Wciąż jest głośno o niedoszłym transferze Ariela Mosóra do norweskiego Molde. Pojawiają się nowe niepokojące informacje, które sygnalizują konflikt między klubem a opiekunami Mosóra. A jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Ariel Mosór nie pojawił się w składzie na mecz ze Stalą Mielec i klub za pośrednictwem rzecznika prasowego oficjalne przyznał, że obrońca nie zagra, bo trwają ostatnie ustalenia z jego nowym pracodawcą.
W piątek miniony dyrektor sportowy Piasta Bogdan Wilk powiedział n antenie Canal+ Sport, że klub zaakceptował ofertę Norwegów za Ariela Mosóra. Według TVP Sport wynosi ona 2,2 miliona euro + bonusy, które mogłyby sprawić, że w sumie Piast zarobiłby około 3 milionów euro.
– W ciągu dwóch najbliższych dni cała sprawa powinna się rozwiązać, a nawet musi się rozwiązać. My musimy wiedzieć, na czym stoimy. Tak samo Ariel. My jesteśmy zadowoleni z oferty. Przyjęliśmy ją, a teraz wszystko jest w rękach Ariela – mówił dyrektor sportowy Piasta.
Klub chciał jak najszybciej doprowadzić do transferu, bo po pierwsze ma dziurę budżetową, a po drugie 20-latkowi za 10 miesięcy wygaśnie umowa z Piastem. Te lato jest więc najlepszym momentem na sprzedaż karty zawodnika. Potem jednak portal weszlo.com poinformował, że do przenosin jednak nie dojdzie, bo młodzieżowy reprezentant Polski chciałby grać w mocniejszym klubie. Ojciec piłkarza – Piotr Mosór zaprzeczył temu.
– Nie dogadaliśmy się na linii my – Piast – Molde. Syn zostaje w Piaście. Nie szukamy na siłę odejścia z klubu. Chcemy, by Ariel się rozwijał i może to robić w Gliwicach – powiedział dla portalu sport.pl Mosór senior.
Ojciec Ariela zarzucił też szerzenie przez klub, jego zdaniem nieprawdziwych informacji, że Ariel chce grać w jednej z pięciu najmocniejszych lig w Europie.
– Nie jest prawdą, że bierzemy pod uwagę tylko transfer do TOP5 lig Europy, nawet jeśli ktoś z klubu tak wszystkim rozpowiada – mówił ojciec Ariela – Syn wczoraj miał mecz z Rakowem, teraz koncentruje się na spotkaniu z Cracovią. Na niczym więcej – przekonywał.
Czytaj też: Mosór nie chce grać w Molde
Trudno jednak uwierzyć w tę ojcowską troskę o rozwój syna. Dobrze poinformowani dziennikarze portalu meczyki.pl podali kolejną informację, która może mogła mieć wpływ na zablokowanie transferu.
Temat Molde przyniósł agent, który na co dzień nie pracuje z Mosórem i prawdopodobnie to okazało się przeszkodą nie do przeskoczenia. Piotr Mosór, były zawodnik Legii Warszawa i ojciec zawodnika, miał stawiać zaporowe warunki. Do gry włączył się też Jacek Bednarz, wujek i doradca piłkarza. Według informacji podanych przez meczyki.pl wspomniani mieli domagać się od Piasta dodatkowych pieniędzy – ok. 250 tysięcy euro. Od tego uzależnia powodzenie transakcji. To kwota stojąca obok zapisanych w przepisach prowizji menadżerskich. Piast nie chciał zgodzić się na te wymagania i temat upadł.
Wydaje się więc, że między opiekunami Ariela a klubem zrodził się konflikt, a to może oznaczać, że nie będą oni zainteresowani przedłużeniem umowy, a jeśli tak to na swoich warunkach. To w konsekwencji może oznaczać, że za 10 miesięcy piłkarz odejdzie za darmo. To z pewnością jeszcze nie kończy tematu. Pytanie też jak wpłynie to na formę zawodnika. Do zamknięcia okna transferowe zostało jeszcze dwa tygodnie. Wszystko więc może się zdarzyć.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za meczyki.pl/sport.pl






















Ja wiem ze chlopak ma tylko 20 lat ale powinien się dobrze zastanowić nad doborem osób które mu doradzają.Bo sobie karierę zmarnuje.
Ma gowno do gadania poprostu Bednarz z ojcem chcą żeby pograł rok w Piascie i odszedł jako wolny zawodnik. Albo przedłuża o rok kontrakt albo ława i kropka.
Ma wszystko do gadania a nie gówno. Jest pełnoletni i to on podpisuje umowy a nie tatus z wujkiem. Ma to i owo do zawdzięczenia Piastowi a w wieku 20 lat szarpanie się o dodatkowe pieniądze to nie jest najlepszy pomysł. Piast może teraz złamać mu karierę co już niektórzy tu sugerują.Jesli tak sie stanie to za rok trafi do Lubina na odbudowę a nie zagranicę.
