Dziewięć dni mieli na regenerację sił po derbowym meczu z Górnikiem Zabrze zawodnicy Piasta. Swoje kolejce spotkanie bowiem gliwiczanie rozegrają w niedzielę 16-kwietnia. Niebiesko-czerwoni na stadionie przy ul Okrzei podejmować będą Wisłę Płock.
Obie drużyny do tej pory zgromadziły po 36 punktów i odpowiednio zajmują 7(Wisła) i 8 miejsce (Piast). Ekipa z Płocka jest wyżej bo na wygrała pierwsze starcie z ekipą z Okrzei 1:0. Oba zespoły są też bardzo bliskie osiągnięcia celu minimum, czyli utrzymania w Ekstraklasie. Drużyna, która w niedzielę zwycięży w zasadzie będzie już mogła zweryfikować swoje cele na bardziej ambitne.
– Nawet w przypadku zwycięstwa matematycznie jeszcze tego utrzymania nie będziemy pewni, ale nie ukrywam, że rozmawiając z zawodnikami, mówimy sobie, że wygrana dodałaby nam już tej pewności, i że jesteśmy na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć. 39 punktów daje już duży spokój – przyznaje Alexandar Vuković.
Piast w ostatnich 6 meczach zdobył 16 punktów. To imponujący wynik, osiągnięty głównie bardzo dobrą grą w defensywie. Trzy ostatnie zwycięstwa zostały jednak odniesione w najmniejszych z możliwych rozmiarów, bo 1:0.
– Pewnym wyznacznikiem potencjału zespołu jest jego gra obronna. Jesteśmy drużyną, która nie pozwala na zbyt wiele przeciwnikowi, niezależnie od wyniku, ale to nie oznacza że nad tym elementem jeszcze nie musimy pracować . Jest to dobre świadectwo i w tym kierunku chcemy iść dalej, ale. Pamiętajmy, że ta druga strona też chce wygrywać więc trzeba szanować to co udało nam się do tej pory zrobić – tłumaczy trener Piasta.
Wisła jest jedną z drużyn najsłabiej punktujących na wyjeździe. Płocczanie na boiskach w tym sezonie przeciwnika wygrali tylko dwa mecze, a trzy zremisowali, pozostałe osiem przegrali. Czy przez to będzie łatwiej gliwiczanom uzyskać dobry wynik?
– Nie bierzemy tego pod uwagę. My do niedawna byliśmy drużyną, która u siebie bardzo słabo punktowała. Chcemy oczywiście jeszcze w tym sezonie sprawić, aby to nasze boisko było naszym atutem, ale też na pewno Wisła chce poprawić swój dorobek jeśli chodzi o mecze wyjazdowe – przewiduje Vuković.
Wisła była rewelację rundy jesiennej, ale biorąc pod uwagę tabelę wiosny to zajmuje drugie miejsce od końca, a Piast trzecie od góry. To jakby wskazuje faworyta niedzielnej potyczki.
Nie analizuje przeciwników pod tym kątem. Wisła rzeczywiście nie punktują regularnie, ale jeśli przegrywają to pechowo, albo tracąc bramki w ostatniej chwili. Jest to jednak drużyna pod względem nazwisk i potencjału zbliżona do naszej. Wolski, Sekulski, Szwoch, Śpiączka czy Rzeźniczak to są mocne nazwiska jak na polską Ekstraklasę. Przestrzegam przed myśleniem, że jeśli Wisła nie gra tak dobrze jak na początku sezonu to jednak jest teraz słabszym zespołem. Choć jesteśmy w dobrej dyspozycji, to spodziewam się trudnego meczu – podkreśla trener Piasta.
Na potwierdzenie, że płocczanie wstają z kolan jest wynik ostatniego meczu w którym to „Nafciarze” pokonali Zagłębie Lubin 2:0.
– Wisła wygrał ważny dla nich mecz więc musimy podejść do tego spotkania z dużą uwagą i bardzo sumiennie się do biego przygotować, ale oczywiście naszym celem są trzy punkty – zaznacza „Vulo”.
Piast notuje świetną serię i na pewno gliwiczanie chcieliby ją podtrzymać, ale zaznacza Alexandar Vuković, minione zwycięstwa to już historia.
– Moim zdaniem nie ma znaczenia kto miał jaką serię. Liczy się tylko to co przed nami – kończy trener Piasta Gliwice.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Zobacz pełny zapis konferencji prasowej






















Czy naprawdę tak trudno przeczytać tekst, zanim się wciśnie „enter”? Jest w nim tyle błędów, że aż zęby bolą.
Vulo, przestań…;)
Waldemar z słabego ZL zrobił jeszcze słabsza ekipę
Za długo klub czekał z słuszna decyzja!
No jak Fornalik spuści Lubin z ligi to kilka osób będzie się turlac ze śmiechu. Karma bywa złośliwa a on się nieładnie zachował jak stąd odchodził.
Na dziś decyzja rozstania z Waldemarem była jak najbardziej słuszna lecz zbyt późna!
Co masz na myśli odnośnie zachowania Fornalika ?
Co Waldek zrobił?
No ja tam nikomu zle nie życzę, ale taki gornik to powinien spaść. Pora skończyć z tym komunistycznym dziwadłem z największej wsi Europy. To jest wrzód, który dla wszystkich jest kłopotem. Pokopaliby sobie w 2 lidze, na stadionie na 3 tys ludzi i byłoby to zdrowe odwzorowanie tego na co ich teraz stać. A tu nie. Będą budować trybuny, a peronu nie maja. Wydają miliony na ludzi z dziwnymi imionami. No wez żesz kurwaa to ogarnij.
Panowie już tu kiedyś o tym pisałem i komentarz szybko zniknął ze strony.I może lepiej niech tak zostanie.Ja życzę mu jak najlepiej i zawsze będę pamiętał co tu osiągnął. Choć na koniec całkowicie sie pogubił.