Vuković: wierzę w ten zespół

Piast Gliwice rozpocznie rundę rewanżową meczem z Jagiellonią Białystok. Spotkanie to zostanie rozegrane w najbliższą niedzielę na stadionie przy ul Okrzei. Niebiesko-czerwoni do tego pojedynku i kolejnych w tej rundzie przygotowywali się przez ponad dwa miesiące. Trenerzy mieli więc dużo czasu, aby dobrze przepracować ten czas.

– Tak długa przerwa akurat dla nas była korzystna. Przychodząc do Piasta nie miałem możliwości poznać dobrze drużyny, bo od razu trzeba było rozgrywać mecze. Potrzeba było trochę czasu, abyśmy się nauczyli siebie nawzajem i poznali i myślę, ze tak się stało. Teraz czuję się już częścią tej drużyny. Przystępujemy do tego pierwszego meczu z przekonaniem, że dobrze przepracowaliśmy ten okres – przekonuje Alexandar Vuković.

W przerwie zimowej w zespole prowadzonym przez serbskiego szkoleniowca zaszły niewielkie zmiany. Odeszło trzech piłkarzy: Rauno Sappinen, Alberto Toril i Wojciech Kamiński. Przybył natomiast tylko Szymon Mucha. Czy w tej sytuacji można jeszcze spodziewać się transferów do klubu.

– Niewykluczone że tak, ale na tę chwilę kadrę mamy zamkniętą. Przychodząc do Piasta mówiłem, jeszcze jako osoba z zewnątrz, że w tej drużynie jest potencjał. Teraz po trzech miesiącach pobytu z zespołem mogę to tylko potwierdzić. Wierzę w tych zawodników, których mam do dyspozycji. Jedynie czego się obawiam to kontuzji – wyjaśnia Vuković.

Zarówno Toril jaki Sappinen przychodzili do Piasta z nadzieją, że będą strzelać bramki i wychodzić w pierwszym składzie. Obaj jednak zawiedli i klub wypożyczył ich z opcją transferu definitywnego. W tej sytuacji jednak trenerzy będą mieli do dyspozycji tylko dwóch napastników, doświadczonego Kamila Wilczka i dopiero stawiającego pierwsze kroki w Ekstraklasie Gabriela Kirejczyka.

– Daliśmy odejść dwójce zawodników, którzy w drużynie pełniliby rolę drugiego, a nawet trzeciego napastnika. Taka sytuacja nie jest dobra zarówno dla klubu jak i samych piłkarzy, szczególnie z takim CV jaki mieli Sappinen czy Toril. Mamy Kamila Wilczka, Gabriela Kirejczyk i Jorge Felixa, który też może grać na tej pozycji. Mamy też model gry z jednym napastnikiem więc problemu tu nie widzę. Ja chce mieć w zespole zawodników, którzy mają duże szanse na granie i w tej chwili właśnie tak jest – zaznacza Vuković.

Czytaj też: Jagiellonia na treningu przed startem rundy rewanżowej.

Piast jesienią zdobył 16. punktów, co przełożyło się na 16., nie dające utrzymania w Ekstraklasie miejsce w tabeli. Niezbędna więc była analiza przyczyn takiego stanu rzeczy, aby kiepska jesień się już nie powtórzyła.

– Analizę rundy jesiennej przeprowadziliśmy, ale teraz ważniejsze jest, aby skupić na modelu grania jaki chcemy prezentować. Przede wszystkim pracowaliśmy nad tym, aby lepiej funkcjonować jako zespół już od pierwszego meczu. Mamy swój pomysł jak chcemy grać i to żeśmy doskonalili w tym okresie przygotowawczym – zdradza szkoleniowiec Piasta.

Alexandar Vuković

Mimo zapowiedzi nie zakontraktowano prawego obrońcy. Alexandar Vuković znalazł jednak alternatywnego zawodnika na tę pozycję dla Tomasza Mokwy.

– Każdy, kto jest związany z klubem podkreśłał, że po odejściu Martina Konczkowskiego na tej prawej obronie jest vacat. W pierwszej kolejności staraliśmy się jednak znaleźć rozwiązanie w naszej kadrze i padło na Arka Pyrkę, który w większości spotkań sparingowych grał na tej pozycji. W moim odczuciu ten chłopak ma predyspozycje, aby na tej prawej obronie odnaleźć się. Będzie teraz miał szanse, aby to udowodnić – wyjaśnia szkoleniowiec.

Natomiast zupełnie inne zadania będzie miał Szymon Mucha. To jedyny nawodnik, który w tym oknie transferowym dołączył do Piasta.

