Stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, ale piłka znowu nie wpadła do bramki – szkoda – mówi Patryk Dziczek. Mamy punkt, ale straciliśmy dwa. Stwarzamy sobie sytuacje i to jest plus, ale pod bramką przeciwnika potrzebujemy więcej spokoju i chłodnej głowy.






















Chciałbym podziękować kibicom Ruchu, za uszanowanie naszego stadionu… Dziękuję… Pozdrawiam!
Fajna atmosfera na stadionie. Bez wzajemnych wyzwisk, bo wrog jest wspolny.
Chyba jednak za dużo tej chłodnej głowy. Czasami zamiast kombinować jak tu wejść z piłką do bramki czy wyciągnąć kogoś z linii wystarczy więcej próbować z dystansu lub puścić piłkę między obrońców w pole karne.