Vuković: Cracovię szanuję, ale znamy swoją wartość

Tym razem w poniedziałek na zakończenie 5 kolejki Piast zagra swój mecz w którym gliwiczanie zmierzą się z Cracovią.  Podopieczni Alexnadra Vukovica do tego spotkania podejdą w zdecydowanie lepszych nastrojach niż miało to miejsce przed starciem z Rakowem. Wtedy bowiem sytuacja w tabeli była taka, że w przypadku porażki zespół utknął na dole tabeli na dłużej.

Pokonanie mistrzów Polski na pewno pomogło gliwiczanom w odzyskaniu pewności siebie i wiary w to, że  Piast wciąż jest mocną drużyną.

– Przed tym spotkaniem miałem taką nadzieję, że zagramy dobry mecz z drużyną, która niebawem wywalczy awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w co mocno wierzę i będzie plusem dla całej ligi. Grając z taką drużyną, można na ich tle też dowartościować się.  Z drugiej strony to są tylko trzy punkty. Przed nami kolejne mecze w których też musimy o te punkty mocno powalczyć. Po trzech meczach bez zwycięstwa, ta wygrana dodała nam pewności siebie, że stać na nas dużo.  – przyznaje Alexandar Vuković.

Cracovia udanie weszła w sezon. W trzech meczach „Pasy” wywalczyły 7 punktów i są na trzecim miejscu w tabeli, co może być pewnym zaskoczeniem, bo latem do drużyny z Kałuży nie dołączył żaden piłkarz z głośnym nazwiskiem, a odeszło kilku podstawowych zawodników.

– Żadnej z drużyn nie udało się do tej pory więcej tych punktów zdobyć nić Cracovia, choć mają jeden mecz rozegrany mniej, a mówiono, że z tym klubem jest źle, bo nie robią transferów. Natomiast zapomniano o tym, że władze Cracovii zrobił najważniejszą rzecz jakim było przedłużenie kontraktu z trenerem Jackiem Zieliński, który od lat pokazuje, że jest bardzo dobrym fachowcem. Drużyna ta aktualnie wygląda bardzo dobrze. To jest sygnał, że przed nami trudne spotkanie – analizuje serbski szkoleniowiec Piasta.

Raków nie wyszedł na Piasta w najmocniejszym składzie, ale nawet gdy na murawie pojawili się kluczowi zawodnicy, to gliwiczanie nie dali się zdominować i to oni zadali decydujący cios. Krakowianie na pewno analizowali ten mecz i zrobią wszystko, aby  wygrać, a powinno być im łatwiej, bo grają u siebie.

– Każdy mecz jest nowym rozdziałem i w każdym jest trudno jest wygrać. Cracovię szanują, ale znamy swoją wartość. Jedziemy tam po wygraną – zaznacza  Vuković.

Po tych czterech kolejkach Piast ma na koncie więcej punktów niż bramek, a  z tych trzech zdobytych – dwie padły z rzutów karnych. Skuteczność jest więc pewnym problem zawodników Piasta. Ta niemoc miała być przełamana w starciu z czwartoligową Podlesianką. W tym spotkaniu całą pierwszą jedenastkę stanowi zawodnicy pierwszego zespołu, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

– To był dobry, ligowy mecz, bardzo potrzebny tym zawodnikom, którzy grali mniej do tej pory. Można mówić, że brakuje tego czy tamtego w tej ofensywie. Gracze z przodu mają też zadania defensywne. Jeśli w ostatnich 17 spotkaniach tylko raz zeszliśmy z boiska pokonani, to znaczy, że jest bardzo dobrze. Myślę, że wkrótce zaczniemy zdobywać więcej bramek – analizował trener Piasta.

W ostatnich dniach dużo się działo wokół Ariela Mosóra. Czy ten szum informacyjny i zmienność  sytuacji co do jego transferu o Molde nie przełoży się na postawę na boisku?

– Ariel jest silny mentalnie i potrafi sobie radzić z różnymi kwestiami. To jest dla niego najmniejszy dla niego problem – uważa Vuković. – Jeśli chłopak w moim debiucie robi duży błąd a potem jest najlepszy na boisku to świadczy o tym, że „nie pęka” i jest silny psychiczny – dodaje szkoleniowiec.

Wszystko więc wskazuje na to, że Vuković wystawi Mosóra przeciwko Cracovii, ale na pewno nie zagra Kamil Wilczek, który wciąż jest kontuzjowany.

Początek poniedziałkowego spotkania zaplanowano na godzinę 19:00.

Zobacz zapis video konferencji

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze