Krykun i Bykowski zadebiutowali w Piaście

Sierhij Krykun i Marcel Bykowski to kolejna dwójka zawodników, którzy zaliczyli oficjalny debiut  w pierwszym zespole Piast Gliwice. Obaj do drużyny dołączyli przed tym sezonem, szybko więc mieli pokazać się gliwickiej publiczności.

 

Krykun już w 59 minucie zmienił Jorge Felixa.  Biorąc pod uwagę to, że sędzia doliczył prawie 10 minut do drugiej połowy, to na murawie przebywał przez prawie 40 minut. Kilka razy miał więc piłkę przy nodze i pokazała, że wie co z nią zrobić, ale trudno ten debiut uznać za udany.

– Czujemy duży niedosyt. Mieliśmy sporo sytuacji, szczególnie w drugiej połowie. Za szybko straciliśmy te dwie bramki i Lech objął prowadzenie. W drugiej połowie wypracowaliśmy sporo tych szans. Musimy teraz to wszystko przeanalizować. Cieszę się, że zadebiutowałem i z każdym kolejnym meczem będę starał się prezentować coraz lepiej – mówi cytowany przez oficjalną stronę klubu pomocnik Piasta.

Marcel Bykowski w 87 minucie zmienił Patryka Dziczka. Alexandar Vuković zastosował więc manewr, który miał wzmocnić atak.  Bykowski na murawie przebywał przez 11 minut i wejścia smoka nie zaliczył, a szkoda.  Bykowski to jeszcze młodzieżowiec. Do Piast przyszedł z Olimpii Zambrów, a nominalnie gra w ataku. Prędzej więc będzie zmiennikiem dla Kamila Wilczka, ale jeszcze w drużynie jest Gabriel Kirejczyk.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AMP

Który zespół chciałby zaczynać sezon przeciw Lechowi Poznań, który nieźle nabroił na poziomie średnioeuropejskim, no który? Padło na nas i trudno.
Zespół na pewno czuje, że nie odstawali, nie byli tylko tłem dla popisów lechitów.
Styl gry Dziczka jest „na dziczka”, otwarty, zawadiacki i ryzykowny. Niejedną bramkę zawalił i jeszcze zawali, ale per saldo cała drużyna korzysta na takiej bezkompromisowej postawie, pełnej animuszu i energii.
Którego Piasta wolałbyś oglądać cały sezon: sflaczałą trupę Fornalików czy presujące charty z charakterkiem Vuko?

local

Mi osobiście presujące harty nie wystarczają. Przychodzę na mecz żeby oglądać piękne akcje i gole, poprzedzone więcej niż dwoma podaniami, gdzie trzeci, nie jest dostarczany za darmo do przeciwnika i gdzie wykorzystuje się setki, takie z metra cięte.
Gdzie wy w tym meczu widzieliście wieeeelkiego Lecha, coś przegapiłem?

neo1989

Kolega zadał pytanie, trupa czy charty, jeśli charty Ci nie wystarczają to zmień klub, bo wybór jest zero jedynkowy. Właśnie charty dają widowisko a trupa czeka na kostuchę.

seal

Wszystko zweryfikuje pozycja na koniec sezonu. Wolę sflaczalą grę i pozycje 5 niż zawiadiacka ryzykowna na Dziczka i kończącą się na pozycji 14. Życzę Vuko podium ale to jaki jest z niego trener to się okaże na koniec sezonu. Bo każda drużyna ma sinusoidę w całym sezonie I gra w kratkę i tu chodzi o to by trener odpowiednio reagował a nie zarżnąl zespołu.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez seal
PiastKopernik

Zdecydowanie chcemy się cieszyć grą Piasta. Vamos chicos!

orion

Ja takiego Piasta chce oglądać. Była walka ,emocje dobre sytuacje. Tylko wynik się nie zgadza.Bywa.O Piaście dokładnie sprzed roku nawet nie przypominaj.

KrissKopernik

Lech jest na innym etapie przygotowania do sezonu(mecze w lidze europejskiej)
Poza tym kadrowo są poza naszym zasięgiem – a i tak sam mecz nie wyglądał dla Nas źle!
Mamy ewidentny problem w napadzie-i póki co 2 sezon nie udało się go rozwiązać

AD75

…napad nie będzie funkcjonował jak druga linia leży. A moim zdaniem, tam był problem.

KrissKopernik

Napad nie funkcjonuje od 2 sezonów!
Lini pomocy zdarzają się sporadycznie gorsze mecze

Bynio

Napad nie funkcjonuje no bo z całym szacunkiem dla Kamila ale z niego to już jest zgrana karta. Prawdziwego walczącego i szybkiego napadziora niestety nie mamy. Ja bym postawił na młodego Bukowskiego w pierwszym składzie a Kamila ewentualnie na zmianę na podmęczonych obrońców.