Na pewno nie tak sobie wyobrażali zawodnicy Piasta mecz ze Stalą Mielec. Przez większość spotkania gospodarze ograniczali się do wybijania piłki i przeszkadzania gościom w oddawaniu strzałów, ale robili to na tyle skutecznie, że zachowali czyste konto.
W drugiej połowie już obie strony miały sytuacje, które mogły przechylić szalę, ale zabrakło precyzji, bo piłka lądowała na poprzeczce lub mijała bramkę, a gdy strzał był już celny to dobrze radzili sobie bramkarze.
– Było to bardzo trudne spotkanie, rozgrywane na dodatek w trudnych warunkach, Nasz rywal był niewygodny i nie forsował ataków, tylko bronił całym zespołem oraz czekał na poszczególne momenty, aby zagrozić kontratakiem lub stałym fragmentem gry. Udało nam się wybronić stały fragment z ich strony, a w jednej, tej ostatniej sytuacji mieliśmy szczęście. Paradoksalnie mogło skończyć się naszą porażką. Biorąc pod uwagę przebieg tego meczu, to byłoby to mało sprawiedliwe. Jako drużyna zrobiliśmy zdecydowanie więcej, aby ten mecz wygrać. Skoro nie udało się wygrać, to szanujemy ten remis i pracujemy dalej nad swoją grą oraz przygotowaniem do następnego meczu – powiedział po meczu Alexandar Vuković.
W meczu tym nie zagrał Ariel Mosór. Trener Piasta podjął decyzje, aby go nie wystawiać, bo niejasna jest jego najbliższa przyszłość. Nie jest tajemnicą, że klub chce go wytransferować, ale nie jest to przesądzone. Vuković uznał jednak, że na razie Mosór nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. W meczu ze Stalą pojawił się jeszcze jeden problem. Na kilka minut przed zakończeniem spotkania po zderzeniu z rywalem plac gry musiał opuścić Jakub Czerwiński. Potem pojechał do szpitala na badania. Nie wiadomo więc czy będzie do dyspozycji na następne spotkanie.
– To uraz od zderzenia, więc trzeba być ostrożnym i nie można tej sytuacji lekceważyć – powiedział.
Rok temu było sporo szumu wokół transferu Damian Kądziora. Ostatecznie piłkarz został w Gliwicach. Nie jest wykluczone, że teraz sytuacja się powtórzy z Arielem Mosórem.
– jest to najgorsza możliwa sytuacja, bo tak naprawdę nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć, czy będzie z nami w przyszłych kolejkach i dniach, więc liczę na to, że ta sprawa się rozstrzygnie. W tej chwili wolę, gdy to zamieszanie trwa, wolałem, żeby Ariel mógł spokojnie do tego tematu podejść. On wykazywał duże chęci do gry, natomiast to moja decyzja, żeby w tej sytuacji odpoczął. Później zobaczymy, bo wcale nie jest przesądzone, że odejdzie i nie zagra w następnym meczu – podkreśla Alexandar Vuković.
Dla drużyna Piasta remis ze słabą Stalą to jednak strata dwóch punktów. Dla mielczan wywalczenie oczka w starciu z najlepiej punktującą do niedawna drużyna w 2023 roku to zdobycz. Z takiego założenia wyszedł Kamil Kiereś.
– Za nami bardzo trudne spotkanie, z bardzo wymagającym i niewygodnym rywalem, który gra w taki trochę nieprzyjemny sposób i niełatwy dla przeciwników. Mowa o Piaście Gliwice, który jest jednym z najlepiej punktujących zespołów w 2023 roku w Ekstraklasie. Analizowaliśmy ten mecz z Lechem Poznań, który zakończył się przegraną drużyny Piasta. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że oni nie musieli tego meczu przegrać i mocno zawiesili Lechowi poprzeczkę. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, kto przyjeżdża i jak wyglądały statystyki bezpośrednich spotkań z ostatnich sezonów. Szukaliśmy równowagi w grze i nie chcieliśmy tylko się cofnąć, ale też chcieliśmy grać wszechstronnie. Założenia to jedno, a zielona murawa to drugie. Piast wysoko zawiesił poprzeczkę w trakcie spotkania. Mieliśmy dużo determinacji w trudnych momentach i w ten sposób dopisujemy ten punkt – ocenił trener Stali.
Piast po 2 kolejkach z 1 punktem zajmuje 15 lokatę w tabeli. Dwa mecz z tej drugiej serii nie odbyły się jednak.





















