W najbliższą sobotę Piast rozegra ostatni mecz przed przerwą na reprezentację. Będzie to więc ostatnia okazja, aby zainkasować trzy punkty i spędzić najbliższe dwa tygodnie w górnej części tabeli. Aby jednak tak się stało gliwiczanie muszą zacząć zdobywa bramki z czym mają w tym sezonie ogromny problem.
– Nie bagatelizuję więc faktu, że bramek nie zdobywamy. Z drugiej strony jestem spokojny, patrząc na poziom gry i treningu na co dzień. To mnie upewnia, że bardziej chodzi tu o powstrzymanie pewnych nawyków niż wielkie zmiany. Bo można byłoby sporo zepsuć. Naprawdę nie jest źle – przekonywał Alexandar Vukovic na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami.
Piast bramke nie traci więc nie przegrywa spotkan, ale bez strzelonych bramek nie da się wygrywać. Gdyby gliwiczanie bezbramkow zremisowane mecze wygrali, dziś patrzyliby na rywali z góry.
– Narzekamy słusznie i czujemy niedosyt, jeżeli chodzi o zdobycz punktową. Uważam, że powinniśmy być na pierwszym miejscu w tabeli w tym momencie, patrząc na to, co zaprezentowaliśmy od początku sezonu. Natomiast liczy się wynik, skuteczność, a tego nam zabrakło. Musimy to zmienić, ale nie wariując i szukając kwadratowych jaj. Liczy się konsekwencja – ocenił Vuković.
W sobotę Piast zmierzy się z Radomiakiem. Zespół ten gra bezkompromisowo, czyli albo wygrywa, albo przegrywa. Zdaniem trenera Piasta gliwiczan czeka trudne zadanie, przede wszystkim w obronie.
– To drużyna świetna w ataku, mająca bardzo duży potencjał ofensywny. Czeka nas fajny egzamin pod kątem bronienia, mam nadzieję, że go zdamy. Staramy się od dłuższego czasu grać solidnie w defensywie, nie jest nam łatwo strzelić gola i chcemy to podtrzymać – zaznaczył.
Nie będzie jednak desperacji w dążeniu do zwycięstwa. Wciąż priorytetem jest obrona.
– Nie możemy kosztem poszukiwania goli zapomnieć o obronie. Pewnych rzeczy nie da się logicznie wytłumaczyć – powiedział.
4 września zamknie si ę okno transferowe. Szkoleniowiec nie ukrywa, że będzie szum medialny wokół ewentualnych transferów Piasta nie ułatwia mu pracy.
– Na szczęście okienko transferowe zaraz się zamknie i skończy się saga na temat zmian w naszej kadrze. Jestem z niej zadowolony, wierzę w ten zespół. Nie narzekam na brak jakiegokolwiek zawodnika, mamy wystarczający potencjał, by sprostać oczekiwaniom i naszym ambicjom – podkreślił trener.
Kibice i eksperci jako główny problem Piasta wskazują brak napastnika. Kamil Wilczek jest kontuzjowany, Jorge Felix nie jest typową 9, a pozostali to młodzi jeszcze gracze. Vuković jednak podtrzymuje to co mówił wcześniej, że nie potrzebuje napastnika i liczy na Gabriela Kirejczyka, który dostał niedawno powołanie do kadry Polski U 20.
– Mam nadzieję, że czuje się dowartościowany. To chłopak, który występuje w każdym meczu ligowym, można już więcej od niego wymagać. Jest młodym, ale już pełnowartościowym piłkarzem. Dlatego m.in. nie było z mojej strony potrzeby rozglądania się na kolejnymi napastnikami, bo liczę, że Kirejczyk w tym sezonie udowodni, że warto na niego stawiać – zakończył szkoleniowiec
Opracowanie: piast.gliwice.pl





