Pan Mosor senior fajnie zauważył iż Ariel może się dalej w Gliwicach rozwijać-i to jest prawda
Umknął mu tylko jeden szczegół iż błędne decyzje mogą ten rozwój kariery wyhamować a wręcz uwstecznić
Chcą zjeść ciastko i mieć ciastko.
Niech im dadzą 250 tys euro I niech idzie w pizdu. Przy Czerwińskim inny się wychowa. I budżet będzie dopięty. I może starczy jeszcze na jakiegoś przyzwoitego napadziora.
W każdej sytuacji, zawsze o wszystko winisz Piasta.Nic nie wiesz a swoje frustracje życiowe wylewasz na klub którego podobno jesteś kibicem.Jestes zwykłą ofiarą losu, bliżej ci do dziewczynek z Zabrza.Inni nie wiedzą.Ja wiem Robcio.Zabolku.
Gdyby klub zrobił jak piszesz już nigdy byśmy żadnego poważnego piłkarza nie sprowadzili.
Przy każdej transakcji jakiś cwaniak wyciągnąłby łapę po dodatkowa kasę.
A sam byś później marudził ile to kasy menadżerom piłkarskim zapłacił klub
Zrobił się smród bo już poważni dziennikarze na Twitterze o tym piszą.Jezeli tak ma wyglądać prowadzenie kariery Ariela to gratulacje Panie Mosór.Ciekawe co teraz Vuko zrobi?
Klub podobno ma opcję na kolejny rok, więc na spokojnie z tym nieprzedłużeniem. W ciągu kolejnych 2 okienek powinni go upłynnić. W ostateczności sprzedadzą Pyrkę do Szwajcarii. Aczkolwiek ta sytuacja jest pięknym dopełnieniem obrazu burdelu jaki panuje w gabinetach Piasta.
Najpierw awantura z WF, potem brak sponsora na start E-klasy, a teraz wypychanie na siłę Ariela do klubu, który najpewniej spowolni jego karierę. Śmiejemy się z Górników, ale w przepalaniu kasy zaczynamy iść podobną drogą.
Ok.Ale to porównanie jest conajmniej nie na miejscu. W Zabrzu miasto regularnie pompuje duże kwoty w bankruta bo urzędnicy zapewniają sobie w ten sposób wygranie kolejnych wyborów przy debilnym elektoracie.A u nas obniżono o połowę i tak niewysoką dotację.I ty chcesz to porównywać?Po rozrzutności i błędach transferowych mamy zaciskanie pasa.Pozbyto sie drogich w utrzymaniu a bezwartościowych sportowo pilkarzy i nie ma szalenstw przy transferach.Kazdy ma jakieś długi np Raków 20 mln.Ale u nas wystarczy sprzedaz 1 zawodnika i jesteśmy na plusie.Tam nawet LM może nie wystarczyć. I koniec końców czołowi zawodnicy ciągle przedłuzają umowy.
Tylko wpływy też rosną z roku na rok, a klub nie rzuca pensjami ponad 100 koła jak inne kluby ze Śląska. I nagle manko na 6 milionów, co całkowicie paraliżuje normalne funkcjonowanie ? Na kilometr śmierdzi defraudacją lub przynajmniej prywatą właścicieli.
Wpływy rosły a koszty nie? Zwłaszcza od pandemii? Ciekawa teoria.
Dla mnie znacznie poważniejszym problemem jest ewentualna sprzedaż Pyrki. Długo graliśmy praktycznie bez prawego obrońcy. Vuko z Pyrki zrobił piłkarza co się zowie, jak na Jego wiek. Nie mamy alternatywy na tej pozycji. Po sprzedaży Pyrki, będziemy musieli szukać PO, a nie N, którego nam nadal brak jak tlenu. Z Mosóra już pożytku nie będzie nijakiego, a do tego dostaniemy za niego okrągłe ZERO, bo odejdzie na własnych zasadach. Nie jestem za tym, żeby komuś niszczyć karierę, ale płakał z tego powodu też nie będę.
A według mnie nikt nie przyjdzie na tą pozycję. Po prostu przesuną w hierarchii Liszewskiego.
Tu chyba chodzi o to że powiedzmy że Molde nawet jak da 2 mln euro to po opłaceniu wszystkiego na czysto zostanie 1 mln euro. Prowizje dla menadzerów dla PZPN 5% dla pozostałych klubów w których grał Mosór. No i te 250 tyś dla Bednarza na nową fure. I nawet nie dopniemy budzetu a gdzie jeszcze jakis grosz na napastnika?
Ale udany tytuł, taki w stylu 90minut.pl.