Piast nie zmarnował okazji, aby wskoczyć na piąte miejsce, pokonując Radomiaka 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył już w 16 minucie Michał Chrapek. W 53 minucie natomiast rzut karny obronił Frantisek Plach. To był ważny moment, bo potem gospodarze nie meili już pomysłu jak stworzyć sobie kolejną, stuprocentową sytuację
W składzie Piasta na ten mecz zabrakło m.in. Kamila Wilczka i Michaela Ameyawa. Pierwszy jest kontuzjowany i nie zagrał już w poprzedniej kolejce. W ataku zastąpił go Gabriel Kirejczyk. Ameyaw natomiast pauzował za czwartą żółtą kartkę. W jego miejsce wskoczył Szczepan Mucha. Dla wychowanka Rekordu był to pierwszy mecz w Ekstraklasie w wyjściowym składzie. W zespole Radomiaka zabrakło natomiast Leonardo Rochy. Portugalczyk w tym sezonie zdobył 6 goli dla gospodarzy tego meczu, ale też jest kontuzjowany.
Tak jak się spodziewano radomianie od początku próbowali narzucić swoje warunki, częściej byli w posiadaniu piłki i stworzyli zagrożenie pod bramką Placha. Dwukrotnie jednak udanie interweniował bramkarz Piasta. Gliwiczanie w tym okresie głównie ograniczali się do obrony, ale w 15 minucie mieli rzut wolny. Ten stały fragment gry wykonywał Tomasiewicz, który szybko zagral do Chrapka, a ten bezlitośnie wykorzystał fakt, że golkiper Radomiaka stał daleko przed bramką i lobując go otworzył wynik tego spotkania. Gliwiczanie mogli więc od tego momentu grać już spokojniej, ale pewnie w głowach mieli jeszcze emcz z Widzewem, kiedy to wysoko prowadzili, a w końcówce musieli bronić wyniku. Potem jednak mecz się wyrównał, goście nawet częściej byli w posiadaniu piłki, ale gospodarze robili wszystko, aby doprowadzić do wyrównania, obrona gości jednak nie pękała. W 35 minucie Piast mógł prowadzić 2:0. Felix strzelał już z obrębu pola karnego, ale uderzył w sam środek bramki, gdzie jednak był już Kobylak. W 38 minucie gliwiczanie wykonywali dwa rzuty rożne z rzędu, nic jednak z tego nie wynikło. Potem zaatakowali radomianie, ale ich akcje kończyły się daleko przed szesnastką. W końcówce pierwszej połowy jednak gospodarze mocniej przycisnęli, ale nie stworzyli sobie sytuacji na zdobycie bramki. Nie mniej jednak ta końcówka była ostrzeżeniem, że trzeba w drugiej połowie coś zmienić, aby nie dać się zepchnąć Radomiakowi do obrony.
Na tę drugą odsłonę nie wyszedł już już Szczepan Mucha. W jego miejsce wszedł Tomasz Mokwa, który ustawił się na prawej obronie, a na skrzydło poszedł Arkadiusz Pyrka. Gliwiczanie dobrze zaczęli tę drugą odsłonę i chcieli szybko podwyższyć wynik, ale to radomianie mieli wyborną okazję. W 54 minucie Czerwiński trochę przypadkowo, ale zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia nawet nie skorzystał z VAR-u tylko wskazał na 11 metr. Rzut karny wykonywał Alves, ale Plach wyczekał go i odbił piłkę zmierzająca w jego lewy róg. Wrócili więc gliwiczanie z dalej podróży. W 60 minucie Alexandar Vuković zdecydował się zdjąć z boiska Kirejczyka, który tego meczu nie zaliczy do udanych. Zastąpił go bardziej doświadczony Alex Sobczyk. Wciąż jednak optyczną przewagę mieli gospodarze z której jednak nic nie wynikało dlatego pewnie trener Radomiaka zdecydował się na zmiany.Mniej więcej od 70 minuty Piast zaczął przejmować inicjatywę i przesuwać się coraz bliżej pola karnego gospodarzy. W 77 minucie po zagraniu Dziczka – Sobczyk wyłożył piłkę Feliksowi, ten jednak ponownie uderzył w środek bramki dając szansę Kobylakowi na obronę tego strzału. W 87 minucie po rzucie rożnym Okoniewski strzelal z trzech metrów głową, ale chyba był za blisko, aby skierować ją pod poprzeczkę i na szczęście zmarnował tę okazję na wyrównanie. W 89 minucie po kontrze idelana okazj ę na oddanie strzału miał Dziczek, ale ponownie Kobylak stanął na wysokości zadania i był tylko róg. Zaraz potem Chrapek był faulowany był przed narożnikiem pola karnego. Bezpośredniego uderzenia próbował Hateley, ale bez powodzenia. Sędzia do tego meczu doliczył trzy minuty w których jednak wynik się już nie zmienił, choć szansę na to miał Okoniewski, który po raz kolejny próbował głową pokonać Placha, a potem Pyrka była sam na sam z Kobylakiem, jednak bramkarz Radomiaka nie dał się pokonać.
