Zgodnie z przypuszczeniami Komisja Ligi zweryfikowała wynik meczu Piast – Lechia, jako walkower na korzyść gliwickiego klubu. Ponadto klub z Trójmiasta musi zapłacić 100 tys. złotych kary. Kibice natomiast dostali 7 miesięczny zakaz wyjazdowy.
Piast uniknął kary choć były takie obawy, że jakaś grzywna zostanie nałożona za niewłaściwe zabezpieczenie meczu lub za odpalenie świec dymnych przez fanów z Okrzei.
Kara dla Lechii adekwatna jest do popełnionych czynów. Przerwanie meczu, a następnie uniemożliwienie jego kontynuowania przez rzucanie rac bowiem jest najgorszym „przestępstwem”, w Ekstraklasie, a to kibole z Gdańska zrobili celowo i z premedytacją.
Piast dopisuje więc do swojego konta trzy punkty i trzy bramki, ale pozostaje tez niedosyt, że nie zostały wywalczone na boisku, bo do momentu przerwania spotkania gliwiczanie przegrywali 0:1. Trudno więc w tym przypadku liczyć tę potyczkę jako 13 nieprzegrany mecz z rzędu, raczej jako nieodbyty.
Czytaj też: Skandal w Gliwicach, kibole Lechii przerwali mecz
Źródło: piast.gliwice.pl/Ekstraklasa.org






















Mało nie spadłem z krzesła po przeczytaniu tytułu. Aż musiałem sprawdzic, jak się uzywa tego sformułowania. Walkower dla Piasta, a nie Lechii. Kara finansowa powinna być chyba także dla Piasta, chyba ze przepisy mówią, ze to odpowiedzialność klubu gości, a nie organizatorów. Nie znam się. 7 miesięcy to gruba przesada. Mogli zrobic 9, to zdążyłby się urodzić nowy kibic.
Nie uważam aby była to przesada. Takie zachowania trzeba tępić i karać jak najsurowiej. Podobnie jak niestosowne, czasem wulgarne, „oprawy boiskowe”
Stadion powinien być miejscem pozbawionym chamstwa, wulgarności i wrogości pod każdą postawą. To arena zmagań sportowców, nie miejsce upustu frustracji, jakie by nie było jej źródło.