Lech Poznań to aktualnie nr 1 jeśli chodzi o polską piłkę. Wciąż aktualni mistrzowie Polski potwierdzili, że mają topową drużynę, pewnie wygrywając 2:0 w 1/8 finału Ligi Konferencji ze szwedzkim zespołem Djurgårdens IF. Z tą drużyną w niedzielę zmierzy się Piast Gliwice.
„Kolejorz” pokonał Szwedów, ale jeszcze nie jest pewny awansu. Poznaniacy rewanżowe spotkanie rozegrają już w czwartek i wszyscy się zastanawiają czy będzie to miało wpływ na postawę podopiecznych John van den Bromna w starciu z Piastem Gliwice. Na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć nawet szkoleniowiec Piasta Gliwice – Alexandar Vuković.
– Trudno powiedzieć. Można się spodziewać, że Lech rozpocznie spotkanie z nami w takim samym składzie jak zagrał z Djurgardens, ale zazwyczaj trenerzy mając perspektywę meczu rewanżowego w tak ważnych rozgrywkach, korzystają z większego grona zawodników i tego raczej się spodziewamy. Nie mniej jednak, gdyby nie mecz pucharowy, to pewnie zagrałaby ta sam jedenastka, która wychodziła w ostatnich zwycięskich spotkaniach Lecha. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo ci co wyjdą na boisku, to będą piłkarze z dużą jakością – analizuje Alexandar Vuković.
Lech w tym sezonie rozgrywał już spotkania zarówno przed jak i po meczach pucharowych i dwa z nich nie były udane. Poznaniacy przegrali z Zagłębiem Lubin 1:2 i w takim samym stosunku ulegli Śląskowi Wrocław, ale potem wygrali z Lechią 3:0 i pokonali Djurgardens 2:0. Czy w tej sytuacji da się przewidzieć z jakim nastawieniem zawodnicy „Kolejorza” przyjadą do Gliwic?
– Może tak być, że jednak zawodnicy Lecha będą myślami przy rewanżu, ale z drugiej strony po takich zwycięstwach wzrasta pewność siebie. Przykładem niech będzie wygrany pojedynek z Lechią, którą to drużynę ograli dość swobodnie. Myślę jednak, że nie możemy liczyć na żadną taryfę ulgową, a wręcz przeciwnie. Lech jest w dobrej formie. My po prostu musimy skupić się na sobie i jak najlepiej się zaprezentować – przekonuje trener Piasta.
Lech ma indywidualności, ale zdaniem szkoleniowca Piasta nie ma takiego zawodnika, któremu trzeba poświęcić szczególną uwagę, jak miało to miejsce np. w meczu z Legią Warszawa. Wtedy to Grzegorz Tomasiewicz otrzymał misję zneutralizowania Josue i zadanie to wykonał. To może utrudniać opracowanie strategii na ten mecz.
– Myślę, że w Lechu nie ma takiego piłkarza od którego wszystko się zaczyna jeśli chodzi o ofensywę. Jest to bardziej rozłożone i tak to trzeba analizować. Prawdą jednak jest, że niełatwo będzie trafić jedenastkę, która na nas wyjdzie. Zobaczymy jak będą wyglądać te ewentualne rotacje i na bieżąco na nie reagować – wyjaśnia szkoleniowiec.
Lech w tym sezonie raczej już nie obroni tytułu mistrza Polski, bo do prowadzącego Rakowa poznaniacy tracą aż 16 punktów Trudno będzie nawet zająć drugie miejsce, bo strata do Legii wynosi 7 oczek. Czy to oznacza, że jednak gliwiczanom będzie łatwiej o punkty niż w potyczkach z w/w ekipami?
– Myślę, będzie to tak samo trudny mecz , jak te z Rakowem czy Legią nawet jeśli wyjdą w innym składzie. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bez szans. Raków i Legia nas nie zdominowali i nie musieliśmy liczyć na szczęście, a wręcz przeciwnie. Jeśli zagramy na naszym najlepszym poziomie to będziemy trudnym rywalem i wynik tego meczu będzie sprawą otwartą. Moim zdaniem nie jesteśmy bez szans – podkreśla Vuković.
Gliwiczanie przystąpią do pojedynku z Lechem podbudowani dwoma zwycięstwa z rzędu, które pozwoliły im opuścić strefę spadkową. Takie wyniki niewątpliwie budują pewność siebie i podnoszą morale drużyny.
– Jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu od samego początku roku, niezależnie od wyników. Drużyna pracuje z dużym zaangażowaniem. Zawodnicy są skupieni i ukierunkowani, aby pracować dla zespołu. Na pewno jednak tak jest, że się jak wygrywa kilka spotkań z rzędu to na kolejny wychodzi się czując już pewniej i swobodniej – przyznaje trener Piasta.
Jest nadzieja, że w niedzielę murawa stadionu przy ul. Okrzei nie będzie tak mocno przeszkadzać zawodnikom. Greenkiperzy mieli dwa tygodnie, aby doprowadzić ją do porządku po ostatnich meczach. Aura też jest już łaskawsza. Nie mniej jednak i tak będzie trzeba mieć przygotowanych kilka wariantów w zależności od stanu murawy i warunków atmosferycznych.
– Są niuanse taktyczne, które trzeba brać pod uwagę. Nie byłoby np. mądrą decyzją rozgrywania piłki na własnym polu karnym, gdy murawa na to nie pozwala. Będę jednak ciągle powtarzał, że zarówno pogoda jak i boisko będzie takie samo dla obu drużyn – podkreśla „Vuko”
Wiadomo też, że poprawiła się sytuacja kadrowa. Pod uwagę nie będzie brany tylko Rainer i wciąż przechodzący rehabilitacje: Huk i Kostadinov. Pozostali zawodnicy są zdrowi.
– Sytuacja jest dobra. Za wyjątkiem tych trzech wszyscy są w treningu – zdradza Alexandar Vuković.
Mecz Piast Gliwice – Lech Poznań zostanie rozegrany w niedzielę – 12 marca na stadionie przy ul Okrzei w Gliwicach. Początek spotkania przewidziano na godzinę 15:00.
Zobacz też zapis konferencji prasowej:






