– Jest to chłopak, który może grać w ataku, ale bardziej go widzę jako ofensywnego pomocnika czy nawet skrzydłowego – ocenia Vuković.

Zbudować formę fizyczną czy przećwiczyć nowe schematy jest łatwiej niż przywrócić wiarę w swoje umiejętności po tak nieudanym okresie. Czy w tej sytuacji ta obawa przed spadkiem nie będzie miała negatywnego wpływu na psychikę zawodników w tej drugiej części sezonu.

– Przypomnę, że ostatni mecz w rundzie jesiennej wygraliśmy i to jest plus. Nie mamy szans na mistrzostwo Polski, ale przed nami jeszcze 17. kolejek. Nie byłoby to dobre, gdyby cały czas myśleć negatywnie o tym co może być za kilka miesięcy. Najważniejszy jest najbliższy mecz – zaznacza Vuković.

Przy Okrzei zdają sobie jednak sprawę, że sytuacja jest trudna, a Piasta czeka walka o utrzymanie.

– Wiemy gdzie jesteśmy i nie możemy tego bagatelizować. Wierzę jednak w ten zespół, widzę w nim duży potencjał. Do każdego meczu będziemy podchodzić tak samo, czyli z chęcią wygrania i będziemy robić wszystko, aby tak było – przekonuje szkoleniowiec.

Piast zaczyna rywalizację od starcia z Jagiellonią Białystok. Nie jest to zespół z góry tabeli, ale też nie są to chłopcy do bicia. Z racji tego, że Jagiellończycy także są w trudnej sytuacji w niedzielę można się spodziewać trudnej przeprawy.

– Każdy mecz jest najważniejszy. Nie wyobrażam sobie, aby zawodnicy dzielili spotkania na mniej czy bardziej ważne. Dla nas jest to szansa, aby już na początku pokazać że jesteśmy mocni. Natomiast tak samo podejdziemy do kolejnych spotkań – mówi Serb.

Trenerzy mają już w głowie skład na pojedynek z Jagiellonią, ale tradycyjnie personaliów nie chcą zdradzić.

– W dużym stopniu tak. Mam dylemat jeszcze tylko na jedną pozycję. W sumie to na 99% wiem kto wyjeździe przeciwko Jagiellonii – zdradza szkoleniowiec.

W piątek oficjalnie już potwierdzono, że wiosną swoje mecze domowe na stadionie w Gliwicach będzie rozgrywał Ruch Chorzów. Klub na tym zarobi, ale na pewno ucierpi murawa, która i tak do najlepszych w Ekstraklasie nie należy.

– Jest to pewien problem dla nas, ale jako trener nie mam na to wpływu. Po prostu muszę to zaakceptować. Myślę jednak, że wiele klubów będzie miało z tym problem, bo gramy już w styczniu, a to nie jest sprzyjająca pora na wegentację trawy – zauważa Alexandar Vuković.

Spotkanie zostanie rozegrane 29 stycznia o godzinie 12:30. Nie jest więc typowo meczowa pora. Aby przyciągnąć kibiców klub zdecydował, że bilety będą kosztować 10 zł. (Promocja nie dotyczy sektora gości). Dzieci i młodzież do 15. roku życia natomiast mają darmowy wstęp. Mimo zimna warto więc przyjść na stadion, by na żywo zobaczyć ten mecz.  Czytaj też „Na Jagiellonię za 10 zł, kibice dostaną darmową herbatę”

Zobacz też zapis konferencji prasowej

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
RamPamPam

Ta wiara musi być naprawdę bardzo mocna,skoro Aco chce ratować ekstraklasę Mokwa czy Pyrką na wahadle. Ciekawe czy takie widział te perspektywy tego zespołu przy podpisywaniu kontraktu, czy El Prezeso i Don Wilk nabajerowali go i teraz zostało „fornalikowanie” na konferencjach. Ja swoje zdanie mam, a Wy? 😉

KrissKopernik

Kiedys za podobna opinie kilkakrotnie mnie obrażales i nazwałeś maruda itd
Ehh jak to wszystko się szybko zmienia

RamPamPam

Dalej będę Cię nazywał dzbanem, bez argumentów i wiecznego marudera i szukającego zaczepki gościa, także wydupiaj dwa *huje w bok, bo gdzieś mam Twoje smutne wysrywy. Nie masz nic interesującego do przekazania to milcz, bo wystarczająco wokół klubu martyrologii, a co to konstruktywna krytyka to nie masz pojęcia.

KrissKopernik

Ojojoj ram pam coś tam
Używaj słów których znasz znaczenie!!

KrissKopernik

Patrząc. Na to co Rauno pokazał w 1 meczu Stali decyzja o wypożyczeniu wydaje się słuszna!