Radom – 06.05.2023, g. 15:00
Radomiak Radom – Piast Gliwice 0:1 (0:1)
Bramka:
0:1 – 16` Michał Chrapek (asysta Grzegorz Tomasiewicz)
Eadomiak: 1. Gabriel Kobylak – 14. Damian Jakubik (67, 29. Raphael Rossi), 16. Mateusz Cichocki, 92. Mike Cestor, 33. Dawid Abramowicz – 7. Lisandro Semedo (67, 18. Krystian Okoniewski), 77. Chrístos Dónis, 10. Roberto Alves (79, 2. Thabo Cele), 70. Frank Castañeda, 80. Berto Cayarga (61, 11. Daniel Pik) – 19. Jean Franco Sarmiento.
W rezerwie: Albert Posiadała, Pedro Justiniano, Jakub Nowakowski, Jakub Snopczyński, Luizao
Trener: Mariusz Lewandowski
Piast: 26. František Plach – 77. Arkadiusz Pyrka, 2. Ariel Mosór, 4. Jakub Czerwiński, 98. Aléxandros Katránis – 23. Szczepan Mucha (46, 22. Tomasz Mokwa), 16. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz (84, 24. Tom Hateley), 6. Michał Chrapek, 7. Jorge Félix – 27. Gabriel Kirejczyk (59, 34. Alex Sobczyk).
W rezerwie: Karol Szymański, Constantin Reiner, Jakub Holubek, Tomas Huk, Tomasz MOkwa, Michał Kaput
Trener: Alexandar Vuković
żółte kartki: Katránis, Mucha.
Sędziowali: Damian Kos (Gdańsk) Bartosz Heinig i Dariusz Bohonos. W wozie VAR zasiądą Jarosław Przybył oraz Marcin Borkowski.
widzów: 4346.























Jeżeli prawda jest i Lech jest zajechany sezonem oraz duża ilością meczy to 4 pozycja jest do zdobycia przy odrobinie szczęścia
No zajechani 3:0
Napisalem: jeżeli to prawda
Nie przewidziałem iż craxa to lazjzy)2
Na co nam teraz puchary! Latem pewnie będą spore zmiany.
Dokladnie. Jak grac w pucharach to tylko po zdobyciu mistrzostwa lub Pucharu Polski. Zagrac w nich na sile – jest bez sensu. Przykladem jest Lechia, zreszta my tez nie majac w przeszlosci szerokiego skladu walka w pucharach nam nie wychodzila. Granie na dwoch frontach wiaze sie z wczesniejszym wejsciem w sezon, problemami z forma na jesieni i koniecznoscia gonienia na wiosne. Rakow bedzie kolejnym przykladem po Legii, Lechu w poprzednich latach, ze nie majac szerokiego skladu nie da sie pogodzic gry w lidze i pucharach.
Puchary… nie. Zakończyć sezon jak najwyżej, pomyśleć o wzmocnieniu i dobre przygotowanie do sezonu. Tego na trzeba…Popracować nad młodzieżą, dopracować co już zaczęliśmy i do ataku…
I jeszcze jedno. Pięknie się w tabelę patrzy:)
Mi się marzą puchary, w tym puchar Polski. Mistrzostwo Polski mamy i fajnie by było powalczyć tez na innych frontach. Mecze z górnikiem czy Lubinem nie wywołują już takich emocji, jak kilka lat temu. Potrzebujemy przy Okrzei zobaczyć Juventus, Real, Arsenal!
…szkoda wątroby i trzustki.Rzuć to!;)
Puchary=kłopoty(szeroko rozumiane)
Choć Lech pokazał iż można to jakość połączyć i zarobić sakramencka kasę!!
tak, ale to dopiero teraz. wczesniej nie potrafil tego pogodzic.
Uczyć na błędach należy się uczyć!
Ciekaw jestem czy Raków wyciągnie wnioski czy postanowi pomimo wszystko uczyć się na własnych błędach
Pięknie wygląda tabela a Piast w niej, przypominając sobie jesień i miejsce na czerwonym Piasta to jest ogromny sukces, jeszcze do końca 3 kolejki i te 5 miejsce trzeba teraz obronić a na koniec sezonu będzie euforia.
To prawda. Tym bardziej wkurw mnie bierze na tę zmarnowaną jesień.I poprzednie dwie.