca z Ekstraklasy Wisła Płock. W przerwie letniej dokonano wietrzenia szatni, ale trudno mówić o rewolucji. Większość zawodników, która jest na liście wzmocnień to gracze drugiej drużyny lub nieznani na polskim rynku piłkarze.

Na początku sezonu wydawało się, że Śląsk znów będzie miał kłopoty z utrzymaniem, bo zaczął od remisu z Koroną, a potem przegrał z Zagłębiem. Tymczasem od trzeciej kolejki, po zwycięstwie nad Pogonią Szczecin podopieczni Jacka Magiery  zaczęli piąć się w górę tabeli i obecnie z 15 punktami są na pierwszym miejscu. Nie to jednak robi największe wrażenie, ale seria pięciu zwycięstw  z rzędu. Wrocławianie tym samym wyrównali swój rekord w Ekstraklasie i jak się nietrudno domyśleć liczą, że w sobotę go pobiją. Nie jest to przypadek czy słabość ligi. To zasługa dobrej gry i wyjątkowej  skuteczności  Erik Expósito. Napastnik Śląska zdobył już 8 goli i jest samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców. Jego koledzy dołożyli kolejne 7 trafień i tym samym Śląsk obok Jagielloni jest najskuteczniejszą drużyną w Ekstraklasie.

Nie tylko piłkarze są na fali. Dobre wynik i skuteczna gra sprawiła, że na  Tarczyński Arenie zaczęli pojawiać się bardzo licznie kibice.  Obecnie na spotkania Trójkolorowych przychodzi średnio 18756 widzów na mecz! To jedna z najlepszych frekwencji w lidze, a można się spodziewać, że Piast przyciągnie ich jeszcze więcej.

Gliwiczanie nie pojadą tam, by przegrać, to oczywiste. Na pewno ich atutem jest solidna defensywa. Wciąż jednak u drużyny z Okrzei jest problem ze  skutecznością. Może to się zmieni jak wróci do składu Kamil Wilczek. Wydaje się jednak, że sobotę zobaczymy  ciekawy mecz w którym oba zespoły będą chciały wygrać. Śląsk aby pobić klubowy rekord, Piast aby przerwać serię czterech remisów z rzędu.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
RamPamPam

Jedziemy do niego i jedziemy z nim. Już po tej kolejce, malinowe nosy nie będą liderem.