Vuković: Ruch to ambitna drużyna

Szybko, bo już w szóstej kolejce Piast rozegra drugi derbowy mecz. Gliwiczanie podejmować będą Ruch Chorzów. Alexandar Vuković ma kilka powodów do zmartwień. Wiadomo, że wciąż niezdolny do gry jest Kamil Wilczek. Bardziej chyba jednak trenera martwią niewykorzystywane sytuacje.

W meczu z Cracovią jego podopieczni mogli strzelić przynajmniej cztery bramki, a zdobyli jedną i to z rzutu karnego. Gdyby te okazje, również z wcześniejszych spotkań były zamienione na gole, Piast dziś były w ścisłej czołówce tabeli.    – Analizujemy to, ale bardzie zastanawiamy się niż martwimy. Będę to ciągle powtarzał, że drużyna stwarzająca sobie okazje bramkowe jest lepszym rozwiązaniem niż kiedy tych sytuacji nie ma – przekonuje Vuković.

– Zawodnicy potrzebują czasu i tez wsparcia na przełamanie  tej strzeleckiej niemocy. Jesteśmy drużyną tworzącą dużą liczbę sytuacji, więc wkrótce powinniśmy strzelać więcej goli. Brak skuteczności nie jest  dla mnie problemem – dodaje szkoleniowiec.

Ruch wrócił do Ekstraklasy po sześcioletniej przerwie i nikt chyba nie oczekiwał od tej drużyny, że od razu będzie walczyć o czołowe lokaty. Na ten moment chorzowianie z dorobkiem 4 punktów zajmują 16 lokatę w tabeli. To chyba jednak poniżej oczekiwań kibiców i samych zawodników.

– Ta tabela dopiero się kształtuje i to jeszcze nie jest ten moment, by mówić  o strefie spadkowej czy pucharowej. Myślę, że jeszcze przez jakiś czas tak będzie to wyglądać – przewiduje Vuković.

Chorzowianie nie mają jednak zbyt wielu atutów piłkarskich. Można powiedzieć, że zespół ten dopiero nabiera ekstraklasowego wyglądu. Czym więc Niebiescy mogą zaskoczyć drużynę z Gliwic?

– Ruch to ambitna drużyna. Cechuje ją bardzo duża determinacja, co pokazali w pierwszych spotkaniach. Jeśli mówimy o sytuacjach bramkowych, to trzeba przypomnieć jak Ruch stracił bramkę w meczu z Jagiellonią. To był zupełny przypadek, ale taka jest piłka.  Spodziewamy się  trudnego meczu – przewiduje szkoleniowiec Piasta.

Sytuacja obu drużyn jest to tyle ciekawa, że stadion przy ul Okrzei  jest domem zarówno dla Piasta jak i Ruchu.

– Szanujemy się nawzajem, choćby z dobrych relacji jakie nas łącza. Dzielimy stadion, oni tez to doceniają. Bardzo dużo o sobie wiemy. Przed nami jednak spotkanie w którym chcemy zrobić wszystko, aby go wygrać – zaznacza Vuković.

Tego lata obie drużyny miały okazję ze sobą zagrać dwa sparingi. To pomoże obu trenerem w rozpracowywaniu przeciwnika?

– Sparingi to zupełnie coś innego niż liga. Czeka nas inne spotkanie.  Gry kontrolny to okazja, by cos sprawdzić, przetestować. Zresztą zagramy z nimi ponownie w przerwie na reprezentację.  Ja chętnie oddam wygraną Ruchowi w sparingu, żebyśmy tylko wygrali mecz ligowy 0 uśmiecha się Vuković.

Sytuacja kadrowa Piasta przed tym meczem jest bez zmian. Cały czas kontuzje leczy Kamil Wilczek. Również i nie ma daty powrotu dla Kostadinova. Kiedy ten pierwszy znów pojawi się na muraiwe?

– Dopiero po przerwie reprezentacyjnej będziemy liczyć na Kmaila  Trzeba będzie go też  umiejętnie wprowadzać. Ta sytuacja jest dla nas uciążliwa i będzie przez jeszcze przez  jakiś czas, ale mamy  inne warianty. Jest dwóch młodych napastników plus Jorge Felix.

Co do Kostadinova, to się niestety przeciąga w czasie i data jego powrotu jest niewiadomą. Chłopak bardzo się stara, ale nie jest jeszcze gotowy na powrót – przyznaje Alexandar Vuković.

Mecz z Ruchem zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 20:00. Warto jednak na stadion przyjść wcześniej. Zainteresowanie tym spotkaniem jest duże i znów kibice mogą utknąć przy bramofurtach.

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

…możemy utknąć przy bromfurtach. W sumie jak przy 1/3 stadionu już jest kłopot ,to wcale się nie dziwię takiej informacji. Ja już stoję…

KrissKopernik

A kiedyś mi zarzuciłeś iż jestem maruda!
Sam marudzisz na wszystko-marketing nie taki,wejście na stadion też nie takie!

seal

Bo jest nie takie skoro staję w kolejce do bramofurty pół godziny przed meczem a wchodzę równo z gwizdkiem sędziego rozpoczynajacym mecz. Mówie o sektorach JKLMN gdzie jest najwieksza frekwencja UT czy CD są w połowie zapełnone sektory wiec tam nie ma takich problemów.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez seal
KrissKopernik

Ja nie dyskutuje z faktem iż są problemy z wejściem na stadion(choć przy wejściu na sektor B problemu nie miałem)tylko chciałem zwrócić uwagę na fakt iż ktoś zarzuca mi iz marudzę a zarzucający robi dokładnie to samo

AD75

Ja nie marudzę „Kolego”, tylko tak to wygląda. Mam kłamać, że jest inaczej. Ok. Marketing mamy wspaniały i co tu gadać, wszystko działa jak w najlepszym porządku. 😉

KrissKopernik

Moje uwagi do Kamila iż jest słaby nie biega,tylko człapie po boisku(i to jest tez fakt) nazwałeś marudzeniem!
Ty narzekasz na kilka spraw i to dumnie nazwywasz nie marudzeniem tylko faktami!!
Punkt wodzenia od punktu siedzenia jak widać po twoim przykładzie!

AD75

Dokładnie…

orion

Nie jestem za bardzo w temacie bo wchodzę na stadion w czasie rozpoczęcia rozgrzewki.Lubie ją ogladac.Tylko się zastanawiam jak kibice Ruchu wchodzili? Bo nie słyszałem o problemach a zapełniali cały stadion.

lolo

Bylem na meczu Ruchu z Podbeskidziem. Pelny stadion kibicow, w tym z Wisly i Widzewa. Owszem byly kolejki do wejscia, ale nie zauwazylem, zeby byly problemy i ludzie stali przed bramofurtami gdy rozpoczal sie mecz. Sektory GHIJKLMN byly pelne.
Roznica tylko taka, ze u nas sa elektroniczne ekrany, gdzie przykladasz karnet lub wpychasz pognieciony bilet, podczas gdy oni mieli bilety elektroniczne w telefonach lub wydruki, a stewardzi przykladali czytniki i sami krecili kolowrotami. Trwalo to duzo szybciej.
Dlatego mieli taki system, bo nasz system kolowrotow nie pasowal z ich systemem dystrybucji i odczytu biletow.
Ale to fakt… Chorzowscy nie mieli problemow.

KrissKopernik

Czyli nie wiele należy zmienić aby rozwiązać problem