To już pewne. Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN wydała zgodę na rozgrywanie domowych meczów Ruchu Chorzów na Stadionie Miejskim w Gliwicach. Klub z Chorzowa był zmuszony poszukać obiektu zastępczego po tym jak Nadzór Budowlany nakazał demontaż z jednego z masztów oświetleniowych – padło na Gliwice.
Umowa będzie obowiązywać do końca tego sezonu. Za wynajęcie obiektu zapłaci miasto Chorzów. Koszt wynajęcia to 110 tys. zł za jeden mecze. Niebiescy w rundzie wiosennej rozegrał 8 spotkań w I lidze. Jeśli jednak zakończą rozgrywki na miejscu barażowym, a takowe aktualnie zajmują, to dojdą do tego jeszcze trzy mecze.
Dodatkowe pieniążki w klubowej kasie z pewnością przydadzą się przydadzą, ale to oznacza, że wiosną na Okrzei może odbyć się aż 20 spotkań! Jeśli aura nie będzie łaskawa to murawa nie ma prawa tego wytrzymać. Czym więc kierowali się włodarze klubu godząc się wynajem stadionu?
– Pomoc między klubami w moim odczuciu jest czymś naturalnym i w wielu innych sytuacjach także powinniśmy się wspierać, dlatego też między innymi z tego powodu podjęliśmy decyzję o zawiązaniu współpracy. To duże wyzwanie dla obu Klubów ale jestem pewien, że wspólnymi siłami jemu podołamy. Zawarta umowa, prócz faktu dzierżawy stadionu w dni meczowe, przewiduje współpracę organizacyjną na wielu płaszczyznach z tym związanych – tłumaczy na łamach oficjalnej strony klubu Grzegorz Bednarski, prezes Piasta Gliwice.
Mniej optymistyczny był natomiast Alexandar Vuković.
– Jest to spory problem dla nas. Oszczędzamy tą murawę jak tylko się da. Są jednak rzeczy na które jako trener nie mam wpływu. Muszę to po prostu zaakceptować. Nie ma co jednak narzekać tylko sobie z tym poradzić – tak skomentował ten fakt szkoleniowiec Piasta.
Murawa na stadionie przy ul Okrzei do najlepszych nie należy. W poprzednim sezonie były nawet takie mecze po których trenerzy innych drużyn mówili, że nie nadaje się do gry. Udało się jednak na tyle doprowadzić jej stan do użytku, że jesienią już tak mocno nie przeszkadzała w graniu.
Przez większość kolejek rundy wiosennej mecze na Okrzei będą odbywać się co tydzień. W jednym jednak przypadku spotkania odbędą się z dnia na dzień. 25 lutego Piast podejmować będzie Cracovię, dzień później też na Okrzei Ruch zmierzy się ze Stalą Rzeszów.
Jakość murawy ma zasadniczy wpływ na to jak gra drużyna. W tym przypadku wiele będzie też zależeć od pogody w trakcie spotkań. Może uda się jakoś dotrwać do końca sezonu, ale po zakończeniu rozgrywek na pewno będzie w opłakanym stanie i naprawa może więcej kosztować niż zysk z wynajmu, chyba że uda się szybciej wymienić maszty na Cichej i Ruch wróci tam szybciej niż przed końcem sezonu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Czy 110 tys do duże czy małe pieniążki to nie wiem, ale to że murawa ucierpi to na pewno. Z drugiej strony stadion jest po to, żeby żyć i z niego korzystać. Oczywiście o ile nie jest to jakiś Górnik, ROW czy Katowice. Kibice Ruchu zapełnią nasz obiekt i to będzie z pewnością przykre dla wiernych kibiców Piasta. Z drugiej strony nie ma się co oszukiwać, oni kibicowsko zostawiają w tyle wszystkich. A co do samej współpracy, to zobaczymy, gdy spotkamy się z Ruchem w tej samej klasie rozgrywkowej.
No i dojdzie jeszcze chyba kasa za bilety wiec to będzie zdecydowanie więcej niż to 110 tys za 1 mecz
Fakt jeżeli szybko nie zrobi się cieplej(a nie zanosi się na to) murawa zostanie szybko zaorana
Kasa z biletów na mecze Ruchu jest dla Ruchu a nie dla nas:)
Szkoda
Jest i naiwne z mojej strony światełko w tunelu: skoro ta murawa jest tak słaba to póki się da zróbmy na tym klepisko i latem wymieńmy ja na nową. Może nasz prezes, przypominający mi Freda Flinstona, też tak pomyślał.
Zastanawiający jest fakt iż nawet nie podjęliśmy żadnej próby ściągnięcia napastnika
Zero informacji,przecieków,nawet plotek