Radomiak – Piast, Vuković i Galca o meczu

Do 10 spotkań bez porażki został przedłużona seria Piasta. W sobotę gliwiczanie pokonali Radomiaka Radom 1:0. Było to jednocześnie pierwsze zwycięstwo drużyny z Okrzei odniesione w Radomiu w Ekstraklasie.

Gliwiczanie wiedzieli, że jeśli wygrają z Radomiakiem to wskoczą na 5 miejsce w tabeli, a musieli sobie poradzić bez trójki podstawowych zawodników. Gospodarze natomiast przystępowali do tego spotkania podbudowani dobrym meczem z Lechem i wygraną nad Śląskiem. Spotkanie miało wyrównany przebieg, a wynik mógłby być odwrotny, ale ostatecznie góra była Piast.

– Znów mamy powody do zadowolenia, bo wygraliśmy kolejny mecz i zrobiliśmy to na trudnym terenie. Ostatnio na tym stadionie zremisował Lech, co pokazało, że nie jest tu łatwo wygrać. Zapracowaliśmy na to zwycięstwo – momentami grając dobrze, ale też czasami oddając inicjatywę przeciwnikom – tak ocenił postawę swojego zespołu Alexandar Vuković.

Kluczowym momentem tego meczu był obroniony przez Frantiska Placha rzut karny. To podcięło skrzydła radomianom, a dodało pewności siebie gliwiczanom.

– Najlepsza sytuacja dla rywali, to był rzut karny. Z naszej perspektywy był bardzo pechowy. W bramce mamy jednak Frantiska Placha, który nawet w takiej sytuacji potrafi pomóc drużynie – stwierdził Vuković.
W końcówce tego spotkania Piast miał dwie stuprocentowe sytuacje. Strzały Dziczka i Pyrki jednak obronił bramkarz gospodarzy.

– Szkoda, że nie wykorzystaliśmy sytuacji na 2:0, żeby móc zamknąć ten mecz wcześniej, ale najważniejsze są trzy punkty. Istotne, że dopisujemy sobie je do konta, a w tych trzech spotkaniach, które nam zostały będziemy walczyć o kolejne zwycięstwa – zapowiada trener Piasta.

Gdyby Radomiak zdobyłby chić 1 punkt, byłby już pewny utrzymania. Po tej porażce „Zieloni” jeszcze nie są tego pewni, ale szkoleniowiec gospodarzy przyznał, że Piast miał lepszy pomysł na ten mecz.

– Zmierzyliśmy się z mocną drużyną, która grała kompaktowo. Wiedzieliśmy o tym przed meczem, ale nie przełożyło się to na dobry wynik. Mieliśmy szansę zdobyć gola, ale to rywale strzelili i mieli kolejne okazje. Taki jest futbol – podkreślił Constantin Galca.

Trener Radomiaka dokonał też analizy straconej bramki, a ta była dość kuriozalna.

– Bramka dla Piasta to był błąd całej drużyny. Później chcieliśmy grać, strzelić gola, ale nie zostalismy za to wynagrodzeni – podsumowuje szkoleniowiec gospodarzy.

Po tej kolejce Piast z 46 punktami zajmuje 5 miejsce w tabeli. Radomiak ma na koncie 38 oczek i plasuje się na 12 lokacie.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze